Facebook Google+ Twitter

Muzyka z czarnego talerza

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2009-05-01 12:04

Płyty winylowe lub - jak kto woli - gramofonowe znów powracają do łask! Zanim pojawiły się krążki CD, to one królowały we wszystkich domach. Pierwsze z nich zostały wyprodukowane w laboratorium Menlo Park w stanie New Jersey.

Nawet taki gramofon z 1926 umożliwia odtwarzanie winylowych płyt. / Fot. Dziennik Zachodni Olgierd GórnyPłyta o średnicy od 17,5 do 30 cm z zapisanym spiralnie, w sposób analogowy nagraniem dźwiękowym to nic innego jak płyta winylowa. W Polsce do początku lat 90. XX w. płyty gramofonowe produkowano i tłoczono m.in. w Polskich Nagraniach „Muza” w Warszawie i w Zakładach Tworzyw Sztucznych „Pronit-Pionki” w Pionkach. Współcześnie w wielu subkulturach nazywa się ją „winylem” i jest ona kojarzona z DJ-ami, którzy wykorzystują ten nośnik do odtwarzania muzyki w klubach i na rozmaitych imprezach, ponieważ, płytę gramofonową można ręcznie przesuwać w celu powtórzenia.

Jak donosi amerykański tabloid „New York Post”, firma “Best Buy” postanowiła w każdym z 1020 swoich sklepów wyznaczyć miejsce, w którym będą sprzedawane płyty winylowe. Ma to związek z tym, że w ostatnim czasie (od 2007 roku) odnotowano wzrost zainteresowania płytami gramofonowymi. W 2007 roku sprzedaż czarnych krążków wzrosła o 15 proc., natomiast rok później - aż o 89 proc. W Polsce, płyty winylowe można kupić m.in. na aukcjach internetowych oraz w nielicznych sklepach muzycznych na terenie całego kraju. Jak mówi pan Miron Błachut, pracownik jednego ze sklepów muzycznych we Wrocławiu, klienci pytają o „czarne płyty”, jednak nie tak często jak o np. CD. Powód jest prosty. Nowa płyta gramofonowa jest dość droga (od 60 nawet do 200 zł) i trzeba czekać na nią dość długo, ponieważ najczęściej są one specjalnie sprowadzane ze Stanów. Trzeba też pamiętać, że konieczny jest gramofon, aby sobie takiej płyty posłuchać.

Miłośniczka czarnej płyty, pani Dominika Kluczyńska uważa, że nawet najdoskonalszy zapis cyfrowy nie jest w stanie dorównać ciepłemu, analogowemu brzmieniu płyty gramofonowej. Jej zdaniem wprawione ucho słuchacza od razu wyczuje różnicę w jakości nagrań. Płyty CD po prostu hałasują. Nie ma to jednak odzwierciedlenia w rzeczywistości, ponieważ zapis analogowy da się przetworzyć na zapis cyfrowy, a następnie odtworzyć analogowo bez znaczącej utraty jakości, co gwarantuje możliwość zapisania i uzyskania z nośnika cyfrowego (np. płyty CD) tego samego brzmienia, które jest uzyskiwane przy użyciu nośników analogowych. Zdaniem pani Dominiki, posiadaczki imponującej kolekcji płyt winylowych, to urok, jaki tworzy odtwarzana na gramofonie płyta z ulubioną muzyką sprawia, że znów powraca na nie moda.

Źródła:
Wikipedia
New York Post


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 12.05.2009 20:21

no cóż nie ma to jak cudowny Niemen z winylka, na dodatek z autografem artysty "wirującym" w takt muzyki...

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ Podobnie jak przedmówca, czy "przedpisarz" lubię ten temat:) Sam mam małą kolekcję płyt winylowych. Skromna, to skromna, ale jest:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

O! Lubie ten temat. Plusik.

Mainstream może sobie powracać do winyli, underground nigdy winyli nie upuścił. W ostatnim 20-leciu wydano dziesiątki tysięcy różnych pozycji, które nie miały swojej edycji na cd czy w mp3. Handel przeniósł się do sieci, można dostać prawie wszystko bez pośrednika i jego marży. Aktualnie na discogs.com jest dokładnie 2,945,319 ofert płyt winylowych.

No i ta cena 60 -200 zł !? Szok. Longplay (co najmniej 2 winyle) owszem może kosztować 60-90 zł ale pojedynczy nowy EP to 30-40 zł, ponad 50 to już zdzierstwo. A używane czyli ogromna część rynku? Na discogs można rwać już od 1 euro :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.