Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Styl życia > Hobby > Na co dzień odnawia zabytki, od święta maluje pisanki

Pozycja materiału w rankingach:

19093 miejsce

Dział: Hobby

Ocena: 50pkt

Oceń:

Na co dzień odnawia zabytki, od święta maluje pisanki


Konserwator zabytków Agnieszka Sikorska mówi o sobie, że jest pracownikiem fizycznym. Wykłada podstawy technologii malarstwa na ASP w Gdańsku, a przed Wielkanocą maluje pisanki.

Agnieszka Sikorska w swojej pracowniPodobno Muzeum Bursztynu przygotowuje nietypową wystawę?
- Tak, 13 kwietnia odbędzie się wernisaż bardzo kobiecej wystawy, prezentującej dorobek malarki Anny Bocek, autorki biżuterii Doroty Kos, projektantki odzieży Anny Wilczyńskiej oraz mój.

… czyli konserwatora dzieł sztuki
- Nie, tym razem wystąpię w nieco lżejszej dyscyplinie, nawiązującej do Świąt Wielkanocnych. Zostałam zaproszona do zaprezentowania pisanek, które już od wielu lat maluję i robię to z wielką pasją.

Kiedy pierwszy raz sięgnęłaś po jajko i pędzelek? Miejsce pracy artystki
- To się zaczęło wiele lat temu. Początkowo robiłam pisanki z gotowanych w łupinach cebuli jajkach kurzych, na których skrobałam nożykiem wzorki. Było to bardzo pracochłonne zajęcie, ale dawało mi dużo zadowolenia, a jeszcze przyjemniejsze było obdarowywanie nimi najbliższych. Kiedy zorientowałam się, że moje prace podobają się ludziom, zaczęłam je sprzedawać w galerii i ku mojemu zaskoczeniu okazało się, że zapotrzebowanie przekroczyło moje możliwości. Postanowiłam więc zmienić technikę i wtedy właśnie pomyślałam o malowaniu jajek farbkami akwarelowymi. Życzliwie spojrzałam też w kierunku innych niż kurze jajek. Nawiązałam kontakty z producentami jaj gęsich i strusich, na których głównie bazuję.

Pisanki w fazie produkcjiCzyli możemy porozmawiać o wyższości jaja gęsiego i strusiego nad tradycyjnym kurzym?

- Z tą wyższością to jest różnie. Kurze jajka doskonale się zachowują po ugotowaniu, ponieważ ich wnętrze po pewnym czasie wysycha i gotowe pisanki można latami przechowywać. Gęsie jaja z upływem czasu zaczynają wydzielać bardzo nieprzyjemny zapach, w związku z tym do robienia pisanek wykorzystuję wydmuszki, które jak wiadomo, są dość kruche.

Nie wspominasz o kaczych jajach …Pisanka na jajku gęsim
- Te są iście królewskie (śmiech). Mają przepiękną, porcelanową skorupkę, ale są stosunkowo małe. Znakomicie łatwiej ozdabia się okazalsze jajka, właśnie gęsie i strusie, chociaż przyznam, że na ubiegłoroczne targi wielkanocne w Hamburgu, przygotowałam również pisanki z jajeczek przepiórczych, które zrobiły tam furorę.

Czyli Twoje pisanki można kupić nie tylko w galerii autorskiej?

Pisanka na wystawę w Muzeum Bursztynu- Od paru lat, wczesną wiosną wystawiam się na wspomnianych targach, które rokrocznie robią na mnie ogromne wrażenie. Szokują różnorodnością prezentowanego asortymentu. Stoiska pełne są pisanek skrobanych, woskowanych, malowanych, rzeźbionych, witrażowych, wyklejanych różnokolorowymi koralikami, słomkami, wstążeczkami, suszonymi kwiatkami i dziesiątkami innych ozdób. Wzrok przyciągają też kolorowe szafeczki z zamykanymi drzwiczkami, wykonane naturalnie z jajek. Dla nas, Polaków, równie szokujące są ceny tych cacuszek, które potrafią osiągnąć 70-120 euro za sztukę.

A czy któraś z podpatrzonych technik zauroczyła Ciebie na tyle, że włączysz ją do swojego repertuaru?
- Szczerze mówiąc, najbardziej sobie cenię pisanki skrobane. Są bardzo pracochłonne, ale efekt bywa rzeczywiście fantastyczny. Niestety, takich pisanek, ze względu na ogromną koncentrację wzroku, nie jestem w stanie zrobić więcej niż trzy dziennie, więc trudno ich produkcję traktować komercyjnie. Mam jednak zamiar wrócić do skrobania, ale już tylko dla przyjemności i własnej satysfakcji. Będą ozdobą mojej galerii.Prace Agnieszki Sikorskiej

Tymczasem przygotowujesz pisanki na wystawę. Czy zostaje ci jeszcze czas na podstawowe zajęcie, jakim jest konserwacja zabytków?

- Rzeczywiście w tej chwili bardzo dużo czasu poświęcam przygotowaniom, ale nie zaniedbuję w żadnym stopniu pracy, z której żyję i którą wykonuję również z wielką przyjemnością.

Mimo że jest tak „brudnym” zajęciem?

- Wybierając studia konserwacji zabytków wiedziałam, że nie jest to praca, którą można wykonywać na szpilkach, w krótkiej spódniczce i cienkich pończochach. Tak, jestem pracownikiem fizycznym (śmiech) i może to dziwne, ale dobrze się z tym czuję. Ogromna satysfakcja, jaką mi daje mój zawód, niweluje wszelkie jego niedogodności, a przyjemności dotykania pędzlem dzieł dawnych mistrzów, nie da się z niczym porównać.

Po świętach poproszę więc o kolejną rozmowę, tym razem o pracy konserwatora zabytków

- Z przyjemnością opowiem o mojej miłości.

Zobacz także:

Ewa Kowalska OFFline profil autora

Autor: Ewa Kowalska

Napisz do autora

Artykuły (97) Galerie (38) Średnia ocen (4.94)

Wiek: 3 | Miejscowość: Gdańsk | Kraj: Polska

O mnie: Swoją przygodę z dziennikarstwem obywatelskim zaczęłam od tego portalu:), potem serce oddałam mmmojemiasto.pl :), teraz czas na kolejny krok naprzód:)

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 9

Sortuj komentarze:

Krzysztof Baraniak 05.04.2007 16:21

Ocena: Ocena pozytywna 55 Ocena negatywna 54

świetny materiał, oczywiście (+) gratulacje:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marta Wieszczycka 05.04.2007 15:44

Ocena: Ocena pozytywna 38 Ocena negatywna 32

Świetny artykuł, idealny w tym czasie. Swoją drogą interesującą osobę znalazłaś. Co do pracy konserwatora zabytków, to po Vincim wielu osobom na pewno kojarzy się z czymś wyjątkowym, pełnym artyzmu i niezwykle ciekawym.
Co do samego wywiadu, to mam wrażenie, że gdybyś zamieniła "Ciebie" na "Cię", to byłoby w tym kontekście lepiej - "A czy któraś z podpatrzonych technik zauroczyła Cię na tyle...".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marcin Nowak 05.04.2007 14:44

Ocena: Ocena pozytywna 41 Ocena negatywna 82

Ympreszys +

Komentarz został ukrytyrozwiń

Adam Degler 05.04.2007 12:24

Ocena: Ocena pozytywna 36 Ocena negatywna 43

A czy pani konserwator zabytków wie, że we wczesnośredniowiecznych warstwach osadniczych naszych miast znajdywano też pisanki?:)
+++

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 05.04.2007 12:16

Ocena: Ocena pozytywna 40 Ocena negatywna 58

W takim razie bede czekal na te rozmowe. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piotr Panfil 05.04.2007 10:09

Ocena: Ocena pozytywna 35 Ocena negatywna 31

super są te pisanki:)) no i wywiad tez wspaniały. Pozdrawiam :-) ( + )

Komentarz został ukrytyrozwiń

MG42 MG42 05.04.2007 09:37

Ocena: Ocena pozytywna 37 Ocena negatywna 36

Coś wspaniałego +

Komentarz został ukrytyrozwiń

Paulina Plizga 05.04.2007 09:20

Ocena: Ocena pozytywna 66 Ocena negatywna 45

"Klimciank"i są przepiękne!dziękuję Ci Ewo za ten piękny temat :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jolanta Paczkowska 05.04.2007 08:31

Ocena: Ocena pozytywna 44 Ocena negatywna 35

(+) Podobno zgodnie z tradycją malowane jajo powinno być pełne – symbolika życia.
Czasami jednak, pisanki mają tendencję do pocenia się i bywa to kłopotliwe w przechowywaniu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.