Facebook Google+ Twitter

„Muzyka Sfer Niebieskich”. Odwieczna walka człowieka z naturą

„Muzyka Sfer Niebieskich” to książka niejednorodna gatunkowo. Jej autor, Tadeusz Solecki, określił ją jako science fiction. Po zapoznaniu się z notą biograficzną Soleckiego trudno o zdziwienie. O czym miałby pisać astronom, geofizyk, informatyk? - Przecież nie o miłości…

 / Fot. Okładka książki"Życie, którego głównym celem jest spełnienie osobistych pragnień, prędzej czy później przynosi gorzkie rozczarowania" - Albert Einstein.

Zastanawiającym może się natomiast wydać fakt, że książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Polskiej Prowincji Dominikanów: „W Drodze”. Człowiek spodziewałby się raczej lektury o Ojcu Świętym lub Ojcu Pio – skąd nowele science fiction?

Im głębiej jednak zanurza się czytelnik w lekturze, tym bardziej rośnie lub maleje jego zdziwienie. Powyższe zdanie nie ma sensu? Owszem ma: rośnie bowiem zdziwienie wielbiciela science fiction, a maleje zdziwienie człowieka, pragnącego odkryć pobudki dominikanów.

„Muzyka Sfer Niebieskich” to książka niepospolita. Z niezwykłą, chciałoby się rzec wrodzoną, łatwością łączy autor fascynację wysoką technologią z miłością do świata i natury. Więc jednak astronom może pisać o miłości? Może i to niezwykle interesująco.

Książka Tadeusza Soleckiego porusza odwieczny problem walki człowieka z naturą, a ściślej, traktuje o próbach okiełznania jej. Czytamy o szalonych naukowcach, pragnących uzdrowić świat przy pomocy „odkurzacza” i „żelazka” – przyrządów do nawracania bandytów na właściwą drogę i do wygładzania ich grzechów. By podsycić dreszczyk emocji, dodam, że jeden z nich, poniósłszy fiasko, szukał pocieszenia u bardzo oryginalnego spowiednika…

Poznajemy fizyka usiłującego przywrócić do życia młodą samobójczynię, wykonującą za życia najstarszy zawód świata. Śledzimy też losy wynalazcy obsesyjnie pracującego nad budową zegara, który miałby pokazywać ludziom tracony czas.

Niemal wszyscy bohaterowie „Muzyki Sfer Niebieskich” dążą do ulepszenia świata. Pragną, przy pomocy wysokiej technologii i nowatorskich odkryć, naprawić to, co nie do końca udało się naturze. Wysunąwszy ten właśnie wniosek, czytelnik odkrywa myśl przewodnią książki: myśl oczywistą – a jednak, w obecnej rzeczywistości, uciekającą od nas coraz dalej. Uzmysławia sobie mianowicie, że w tym naszym nieubłaganie pędzącym do przodu świecie, pełnym robotów, komputerów i innych machin, które zawładnęły nami na co dzień, należy trochę zwolnić i otworzyć się na piękno przyrody, a zwłaszcza na drugiego człowieka.

Nietuzinkowy to pomysł, by myśl tak piękną i humanistyczną uczynić tłem opowiadań science fiction i mimo ogromnej konkurencji na rynku wydawniczym nieczęsto udaje nam się spotkać tak oryginalną pozycję. Z tym większą przyjemnością zanurzmy się więc w tonach muzyki… sfer niebieskich.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.