Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

15355 miejsce

Na giełdach powiało optymizmem. Kurs franka spada, drożeje euro

W czwartek "zazieleniły się" światowe giełdy. W Europie, a także na Wall Street indeksy poszły w górę. Polska giełda zyskała dziś najwięcej, aż 4,5 proc. Kurs franka spadł do 3,81 zł, zwyżkuje za to euro.

 / Fot. Stefan/CC A-S A3.0U-wikimedia/montaż T. KowalskiDzisiaj na giełdach zapanowały dobre nastroje. Na zamknięciu najważniejszych europejskich giełd indeksy w końcu wzrosły, i tak: niemiecki DAX na zwyżkował o 3,28 proc., brytyjski FTSE 100 - wzrósł o 3,11 proc., a francuski CAC 40 podniósł się o 2,89 proc.

Dobre wieści dotarły też zza oceanu. Na Wall Street o godz. 18:00 wzrosty wynosiły 2,5 proc. Arkadiusz Droździel, analityk www.money.pl sądzi, iż "amerykańscy inwestorzy docenili dane z rodzimego rynku pracy, gdzie w ubiegłym tygodniu do urzędów pracy zgłosiło się po zasiłek 395 tysięcy osób, a nie 400 tys. jak się spodziewano".

Warszawska giełda solidnie się dziś odbiła. Na zamknięciu WIG20 zwyżkował 4,53 proc. - najwięcej w Europie. Dobrze poradziły sobie również indeksy średnich i małych spółek.

Są też dobre wieści dla kredytobiorców zadłużonych we frankach. Jego kurs o godz. 21.00 spadł do 3,81 zł. Natomiast w gorszych nastrojach będą posiadacze kredytów w euro - kurs wzrósł do 4,14 zł. Do przeceny franka przyczyniła się niewątpliwie zapowiedź dalszych interwencji oraz możliwość ustanowienia sztywnego kursu frank/euro przez centralny bank Szwajcarii.

Ta cała euforia nie oznacza jednak, że kryzys się skończył. Problemy zadłużonych państw nie minęły, dlatego podobne załamanie jak w mijającym tygodniu może się jeszcze wkrótce zdarzyć.

Wiadomości24 to serwis tworzony przez ludzi takich ja Ty. Wiesz więcej? Zarejestruj się i napisz swój materiał, dodaj zdjęcia, link, lub po prostu skomentuj. Tylko tu masz szansę, że przeczyta Cię milion!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

Powiedzmy uczciwie, w takich wypadkach Nestle dostanie jako pierwsze:)

A co do optymizmu i franka, to chyba się to właśnie zdeczkę zmieniło. Swoją drogą jestem teraz w naprawdę odległych, ale ekonomicznie istotnych regionach świata. Ojj mało ich tutaj Europa zajmuje, USA też spisało nas na straty. Szybko się ten świat obraca, naprawdę.

Jeśli jeszcze Francja wpadnie w recesję a francuskie banki zatoną z obligacjami ... to wesoło będzie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Tomaszu, ja też przez pryzmat wszystkich portfeli. Nawet Nestle też już dostało po kościach, najmniej ale jednak, firmy wprowadzają wydłużony czas pracy, obcinają wynagrodzenia, nie przyjmują nowych pracowników, chętnie puszczają na emeryturę, bez odpraw i wyrównań itp itd.... zatem trafia to w każdy portfel, jedynie importerzy zacierają ręce, im portfel rzeczywiście grubnie i moc także. ;)).( chciałam napisać potencja)
Usztywnienie franka. hmmm. wszystkie twory sztuczne prędzej czy później padają. przecież euro greckie czy hiszpańskie było sztucznie sztywne. stąd kolaps. sztywny frank do euro , też doprowadzi do "kolapsu", tylko nie wiem w którą stronę..;))
Słowem, tak źle i tak nie dobrze. Ale ekonomia dzisiejsza w dobie błyskawicznej komunikacji i błyskawicznych transferów olbrzymich sum, jest po prostu nieobliczalna. ruch motyla na jednej giełdzie może spowodować krach na drugim końcu świata.
I nic przeciwko temu zrobić nie możemy.
System jest nie dobry. Wiedzą to wszyscy. Ale nie ma innego.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Barbara: Ok, patrzę przez pryzmat kluczowych elementów gospodarki, nie "dosłownych" portfeli:)

Nie widzę za bardzo możliwości wyjścia przez samych Szwajcarów z tej sytuacji. Frank jest przeszacowany i to mocno, wszyscy o tym wiedzą. Ale rynek wchłonie wszystko, co bank będzie chciał wypuścić a na FED-owskie QE się nie odważą.

Powstał pomysł usztywnienia waluty - ale po jakim kursie? Obecnym: bez sensu. Niższym - wprowadzą dodatkowy element niepewności i zamieszania na i tak rozchwianym rynku.

Komentarz został ukrytyrozwiń

-@ Tomaszu , ta wartoś portfeli rośnie o ile portfele pełne będę, a one niestety chudsze będę coraz bardziej... w szwajcarii co szwajcarskie drożeje a co importowane nie tanieje.
Firmy exportujące już są na zerowym zysku, kompensując wysokość franka. Jak długo można sprzedawać po niżej lub równo z kosztami produkcji? Koszty energii wzrosły również. To kładzie produkcję. PEnsję wypłaca się we frankach. Na to jest sposób prosty dla firm, przeniosą się do Fr. A , Niemiec , że o Chinach nie wspomnę... i Szwajcarzy zostaną z frankiem w nocniku... ;)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dopóki na świecie się nie uspokoi fundusze inwestycyjne będą lgnęły do franka i Szwajcaria nic z tym nie zrobi - Japonia próbuje już n-lat a ich bank centralny ma dużo większą siłę przebicia.

Euforią też bym tego nie nazwał - przypomnę, że dzień wcześniej indeks stracił ponad 5% więc trend dalej jest spadkowy i nic nie wskazuje na to, żeby miało się to zmienić. Trzeba zacząć przyzwyczajać się do słowa zmienność dopóki nie wykrystalizuje się nowy pomysł na światową gospodarkę.

@observer
Szwajcarzy produkują dobra luksusowe, które zgodnie z teorią ekonomii nie są stosunkowo sztywne w relacji popyt-cena. Nie kupujemy szwajcarskiej czekolady/zegarków/usług bankowych dlatego, że są tanie - tylko dlatego, że oferują wysoką jakość i luksus. Daleki Wschód wchłonie to wszystko bez problemu.

A wartość nabywcza portfeli Szwajcarskich rośnie i rośnie:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czołem, jak ryby ? biorą?

Komentarz został ukrytyrozwiń
Observer
  • Observer
  • 11.08.2011 22:13

ilość CHF w obiegu jest oparta w 150% na złocie, które jest aktywami Szwajcarii. Jeśli dalej nastąpi umacnianie to szwajcarski eksport padnie bo nikogo nie będzie stać na towary ze Szwajcarii nawet po zwykły chleb będzie warto pojechać za granicę jeśli
ktoś będzie miał blisko ze Szwajcarii bo będzie tańszy o połowę
a co dopiero z resztą. Tam jest produkcja i usługi które
diabli wezmą. Wtedy aby zwiększyć konkurencyjność swojego kraju bank Szwajcarii dodrukuje CHF bez pokrycia. Po tej reakcji światowa finansjera rzuci to co skupiła w ostatnim czasie - wtedy zawładną aktywami złota w Szwajcarii i sytuacja się uspokoi. Chodzi o kontrolę finansową Szwajcarii przez światowe lobby finansowe, która obecnie jest jeszcze poza ich zasięgiem. Oczywistym jest że zarabianie na klientach przez banki jedynie na windowaniu cen CHF jest bezsensowne gdyż działa jedynie do momentu gdy ludzie mogą płacić raty, jak tracą tą zdolność to banki zostają z ogromnym problemem. Więc chodzi tu o zupełnie coś innego a stawką jest kontrola rynku finansowego jako całości a Szwajcaria nie daje tej możliwości jako niezależny bank światowy. Jak banki chciały wymusić na Szwajcarii odblokowanie martwych kont z holokaustu to dolar kosztował 3 CHF a teraz 0,9 CHF, co pokazuje manipulację kursem. Obecnie nie tylko CHF jest poza UE można przecież windować cenę funta i innych walut choćby związanych z przemysłem ropy i dobrze obecnie zarabiających ale po co... nie to jest przecież przedmiotem sprawy. Szwajcarzy albo pójdą z torbami z powodu braku eksportu lub z powodu dodruku CHF bez pokrycia, gdyż ktoś może cały zapas CHF wkrótce rzucić na rynek. My zaś dostajemy rykoszetem i trzeba mieć nerwy na wodzy!!! Przecież jak trzeba to USA dodrukowały 600mld dolarów a co z kursem dolar rośnie - to samo zrobił Gierek i mieliśmy hiperinflację. Jak światowa finansjera chce kogoś pogrążyć to zrobi to a jak jej zależy na jakieś walucie to będzie bezpieczna mimo wszystko, a dolar nigdy nie upadnie bo całe wallstreet pójdzie z torbami a w to nikt nie wierzy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

To proste, Bank Narodowy Szwajcarii wypuści na rynek swoje rezerwy finansowy . jakieś drobiazg kilkanaście miliardów franków. Przedtem trzymał je by fr, trzymał dobry kurs, teraz wypuści aby znów frank trzymał dobry, tzn nie za wysoki, bo położy gospodarkę kompletnie. Turystykę na łopatki a eksport już leży. Ba.! nawet benzyna zrobiła się droższa niż w Austrii, Szwajcarzy jeżdżą tankować za granicę. To już szczyt, bo wszyscy jeździli tankować do Szwajcarii. To zagraniczne tankowanie to spore straty dla budżetu, no więc czas było podjąć decyzje i wypuścić trochę franków na rynek, Pewnie za 3 lata spowoduje to jego inflację, no chyba, że go znów Szwajcarzy wykupią, Co wcale nie jest wykluczone. ;)) Zobaczymy!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.