Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

27023 miejsce

"My, z jednych stron" - na szlaku Sienkiewiczowskim

Reportaż Czesławy Borowik zatytułowany „My, z jednych stron” z cyklu "Kalejdoskop regionalny" wprowadza w centrum ziemi rodzinnej Henryka Sienkiewicza. Otwiera zarazem ważną perspektywę na znaczenie twórczości noblisty.

Muzeum Henryka Sienkiewicza w Woli Okrzejskiej / Fot. Adrianna Adamek-Świechowska Wokół miejsca urodzenia Henryka Sienkiewicza, a więc Woli Okrzejskiej w ziemi łukowskiej koncentruje się reportaż Czesławy Borowik z prezentowanego na antenie Radia Lublin cyklu Kalejdoskop regionalny. Autorka nadała mu tytuł, nawiązujący do opowiadania Muszalskiego z Pana WołodyjowskiegoMy, z jednych stron. Materiał został przygotowany w związku z uroczystością uhonorowania wieloletniego dyrektora Muzeum Henryka Sienkiewicza w Woli Okrzejskiej, Antoniego Cybulskiego. 18 czerwca 2013 r. po 46 latach twórczej działalności przeszedł on na emeryturę. Uroczystość, zorganizowana w murach muzealnych, mieszczących się we dworze, w jakim przyszedł na świat przyszły noblista, zgromadziła wielu gości, wieloletnich przyjaciół pana Antoniego i jego rodziny, współpracującej przy prowadzeniu placówki, żony Anny i synów Cezarego i Macieja.

Reportaż, zatytułowany przez autorkę My, z jednych stron, nawiązuje do najlepszych tradycji radiowego Strona reportażu Czesławy Borowik / Fot. screen reportażu literackiego. Staje się wzorcowym dokumentem życia kulturalnego w okrzejskim Muzeum Henryka Sienkiewicza i okolicach, zapisuje wspomnienia, sądy, refleksje kręgu osób, których życie związało się z tymi miejscami. Ponadto tworzy interpretację działalności placówki muzealnej w kontekście przesłania zawartego w dziele pisarza. Nie bez znaczenia jest fakt, że audycja promuje to przesłanie, które pozostaje w ścisłym związku z aktualnymi problemami natury politycznej i społecznej, przynosi ich rozwiązanie. Nowatorskim aspektem programu jest wyjście poza uproszczone i stereotypowe czytanie Sienkiewicza.

Zarejestrowane przez realizatorów reportażu: Czesławę Borowik i Jarosława Gołofita słuchowisko wprowadza w samo centrum ziemi łukowskiej. Przenosi w klimat szlaku Sienkiewiczowskiego, nakreślony przez pisarza na stronach Potopu w tomie pierwszym, gdzie w krajobrazie swego dzieciństwa zlokalizował siedzibę Skrzetuskich. Odgłosy kapeli żab, ptaków unaoczniają rozśpiewaną naturę, w jakiej stoi dworek Sienkiewicza wraz z wybranymi skarbami jego spuścizny w Woli Okrzejskiej, kościół parafialny, ufundowany przez ród matki pisarza, Cieciszowskich w Okrzei, gdzie znajduje się na cmentarzu mogiła matki, a nieopodal kopiec ku czci Sienkiewicza usypany przez Polaków z całego świata oraz pozostałości majątku krewnych we wsi Burzec.

Na wędrówkę szlakiem Sienkiewicza na Podlasiu nakładają się obrazy znane czytelnikom Potopu, jak to nad stawem burzeckim siedzi pod lipą pan Zagłoba, popijając miód z gąsiorka przyniesionego przez pacholika. Wokół niego odbywa się przywołany przez Krzysztofa Farona spektakl natury: „Nad wielkim stawem z trzcin odległych przesłoniętych mgłą oddalenia podnosiły się stada kaczek, cyranek, dzikich gęsi i szybowały w błękitnym przeźroczu, podobne do czarnych krzyżyków. Czasem klucz żurawi zaczerniał wysoko na niebie, grając donośnym krzykiem. Zresztą cicho było naokoło i spokojnie, i słoneczno, i wesoło, jak to bywa w pierwszych dniach sierpnia, gdy zboża już dojrzały, a słońce sypie jakoby złoto na ziemię”.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (30):

Sortuj komentarze:

Pyta Pan jeszcze, Panie Łukaszu, czym jest patriotyzm... Myślę, że odpowiedź znalazłby Pan u Sienkiewicza, ale prawdopodobnie czytał Pan tylko "Potop" i w dodatku z pewnym uprzedzeniem typowym dla "szkolnej knigi", a nie jako księgę, niosącą refleksje historiozoficzne.
Może chłonął Pan tylko warstwę przygodową, bez wnikania w sensy ukryte pod powierzchnią. Tak bywa, gdy lektura dokonuje się w niewłaściwym momencie biografii człowieka lub jest uwarunkowana uprzedzeniem.
W momencie, kiedy przystępował Pan do czytania "Potopu", tak podejrzewam, bo nie znam Pana przynależności pokoleniowej, na tę lekturę padło już piętno, odmawiające mu miana arcydzieła. Rozpowszechniło się przekonanie, że wysiłek czytelniczy jest w tym wypadku zbędny. Jeśli uległ Pan tej wizji, to ona mogła stać się filtrem, przez który zaczął Pan postrzegać świat 'Potopu".

"Potop" jest arcydziełem, między innymi dlatego, że ma niekwestionowane wartości artystyczne. Nikt nie odmawia Sienkiewiczowi mistrzostwa słowa. Co najwyżej mówi się, że jest to mistrzostwo za trudne, a więc elitarne.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Łukaszu, nawet jeśli Pan nie uważa siebie za dziennikarza, to ima się Pan dziennikarskich zadań.
Przyznam, że fakt, kiedy osoba, zajmująca się dziennikarskimi zadaniami, a nie zaprzeczy Pan, że Pan zajmuje się bardzo aktywnie np. kwestiami politycznymi, silnie powiązanymi z historycznymi wątkami (bo do nich odwołują się partie polityczne) głosi otwarcie, że ignoruje wiedzę historyczna jako nieużyteczną (czyli afiszuje, inaczej manifestuje jako zjawisko godne pochwały), to takie zjawisko bardzo mnie niepokoi. Bo ewentualnie oczekiwałabym tego od ucznia umordowanego szczególikami, ale nie od wykształconego człowieka, świadomego głębokiego uwikłania współczesności w historiozofię.
Może ma Pan inne niż moje wyobrażenie historii?
Czy kiedykolwiek poddawał Pan analizie zdarzenia historyczne, czy tylko bezrefleksyjnie wkuwał Pan daty?

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 13.08.2013 19:40

"Ignorancja wobec jakiejkolwiek wiedzy, z historią włącznie, nie należy do cech, jakimi winien się afiszować człowiek, mający aspiracje dziennikarskie."

Czy ksiądz Oko, który nienawidzi ludzi, powinien afiszować swoją nienawiść? Przecież jest księdzem? "Kochaj bliźniego swego jak siebie samego". To tak a propos pani uwagi. Co oznacza słowo "afiszować"?

"W podręcznikach dziennikarstwa jest napisane (...)"

Nie wiem, co jest napisane w podręcznikach dziennikarstwa, nie studiowałem dziennikarstwa, nie jestem dziennikarzem.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 13.08.2013 19:36

Metabolizm to nie wartości, to element bardzo szerokiej nauki, jaką jest biologia. Uogólniając. Patriotyzm to nie nauka. To.. no właśnie, co?

"Też jestem za tym, żeby nie wtłaczać nic na siłę, do pewnych rzeczy trzeba dojrzeć"

Cieszę się, że zgadza się pan ze mną. Zapewne zgodzi się pan również, że - zgodnie z tą myślą - jeśli młodzież szkolna dorośnie do tego, by sięgnąć po "Potop" lub inne patriotyczne knigi to sięgnie. Jeśli uzna, jak ja, że nie musi - to nie sięgnie.

"Chciałbym jednak zauważyć, że gdyby taką postawę wyznawali nasi rodacy oddający życie za Polskę w przeszłości (...)"

Pan cofa się do przeszłości. Tak samo zachowują się ci, którzy urządzają rzezie wołyńskie, bitwy pod Grunwaldem, ci którzy wielbią takie widowiska, etc. A ja mam ten komfort, że tego nie rozpamiętuję. Żyję tu i teraz. Do życia potrzebna jest m.in. wiedza. Wiedza to racjonalizm. Patriotyzm to nie jest wiedza, nie można się go nauczyć. Nawet zmuszając dzieciaki w szkołach do czytania "Potopu".

I dlatego uważam, że ktoś w końcu dobrze ruszył głową.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Uważam, że znajomość historii jest niezbędna do tego, by móc kompetentnie analizować współczesność. Ignorancja wobec jakiejkolwiek wiedzy, z historią włącznie, nie należy do cech, jakimi winien się afiszować człowiek,- dokładnie tak, pani Ado. Wychowanie, patriotyczne również, to przede wszystkim dom i rodzina, szkoła to tylko treść.
Zgadzam się z poglądami pana Mateusza.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Uważam, że znajomość historii jest niezbędna do tego, by móc kompetentnie analizować współczesność. Ignorancja wobec jakiejkolwiek wiedzy, z historią włącznie, nie należy do cech, jakimi winien się afiszować człowiek, mający aspiracje dziennikarskie. W podręcznikach dziennikarstwa jest napisane, że powinien on dysponować wiedzą ze wszystkich dziedzin i swobodnie się nią posługiwać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Który inny naród by tak postąpił??? Prawdziwa jest ocena narodu w 'Potopie" i ta prawda w oczy kole????

Komentarz został ukrytyrozwiń

Swoją drogą, to wielka zgroza i hańba, że naród NIE SZANUJE swojego noblisty, pierwszego noblisty, który rozsławił naród w świecie i wbrew logice powiedział, że naród żyje. Nie ma go na mapach, a żyje. Pisarz, który żył dla Polski, a wolna Polska go odrzuca. Wstyd i hańba!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Mateuszu, zgadzam się z Pana zdaniem, że bez patriotyzmu każdy tylko ciągnie w swoją stronę i doprowadza kraj na skraj nędzy. To samo obserwujemy dzisiaj w polityce, Nie liczą się problemy w kraju, liczy się walka polityczna. Dlaczego jest tak, że żaden polityk w wolnej Polsce nie cieszy się zaufaniem, dlaczego o żadnym nie powie się, że to bohater, czyli człowiek godny.
I dlatego usuwa się Sienkiewicza, bo reprezentuje wartości, które są obce rządzącym.

Komentarz został ukrytyrozwiń

P. Łukasz : Kwestia wyboru : co kto lubi.
Pan woli metabolizm, ja troszkę inne wartości.
Też jestem za tym, żeby nie wtłaczać nic na siłę, do pewnych rzeczy trzeba dojrzeć.
Pan patrzy z pozycji czysto jednostkowych, reszta Pana nie interesuje (sądząc z tego co Pan tu napisał). Chciałbym jednak zauważyć, że gdyby taką postawę wyznawali nasi rodacy oddający życie za Polskę w przeszłości, to nie byłoby żadnej Polandii, ani nawet Bolandii, tylko jakaś nędzna sowiecka, niemiecka, lub pruska prowincja, gdzieś tam na rubieżach dowolnego imperium.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.