Podczas Euro 2012 będzie można kupić piwo na stadionie. Tak w ostatni piątek postanowili posłowie. Ale to tylko teoria. W praktyce piwa na meczu nikt nie kupi. Dlaczego? Bo nikt go nie będzie sprzedawał. Posłowie zdecydowali, że jedynie piwo niskoprocentowe, do 3,5 proc. zawartości alkoholu, może być udostępniane na imprezach masowych.
- A my nie mamy takiego w ofercie - rozkłada ręce Melania Popiel, rzeczniczka prasowa Carlsberga w Polsce. Duńska firma jest sponsorem Euro 2012 i tylko ona może serwować wtedy piwo. - Nie chcemy produkować słabszego piwa, bo klienci uważają takie za mieszane z wodą. To byłby cios w nasz wizerunek - tłumaczy Popiel.Zobacz także:
Tomaszewski zawieszony ! Teraz:"Hulaj dusza piekła nie ma"!
(odsłon: +1943)