Facebook Google+ Twitter

Na Białorusi zniszczono krzyż, upamiętniający żołnierzy AK

Nieznani sprawcy spiłowali krzyż upamiętniający Anatola Radziwonika i innych żołnierzy AK, którzy zginęli pod Raczkowszczyzną w walkach z NKWD w 1949 roku na Białorusi. Następnie pomnik został usunięty z inicjatywy władz białoruskich.

 / Fot. Domena publicznaDziałacz Związku Polaków na Białorusi (ZPB) Andrzej Pisalnik poinformował, że doszło do aktu wandalizmu wobec krzyża upamiętniającego dowódcę oddziału AK połączonych sił Szczuczyn-Lida Anatola Radziwonika, pseudonim "Olech", oraz innych żołnierzy AK poległych pod wsią Raczkowszczyzna w obwodzie grodzieńskim. Zginęli oni pod Raczkowszczyzną w walkach z NKWD w 1949 roku.

Krzyż został postawiony na Raczkowszczyźnie 12 maja br. przez nieuznawany przez władze w Mińsku Związek Polaków na Białorusi na terenie prywatnym w obecności około 150 osób, w tym prezesa Stowarzyszenia Żołnierzy AK na Białorusi Weroniki Sebastianowicz, kilku innych byłych żołnierzy AK oraz konsula generalnego RP w Grodnie Andrzeja Chodkiewicza.

19 czerwca skazano przez sąd w Szczuczynie na karę grzywny prezesa ZPB Mieczysława Jaśkiewicza oraz Weronikę Sebastianowicz za zorganizowanie zgromadzenia masowego, gdyż nie uzyskali zgody władz na akcję (Jaśkiewicz ma zapłacić 1,5 tys. zł, Sebastianowicz - 900 zł).

Znajdującym się na prywatnym terenie pomnikiem interesowały się władze gminy, wzywały do usunięcia krzyża i zapowiadały właścicielce posesji sprawę karną. Ostatecznie posłużono się podstępem. Wezwano właścicieli do gminy, gdzie bezskutecznie oczekiwali na urzędnika. Podczas ich nieobecności do ich gospodarstwa wdarła się brygada, zdemontowała krzyż i fundament, miejsce zasypując ziemią..

Przewodniczący Związku oświadczył: "My jako związek traktujemy ten akt wandalizmu jako akt obrazy wiernych katolickichz rejonu szczuczyńskiego, którzy byli świadkami poświęcenia krzyża i był on dla nich świętością".

Rzecznik polskiego MSZ Marcin Bosacki zwraca uwagę, że tego typu zdarzenia przypominają represje z mrocznych czasów dyktatur komunistycznych. Apeluje do Białorusi, aby prawo mniejszości narodowych do kultywowania swojej tożsamości i historii było respektowane, tak jak jest respektowane w całej Europie, w tym w Polsce.

W oficjalnej historiografii żołnierze AK są nazywani bandytami, żaden ze skazanych przez sądy stalinowskie nie został zrehabilitowany.

Władze białoruskie konsekwentnie odmawiają wydawania pozwoleń na upamiętnienie mogił żołnierzy AK. Jedyny uporządkowany cmentarz wojskowy, na którym spoczywają polegli w walce z NKWD, znajduje się w Surkontach. Został uporządkowany w 1993 r. zanim do władzy doszedł Aleksander Łukaszenka. Obecnie tuż obok powstaje wielkie kołchozowe gospodarstwo hodujące krowy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Białoruś to typowa dyktatura. Tam nikt nie kiwnie palcem bez zgody "wodza". Najprawdopodobniej to Łukaszenka zlecił zniszczyć krzyż, a jeśli nie to o tych chuliganach w niedługim czasie słuch zaginie całkowicie

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Andrzeju, wezwę pana do urzędu, a jak pan tam będzię, to wejdę do pańskiego domu i zabiore pańskie meble bo mi się nie podobają. Poczuje się pan jak w wolnym państwie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.