Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

43854 miejsce

Na drugie mi pasożyt… Marius von Mayenburg w Teatrze Druga Strefa

Spójrz na mnie, no, spójrz… Nie patrzysz, gardzisz mną i najchętniej zdeptałbyś mnie jak robaka. Nie mam dla ciebie żadnego szacunku, wiesz?

 / Fot. Witryna internetowa teatruPogarda, obrzydzenie, nienawiść to uczucia dominujące u bohaterów spektaklu "Pasożyty" autorstwa Mariusa von Mayenburga w reżyserii Tomasza Gawrona. Sztuka niemieckiego scenarzysty i tłumacza to doskonałe wielowątkowe studium ciemnej strony ludzkiej natury. W warszawskim teatrze Druga Sfera czeka na widzów przejmujące widowisko, które nie pozostawia nikogo obojętnym wobec wydarzeń rozgrywających się na scenie.

Fabuła "Pasożytów" to kilka splecionych ze sobą historii, które przeplatają się, komplikując i tak zagmatwane stosunki między poszczególnymi osobami. Młode małżeństwo - Friderike (Matylda Damięcka) i jej mąż Petrik (Michał Ziembicki) - żyje ze sobą tylko w sensie seksualnym. Nie istnieje między nimi żadna więź. Ciężarna kobieta jest w głębokiej depresji, spowodowanej niechcianą ciążą. Przechadzając się po scenie i głaszcząc rosnący brzuch, planuje jednocześnie samobójstwo, które uwolni ją od „pasożytów”: tego niechcianego w brzuchu i tego, który zachęca ją do skoku z parapetu.

Z kolei siostra Friderike - Betssi (Grażyna Rogowska) - przeżywa prawdziwą udrękę w towarzystwie męża (Przemysław Stippa), który na skutek niedawnego wypadku utracił czucie w nogach i od tego czasu porusza się na wózku inwalidzkim. Pewnego dnia pojawia się w jego życiu człowiek, który uczynił go kaleką. W tej roli Mirosław Zbrojewicz. Pewnego dnia wszyscy bohaterowie znajdują się przy jednym stole…

"Pasożyty" powstały zaledwie kilka lat temu. Od razu ogłoszono je jedną z najbardziej brutalizujących sztuk współczesnych. Wiele w tym racji, bo całość o świetnie wpisuje się w kanon antyestetyki niż klasycznego piękna. Jednak to właśnie decyduje o sile przedstawienia, które w reżyserii Gawrona momentami wręcz odpycha swoją brutalną dosadnością. Z tym, że brutalność i brzydota służą jako dopełnienie masy przesłań, przebijających z odgrywanych scen.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.