Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

13102 miejsce

Na aukcji sprzedać można nawet punkty karne

Niedawno student Uniwersytetu Rzeszowskiego na jednym z portali aukcyjnych wystawił puste opakowanie po ketchupie. Dostał za nie 46 zł. Inni kreatywni oferują sporo pieniędzy potencjalnym nabywcom ich punktów karnych.

Policjanci montują fotoradar na moście Gdańskim w Warszawie. / Fot. PAP/Paweł SupernakHandel punktami możliwy jest jedynie w przypadku wykroczeń zarejestrowanych przez fotoradar. I to tylko pod warunkiem, że zdjęcie jest niewyraźnie. Właściciel auta jest wówczas zobowiązany do wskazania osoby, która kierowała pojazdem. I tutaj rozpoczyna się poszukiwanie chętnych na punkty. A tych jak możemy się przekonać po wpisaniu w wyszukiwarkę słowa „sprzedam punkty karne” jest wielu. To tylko nieliczne z ogłoszeń które można znaleźć w internecie:

„wezmę na siebie max. 10pkt, 21 lat, kat. B, czyste konto, 125zl na 1pkt lub 10pkt=1000zl! Możliwość negocjacji!”
"mam zerowe konto, kat B - kobieta,przyjmę po 130 za szt, warszawa”
"Przyjmę do 23 pkt karnych!!!Trójmiasto i okolice!No chyba, że da radę z innych miejscowości bo nie wiem jak to tam działa! Mam puste konto więc mogę Ci pomóc!!”
"oddam tanio w dobre rece ze 20 pkt. kat. B”


- Nie ma się czemu dziwić. Sam gdybym miał możliwość, skorzystałbym z takiej opcji. W ten sposób omijam karę za złamanie kodeksu drogowego a jednocześnie daję zarobić innym i każdy jest zadowolony. W kryzysie trzeba sobie przecież pomagać - śmieje się Tomek.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Sama pisząc powyższy artykuł zastanawiałam się czy słowo "sprzedam" jest tutaj adekwatne. Doszłam jednak do wniosku że jeśli m.in informacje tego typu znajdują się na portalu służącym właśnie do sprzedaży a nie do oddawania to powyższe słowo spełnia swoją funkcję(mimo że nie w 100%)Proponowany przez Ciebie zamiennik "rekompensata" także nie byłby na miejscu gdyż znaczy ono tyle co: odszkodowanie,wynagrodzenie szkód przykrości itp. ;-)

Jak widać trudno znaleźć "złoty środek" ;)

PS>Jeśli ktoś ma inne pomysły chętnie skorzystam z podpowiedzi :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ten proceder był już ostatnio opisywany, w dziennikach telewizyjnych i w gazetach chyba też... ale mimo wszystko warto mówić o tym problemie.

Mnie zastanawia jedna ciekawa kwestia: dlaczego właściwie mówimy "sprzedać punkty karne"? Pewnie dlatego, że to fajnie brzmi, ale przecież to sugerowałoby, że osoba która bierze na siebie punkty karne, jeszcze za to płaci! A przecież w rzeczywistości jest zupełnie odwrotnie. Powinno się chyba zatem mówić "oddać punkty karne z dopłatą/rekompensatą" lub coś w tym rodzaju.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.