Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

7797 miejsce

My i nasze „reksje”

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2009-07-17 09:23

Cele, założenia, ambicje. Czy mogą stać się groźną w skutkach obsesją? Kto nadał prawo, do tego, by w ten sposób ujmować ludzkie odruchy i zachowania?

Lubimy mieć wszystko pod kontrolą, poukładane, z góry zaplanowane. Między perfekcją a paranoją, widnieje cienka linia zdrowego rozsądku. Mówimy, że wszystko jest dla ludzi, że wszystkiego można, ale z umiarem. Tylko czy ktoś, kto wypowiada te piękne frazesy, potrafi określić, czym jest umiar?

 / Fot. SmegheadNiespełna pół wieku temu, anoreksji nie kwalifikowano jeszcze jako choroby. Dziś, nazywana jest przez specjalistów, jedną z najgroźniejszych chorób psychicznych współczesnej cywilizacji. I choć tak nazywana, wielu z nas, nadal ma błędne pojęcie, dotyczące symptomów jadłowstrętu psychicznego.

W poszukiwaniu przyczyn anoreksji, docieramy do ortoreksji. W tej materii, jeszcze nikt nie miał śmiałości, by nazywać ją chorobą. Tu raczej mówi się o obsesji, czy natręctwie. Oczywiście względem nadmiernej dbałości o jedzenie. Co wskazuje na to, że waga jaką przywiązuje się do jakości, czystości, a także lęk przed skażeniem się, rzekomo brudnym jedzeniem, ma swoje przyczyny w psychice ludzkiej. Czym różni się „jedynie słuszne jedzenie”, od wstrętu przed jedzeniem? – Ortoreksja, postrzegana jest, póki co jako fanaberia, której się nie leczy ani psychiatrycznie, ani farmakologicznie.

Po chorobie i obsesji, czas na uzależnienie. Tak, mówi się o permareksji. Do symptomów której, należy rygorystyczne przestrzeganie, ściśle określonej diety i silna potrzeba utrzymania stałej, dokładnie wymierzonej masy ciała. Wszelkie odstępstwa od ustalonego jadłospisu, wywołują u osoby (zgodnie z kwalifikacją) uzależnionej, wyrzuty sumienia, co może prowadzić do zaostrzenia diety, a w konsekwencji grozi anoreksją.

 / Fot. La FondintoKolejna ‘reksja’, która upośledza zdrowy rozsądek? - Bigoreksja, obsesyjne dążenie do uzyskania zadowalającej muskulatury ciała. Oczywiście, stopień zadowolenia, to kwestia subiektywnego postrzegania fizjonomii własnego ciała. Godziny spędzone na siłowni, dieta bogata w białko, czy magiczne suplementy diety. To droga do doskonałości dla bigorektyków.

Wspomnieć trzeba również o popularnej w ostatnich czasach, tanoreksji. Uzależnienie od bycia opalonym. Godziny spędzone na solarium, obowiązkowa kuracja samoopalaczami, to i tak mało. Marzeniem dla tanorektyków nie jest zgrabna sylwetka, czy muskulatura, ale właśnie opalenizna.

Czy każdy z nas, może mieć więc jakąś „reksję”? Ukrywamy swoje małe obsesje, ciche tęsknoty, niekontrolowane zachcianki, boimy się że staniemy się, kolejnym „rektykiem”. Jak zachować wspomniany umiar? Jak nie dać się omamić? Skoro źródłem uzależnień i chorób psychicznych są nasze słabe strony, to każdemu z nas grozi ‘reksja’. Fitoreksja, fanoreksja, telereksja, muzykoreksja, etc… Sama nas dopadnie, zostanie nazwana przez socjologów, a może każdy znajdzie coś dla siebie?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.