Facebook Google+ Twitter

Na debiut nigdy nie jest za późno. Recenzja filmu "Debiutanci"

Debiutować można na różnych polach i w każdym wieku. Taki wniosek nasuwa się widzom po obejrzeniu najnowszego filmu Mike'a Millsa "Debiutanci".

Plakat to filmu "Debiutanci" / Fot. FilmwebBohaterem "Debiutantów" jest trzydziestokilkuletni Oliver (Ewan McGregor), w którego dość przewidywalnym życiu następuje przełom. Wszystko zaczyna się od śmierci matki mężczyzny. Sytuacja ta, sama w sobie traumatyczna, przynosi ze sobą także wyjawienie przez ojca (Christopher Plummer) skrywanej dotąd przed synem tajemnicy. Okazuje się, że starszy pan jest gejem i kolejne lata chce przeżyć zgodnie ze swoimi upodobaniami. Nie czeka biernie na to, co mu los przyniesie, ale śmiało wyciąga ręce w kierunku wszelkich pojawiających się w jego życiu nowości, przeżywając w ten sposób swoiste debiuty w wielu dziedzinach swojego dojrzałego życia.

Niestety, czas na to nowe życie zostaje ograniczony przez śmiertelną chorobę. Nie powoduje ona jednak zwolnienia tempa, lecz jeszcze lepsze wykorzystanie chwil, które pozostały. Debiut ma miejsce również w roli ojca, starającego się wyjaśnić dorosłemu już Oliverowi nietypowe relacje panujące między rodzicami oraz wynagrodzić mu niedostatki dzieciństwa, kiedy to pozostawał dla swojego syna nieosiągalny. Jest to istotne również z tego względu, iż Oliver nie potrafi stworzyć stałego związku, obawiając się, że będzie on kopią tego, oglądanego w rodzinnym domu.

Podobnie dzieje się więc w przypadku znajomości z piękną aktorką Anną (Mélanie Laurent). Młodzi lgną do siebie, jednak obydwoje nie umieją uporać się z „duchami przeszłości”, skutecznie podważającymi ich wiarę w powodzenie związku. Lekarstwem okazują się wszystkie przywołane w pamięci Olivera sceny, sytuacje, w których jego dojrzały ojciec, mimo przeciwności losu i porażek, nie poddawał się, tylko uparcie próbował, szukał, żył dalej. Skłaniają one dorosłego mężczyznę, do podjęcia jeszcze jednej próby, do zadebiutowania na wspólnej drodze życia z ukochaną kobietą.

Film pozwala widowni na przeżycie całej gamy uczuć: bawi, smuci, uczy cieszyć się chwilą, wreszcie skłania do refleksji. Okazuje się, że ciemna strona życia, choć nierozerwalnie z nim związana, nie powinna górować nad jasną, której mocnymi elementami są radość, miłość, czy szczęście. I dlatego warto obejrzeć "Debiutantów", bo na naukę i debiut nigdy nie jest za późno.

Debiutanci
USA 2011, 105 minut,
reż. Mike Mills,
dystrybucja w Polsce: Gutek Film

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Krzysiek Podlaszewski
  • Krzysiek Podlaszewski
  • 30.07.2011 18:17

Zwięźle, konkretnie i na temat. Dobrze opisana fabuła i postacie. Bardzo fajna recenzja, zachęca czytelnika do obejrzenia filmu. Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.