Facebook Google+ Twitter

Myśliwski na spotkaniu autorskim w Lublinie

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2009-01-30 20:57

Wojewódzka Biblioteka Publiczna im. Hieronima Łopacińskiego gościła dziś niezwykłego gościa, dwukrotnego laureata literackiej nagrody NIKE – Wiesława Myśliwskiego.

Wiesław Myśliwski na spotkaniu autorskim w Lublinie / Fot. Marek SzymaniakSpotkanie z twórcą powieści „Kamień na kamieniu”, „Widnokrąg” czy „Traktat o łuskaniu fasoli” przerodziło się w blisko dwugodzinną dyskusję na temat literatury i książek wybitnego pisarza. Na spotkanie z Myśliwskim przybyło wielu miłośników prozy, co zaskoczyło nawet organizatorów.

miłośnicy powieści W. Myśliwskiego / Fot. Marek SzymaniakWiesław Myśliwski z humorem opowiadał o swojej młodości i latach szkolnych spędzonych w Lublinie. Pisarz wspominał miejsca, które odwiedzał jako student oraz osoby, które wpłynęły na jego rozwój i zainteresowania. Autor ze wzruszeniem wspominał słynnego saksofonistę z restauracji „Lublinianka”, którego postać zainspirowała go do umieszczenia podobnego bohatera w jednej powieści.

W. Myśliwski w rozmowie z TVP / Fot. Marek SzymaniakTwórca mówił także o początkach swojej pracy w wydawnictwie, która skłoniła go do napisania pierwszej książki. Myśliwski mówił o sposobie tworzenia, o tym czym dla niego jest pisanie i z jakim trudem mu przychodzi: - Ja wcale nie lubię pisać. To ostatnia z rzeczy, które chce robić, ale tak się złożyło, że piszę. A robię to wtedy, gdy coś długo się we mnie zbiera i w końcu muszę to przelać na papier. To jednak nie jest już takie proste. Pisanie to męczarnia. Komuś, kto nigdy nie pisał może wydawać się, że pisarz to siada i tekst sam spływa mu po ręce. A tak niestety nie jest.

W.Myśliwski podpisuje swoje książki / Fot. Marek SzymaniakNastępnie polski pisarz, wspólnie z prowadzącą spotkanie Ewą Hadrian, rozważał pojęcie literatury chłopskiej. Dwukrotny laureat literackiej nagrody NIKE, uważa, że ten nurt pisania już wyginął i teraz możemy badać go, wyłapując to, co najciekawsze i najlepsze. Myśliwski zaznaczył, że w tego tupu prozie najbardziej interesuje go nie sama dialektyka czy stylizacja tekstu, a wspólnota tworzenia, która jest charakterystyczna dla polskiej wsi.

Uwieńczeniem spotkania z pisarzem był moment, na który czekają wszyscy łowcy autografów. Myśliwski nie żałował pióra. Z każdym miłośnikiem swoich powieści choć chwilę porozmawiał.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

+ Za dobrą robotę:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.