Facebook Google+ Twitter

Na dwóch kółkach przez życie. Wywiad z Anną Kamińską - mistrzynią świata w RJnO

Pani Ania na co dzień jest zwyczajną kobietą, zajmuje się tworzeniem map. Ma jednak wielką pasję - Rowerową Jazdę na Orientację (RJnO) i w tej dyscyplinie jest najlepsza na świecie. W 2010 roku zdobyła złoty medal w sprincie na Mistrzostwach Świata RJnO rozgrywanych w Montalegre w Portugalii.

Anna Kamińska / Fot. J. CegiełkaRJnO i MTBO to dwa skróty oznaczające nazwę tego samego sportu. Mogłaby Pani je rozszyfrować i powiedzieć coś na temat tej dyscypliny sportowej?

RJnO to nic innego jak Rowerowa Jazda na Orientację. MTBO to po prostu angielski odpowiednik, który można rozwinąć następująco - Mountain Bike Orientering. Jest to dość młoda dyscyplina, w której połączono terenową jazdę na rowerze górskim z nawigacją w terenie. Zawodnik musi jak najszybciej zaliczyć wszystkie punkty kontrolne w odpowiedniej kolejności, a warianty dojazdu do nich wybiera na bieżąco w czasie jazdy. Trasa przed startem nie jest znana. Do nawigacji służy nam mapa, którą otrzymujemy na minutę przed startem, oraz kompas. O kolejności na mecie decyduje oczywiście czas, oraz to czy wszystkie punkty kontrolne zostały zaliczone. Te dane odczytuje się za pomocą specjalnego czipa. Wbrew pozorom to bardzo trudna dyscyplina. Niektórym duże trudności sprawia odczytanie zwykłej mapy, my musimy robić to podczas jazdy, kiedy każda sekunda jest na wagę złota. Na potwierdzenie tego jak młoda to jest dyscyplina, dodam tylko, że pierwsze Mistrzostwa Świata zorganizowano w 2002 roku we Francji.

Dowiedziałem się, że z orientacją sportową pierwszy raz zetknęła się Pani w 1994 roku i wcale nie było to RJnO?

Dokładnie tak, wszystko zaczęło się od biegów na orientacje, które są najstarszą dziedziną dyscypliny, którą zwykło się nazywać orientacją sportową. Pamiętam, że pierwszymi zawodami w jakich wzięłam udział były Szkolne Mistrzostwa Warszawy w biegu na orientację, to był również mój pierwszy kontakt z mapą. Już rok później zdobyłam złoty medal tej konkurencji, w kategorii wiekowej K-11. Gdyby wtedy ktoś powiedział mi, że za 15 lat zdobędę mistrzostwo świata w MTBO, to nie uwierzyłabym.

Wiem również, że w dużej mierze dzięki starszym siostrom zdecydowała się Pani na bieganie z kompasem. Jak to było?

Historia jakich wiele. Po prostu moje siostry uprawiały ten sport. Zawsze zazdrościłam im tych częstych wyjazdów, tego, że tyle ciekawego się dzieje w ich życiu. Zawsze po powrocie z zawodów razem z siostrami brałyśmy mapę i z ciekawością analizowałyśmy całą trasę, co można było zrobić lepiej. Postanowiłam spróbować i tak mapa jest obecna w moim życiu do dzisiaj.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.