Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

49223 miejsce

Mydełko z Matką Boską

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2010-06-01 08:17

- Czy takie mydełka z wizerunkami świętych nie są dla Pana oznaką braku szacunku dla postaci, które przedstawiają? - pytam właściciela jednego ze stoiska z dewocjonaliami.

Figurka Matki Boskiej w mydle. Fot. Justyna Rut / Fot. Justyna RutCzęstochowa, Licheń, Łagiewniki, Kalwaria Pacławska - te miejsca, jak i wiele innych sanktuariów, przyciągają pielgrzymów nie tylko z całej Polski, ale także zza granicy. Tysiące osób przybywa, aby modlić się w różnych intencjach. Pobyt w każdym z takich miejsc wiąże się z przeżyciem duchowym, ale również dla wielu pielgrzymów stanowi okazję do zaopatrzenia się w dewocjonalia.

Co mogą kupić polscy pielgrzymi na kramach przed wejściami do kościoła? Niemal wszystko czego są sobie w stanie zażyczyć. W pobliżu słynnych sanktuariów u miejscowych sprzedawców można się zaopatrzyć w różańce o kwiatowych zapachach, świecące w ciemności obrazki z wizerunkami świętych postaci czy nawet butelki na wodę święconą w kształcie Matki Boskiej. Wszystkie te przedmioty kupowane są masowo przez przybywających w miejsca kultu pielgrzymów, którzy nie zastanawiają się, czy produkcja mydełek z wizerunkiem Maryi nie jest już przekroczeniem zarówno zasady dobrego smaku jak i zwykłego szacunku.

W wielu wiejskich parafiach przy okazji odpustów również kwitnie handel dewocjonaliami. Różnego typu medaliki, świecące figurki i obrazki z postaciami świętych nabywają z reguły starsze panie dla swoich synów, córek, wnucząt czy nawet sąsiadów. Przechodząc między straganami słyszę jak jedna ze sprzedawczyń natarczywie zachęca mnie do kupna:

- Zapraszam, zapraszam panieneczkę - woła obracając się w moim kierunku - piękne medaliki złote i srebrne, a może dziesiątek różańca w pierścionku.
- Nie, dziękuję - grzecznie odpowiadam.
- To może coś dla mamy albo babci. Jak się jest na odpuście trzeba coś przywieźć, trzeba! - krzyczy z uśmiechem na ustach sprzedawczyni.
- Chciałabym coś dla chłopaka… - odpowiadam w końcu.
- A chłopak ma prawo jazdy? - pada pytanie.
Skinęłam głową.
- Polecam breloczki ze świętym Krzysztofem. Panieneczka mu kupi, a już święty Krzysztof będzie czuwał, żeby wszędzie szczęśliwie dojechał i różne przydrożne pokusy omijał szerokim łukiem… - mówi i puszcza do mnie perskie oko.
Aż mnie kusi, żeby spytać, co takiego ma na myśli. Po chwili zastanowienia płacę za breloczek i odchodzę od kramu, choć w oddali nadal słyszę donośny głos sprzedawczyni, która zachęca kolejnych uczestników odpustu do zakupów.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Badziewie odpustowe to podstawa

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ludzie znają sie na interesie. Takie mydełka szybko się zużyją i trzeba znów kupić, a buteleczki ze święconą wodą trochę postoją:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mnie osobiście zawsze rozwalają buteleczki w kształcie jednej z 80 matek boskich którym można odkręcić główkę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ratomirze, Ty zbereźniku :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

> Czy takie mydełka z wizerunkami świętych nie są dla Pana oznaką braku szacunku dla postaci, które przedstawiają?

Może to zależy gdzie się tym mydełkiem namydla... A za art daje 5 *

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.