Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

26661 miejsce

Na czym właściwie zarabia bank?

Za 0 zł. Gotowe na wszystko. Wygodne i nowoczesne. Dla ceniących jakość i bogatą funkcjonalność. Takie według liderów na rynku finansowym, są oferowane obecnie karty kredytowe. Jednak to za co nie zapłacimy, może kosztować nas więcej.

Fot. ilustracyjna / Fot. http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Polskie_z%C5%82ot%C3%B3wki.JPGObecnie otrzymanie karty kredytowej nie jest trudne. Czasami wystarczy odpowiedzieć na kilka pytań we wniosku, podpisać umowę i dołączyć kserokopię dowodu osobistego. Jeśli posiadamy zdolność kredytową oraz dobrą historię spłaty poprzednich produktów kredytowych, kartę z przyznanym limitem możemy otrzymać po dwóch tygodniach.

Podpisując umowę o kartę kredytową w Deutsche Banku możemy przeczytać, że "wysokość opłat i prowizji, do zapłaty których zobowiązany jest Posiadacz Karty, określa Taryfa". Jak sama sprawdziłam, taryfa nie została ani wręczona, ani pokazana podczas podpisywania umowy. Pracownik Banku poinformował tylko, że zostanie wysłana na adres korespondencyjny po otrzymaniu Karty. Jak się później okazało, to co wpłynęło na moją decyzję o podpisaniu umowy, czyli możliwość przedłużenia okresu bezodsetkowego dwa razy w roku, kosztuje niemałą kwotę 20 zł.

Skontaktowałam się telefonicznie z przedstawicielem banku z zapytaniem dlaczego taryfa opłat nie jest dołączana do umowy o kartę kredytowa. Jedyna odpowiedź jaka otrzymałam brzmiała: taryfa opłat i prowizji widnieje na naszej stronie internetowej www.kartadb.pl, przed podpisaniem umowy można się z nią zapoznać". Wyjaśniłam, że spotkania z doradcami banku mogą odbywać się w różnych okolicznościach, również w miejscach publicznych, gdzie nie mamy dostępu do internetu. Dlaczego wobec tego doradca nie zabiera ze sobą tego typu dokumentów na spotkanie z klientem? Na to pytanie dostałam jednozdaniową odpowiedź - "doradcy nie maja tego w zwyczaju, chyba, że klient tego wymaga". Trudno w takiej sytuacji zorientować się czy atuty opisywanego produktu są płatne, tym bardziej, że umowa w ogóle nie określa jakie klient ponosi koszty.

Kontrowersje budzi również oprocentowanie, które nierzadko jest ukrywane przez przedstawicieli banku. - Trudno się dziwić. Banki walczą o Klientów różnymi sposobami. Przynajmniej cztery razy w tygodniu dostaję telefon od doradcy Deutsche Danku z propozycją finansową. Gdy już zdecydowałam się na skorzystanie z ich oferty okazało się, że rzeczywista stopa procentowa wynosi 21,94 %, a nie 20% jak twierdził przedstawiciel banku. Różnica może niewielka, ale wówczas oferta nie jest wyróżniająca się w stosunku do konkurencji - twierdzi właścicielka biura rachunkowego.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Niestety na każdym kroku jesteśmy dezinformowani, a właściwie celowo nie informowani o szczegółach transakcji. Podejmowanie takich decyzji jak założenie konta, podpisanie umowy na kartę kredytową, płatną telewizję, telefon itp. trzeba podejmować bardzo rozważnie. Pod żadnym pozorem nie mogą to być decyzje chwili. Trzeba poświęcić na to czas, którego nam najczęściej brakuje i "wgryść się w szczegóły" - parafrazując jedną z reklam. Inaczej, na naszą nieuwagę czychają z każdej strony sprytni sprzedawcy i na granicy prawa wciskają nam kit.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Powiadom UOKiK o praktyce Deutsche Banku.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.