Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

10539 miejsce

Na czyj młyn leje wodę film Smarzowskiego "Wołyń"

Od czasów rzymskiego Senatu istnieje formuła "Dziel i rządź". Wszyscy ją znają, rozumieją jej treść i znaczenie, i... nadal przedłużają "nabierać" się na działania niechlujnych polityków, wykorzystujących tę ​​starożytną zasadę.

 / Fot. map Francuski filozof Pierre Joseph Prud'hon ironizując na ten temat, mówił: "Divide et impera", dziel i rządź, i będziesz panował, rozdzielaj, i staniesz bogaty, rozdzielaj, i oszukasz ludzi, i oślepisz ich rozsądek, i naśmiejesz się nad sprawiedliwością".

Wydarzenia, co odbywają się dziś na terytorium byłego ZSRR i w krajach Układu Warszawskiego, potwierdzają, że w Kremlu doskonale opanowali i aktywnie wykorzystują w polityce zagranicznej tę regułę - "Dziel i rządź".

Pokazowym wynikiem takiej polityki Kremla są jego sukcesy w sprawie zaostrzenia stosunków między Polską i Ukrainą. W działalności według linii "rozdzielaj" rosyjskie służby specjalne czynią główny nacisk na używanie trudnych, niejednoznacznych, tragicznych wydarzeń polsko-ukraińskiej historii. Tutaj szczególną rolę odgrywa radykalizacja przez pewne nacjonalistyczne i prorosyjskie siły ukraińsko-polskiej dyskusji o Wołyniu w kierunku kształtowania ukrainofobskih tendencji w polskim społeczeństwie. Dziś można mówić o tym, że regres w stosunkach między Polską i Ukrainą stał się oczywisty.

W najbliższym czasie polsko-ukraińskie stosunki czeka wypróbowanie jednym z najbardziej skutecznych sposobów oddziaływania (wpływu) na opinię publiczną - prez kinematografię. W dniu 7 października zaplanowano premierę filmu Wojciecha Smarzowskiego "Wołyń", gdzie wznosi się niezwykle delikatny dla Polaków i Ukraińców temat tragicznych wydarzeń na Wołyniu w okresie II wojny światowej. Z dużym prawdopodobieństwem możemy spodziewać się, że ten film będzie wywoływać niejednoznaczną reakcję, zarówno w Polsce jak i na Ukrainie i będzie wykorzystywany trzecią siłą dla zaostrzenia polsko-ukraińskich stosunków.

W związku z tym myśl wpada słynny film "Ogniem i mieczem" Jerzego Hoffmana, w którym daje się uogólniona ocena konfliktu między Polską i Ukrainą. I ona polega na tym, że, podczas gdy Polacy i Ukraińcy walczyli między sobą, osłabiając siebie, na północy urodził się imperium zła, który skorzystał się z ich słabości.

A teraz pojawiają się prowokatorzy i populiści, którzy, w pewnym stopniu, na podstawie swoich własnych wąskich interesów, ale naprawdę grając na stronie tej samej trzeciej siły, wykorzystują bolesne karty historii, zapobiegając poszukiwaniu prawdy i zgody.

Przeciwdziałać temu można i trzeba. Proszę nie dawać prowokatorom możliwości rozgrzać konflikt do takiej miary, kiedy on zacznie żyć swoim życiem i stanie częścią politycznego i medialnego wezwania. Śnieżka jest w stanie wywołać lawinę! Nie bierzcie udziału w dyskusjach, nawet jeśli was prowokują! Niech tym problemem zajmują się ci, którzy mają na tyle wiedzy, taktu, wpływu i główne, pragnienia, żeby go rozwiązać.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.