Facebook Google+ Twitter

Muzyka to nie przelewki - recenzja książki Christopha Drössera

"Muzyka. Daj się uwieść!" to taka książka, która jednocześnie odczarowuje i zaczarowuje to zjawisko. Przyjemnie jest się zanurzyć w świat dźwięków i dojrzeć, jak wiele różnych perspektyw może obrać ktoś, kto je bada i opisuje.

 / Fot. okładkaDziennikarz "Die Zeit" z belferskim zacięciem oraz dziennikarskim dążeniem do kompleksowego ujęcia rzeczywistości bierze sobie na warsztat muzykę i zaczyna pasjonująco o niej opowiadać. Na tyle pasjonująco, że osiąga efekt: trudny temat nabiera przystępnych kształtów, staje się zaskakująco zrozumiały. Jednocześnie precyzja i dogłębność dywagacji na temat skal, oktaw, wielkości, długości, harmonii i innych charakterystyk dźwięków balansuje gdzieś na podobnym do nauk ścisłych poziomie.

Christoph Drösser włożył w swoje dzieło niemało pasji, wiedzy i poszukiwań. Przechodząc kolejno przez rozdziały, zatytułowane tak jak znane utwory muzyczne (nie zdradzę, sprawdźcie sami, zabawcie się z nimi), pokazuje złożoność muzyki i wiele ciekawych jej znaczeń. Przechodzi przez antropologiczne badania i próbuje zrekonstruować hipotetyczne pochodzenie muzyki oraz jej znaczenie dla pierwotnych ludzi, a także ustalić, jakie gatunki zwierząt dzielą z człowiekiem pociąg do muzyki i muzykowania. Jak się okazuje, jest ich niewiele, natomiast niepotwierdzonych hipotez na temat funkcji śpiewu co najmniej kilka. I każda jest dość przekonująca.

Ale i tak najcenniejszą, moim zdaniem, tezą książki "Muzyka. Daj się uwieść" jest, udane odczarowanie muzyki i zdjęcie z niej skorupy ekskluzywnej sztuki. Autor od początku konsekwentnie opisuje, analizuje i pokazuje muzykę jako absolutnie egalitarną dyscyplinę, którą wszyscy ludzie powinni się bez obaw i kompleksów zajmować. Spiera się z wyłączającymi konstrukcjami społecznymi: talent, geniusz, "jest za późno na granie". Christoph Drösser mówi coś innego: Mozart był świetnym rzemieślnikiem, nie geniuszem. Znakomitym przykładem tego, jak łatwo jest nam wierzyć w pewne odgórnie narzucone prawdy, jest cytat z pewnych badań:

"Na pytanie, czy muzyka Mozarta należy do ulubionego gatunku mojego rozmówcy, odpowiadano mi dotychczas " - taką obserwację za Koelschem przytacza nam niemiecki dziennikarz.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Interesująca recenzja, mam ochotę sięgnąć po tę książkę. Polecam też "Muzykalny kosmos" Piotra Wierzbickiego - jest to pewnie nieco inna "bajka", ale interesująca.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.