Facebook Google+ Twitter

Na cokoły, sokoły

O reperkusjach, jakie wynikają na chwilę obecną w kwadratowym kole „NATO + USA / Rosja + Gruzja/ Afganistan” pisać nie będę, bo to rozszczepią na czynniki pierwsze specjaliści oraz politycy – każdy do innej kamery.

Mnie na tle całego zamieszania uderza jak zwykle, sprawa dla przechery i złośliwca; oto Ameryka, która uchwali, albo nie uchwali fundusze na tarczę (jak mawiają górale bedzie panocku abo tak, abo tak) chce nas do serca przytulić za bojową przyjaźń i wierność idei wolności, ozdabiając nadwiślański krajobraz wolnością utrwaloną w kamieniu, czyli posągiem.

Repliką symbolu Ameryki, wolnego świata i Wielkiego Jabłka na dokładkę. Statuą Wolności. Pomysł jest taki wspaniały, że powinniśmy już zacząć piać z zachwytu. Będzie to drugi, (po tym z Rio de Janeiro) widomy znak wielkiej przyjaźni Ameryki dla dalekiego i jakże użytecznego kraju gdzieś na rubieżach Rosji.

Póki co, zamiast polonijnej firmy typu ”krzak”, posąg Chrystusa Króla stawia grono fanatyków popędzanych przez tubylczego proboszcza w niejakich Świebodzicach, ale i na Warszawę przyjdzie pora. Ostatecznie, co stolica to stolica – wszak milej będzie panu ambasadorowi, idąc na spacer chociażby mniejszy, ale jednak amerykański symbol, zamiast tubylczej baboryby, oglądać. Pomysł jest łooonderfuuuul!!!

Pomników i posągów wszelkich musimy mieć na pęczki i w gromadach. Jak słychać – to i na Wawelu wyrosnąć ma kolejny, wiadomo czyj.
Tu dość okrężnie dochodzę do sedna sprawy, czyli powiązania z wojną w Afganistanie: Niewątpliwie odrobimy w ten sposób straty, jakie światowa kultura poniosła wskutek rozstrzelania przez Talibów słynnych posągów Afgańskich i to będzie nasze niewątpliwe nad nimi zwycięstwo.
Jakość powoli przechodzi w ilość, turyści oglądać będą, bo u nas bezpieczniej a i modlić się co poniektóry zechce. Więc co krok to pomniczek, statuetka chociażby, albo i jakie popiersiątko: tylko świeczki za 1 euro w automacie sprzedawać - na intencje i konserwację.

Rozmarzyłam się, ale czas wracać od dygresji do spraw poważnych.
Jak powiada gen. Koziej, NATO wojny w Afganistanie nie wygra, bo tego jeszcze, jak nas uczy historia, nie dokonał nikt. Skoro jednak Radek Sikorski powiada, że nie stać nas na przegranie tej wojny, więc będziemy się musieli sprężyć. A może właśnie polonijną ściepę na pomniki miał na myśli wypowiadając te słowa?

Ostatecznie w Afganistanie bywał bohatersko i osobiście, Talibów (akurat wtedy amerykańskich protegowanych) poznał był dokładnie, więc wie, co mówi.
Ja od tych kombinacji wojenno-pomnikowych dostaję lekkiej kołowacizny, ale co do jednego mam pewność: brakuje mi w tych projektach jeszcze trzech absolutnie niezbędnych monumentów, a mianowicie:
- solidnego kawałka chińskiego muru – tak gdzieś nad Bugiem,
- Ściany Płaczu z dziurkami na pobożne życzenia pod Częstochową
- i wielkiego, bieluteńkiego Bałwana na Hummerze pod pałacem prezydenckim.

Bałwana sklejonego z kilku setek małych bałwanków, dla uczczenia każdego z osobna i wszystkich razem. Tych, którzy meldują w telewizorze narodowi o wykonaniu zadania. I tych, co im tak udatnie w tym pomagają. Welcome. Prch, hihi, hehe, prch!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

A' propos "Prch, hihi, hehe, prch!" - czy na YouTube ktoś może widział ten filmik? Jeśli tak, prosze o link :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak zwykle cięty i trafiony komentarz do otaczającej nas dziwnej rzeczywistości . (plus)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Artykuł czytałam kilka godzin wcześniej i nie rozumiałam.
Teraz po obejrzeniu wiadomości w telewizorni uwierzyłam; bo przecież dziś nie prima aprilis, a na ulicach Warszawy przeprowadzono sondaż na tę okoliczność.
Rozumiem, że limit krzyży już wyczerpany, zaczynamy więc zdobić miasta i wioski pomnikami.
Nie wiem tylko, kto tę radosną twórczość zasponsoruje?

Komentarz został ukrytyrozwiń

To bardzo miłe, że sie po mnie spodziewasz tekstów wysokiej klasy.
"Chyba już jestem za stara" :)))
Chciałabym się zrewanżować, ale niewiele okazji do czytania dajesz.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 22.08.2008 14:59

Pani Jadwigo zawsze z uwagą czytam Pani teksty, ale tym razem jest on jakiś taki, nie wiem, chyba określiłbym go jako "niedoróbka".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.