Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

24890 miejsce

Na grzyby i nie tylko. Relacja z wyprawy do lasu

Po kilku deszczowych dniach nadeszły dwa słoneczne, więc wybraliśmy się z rodziną autobusem linii 73d do Wielgowa (na granicy Szczecina i powiatu goleniowskiego), na rekonesans czy są już grzyby.

Załapaliśmy się jeszcze na darmowego torta / Fot. Sadowska ElżbietaAby dojechać środkami komunikacji miejskiej na grzyby, musimyOtwarcie nowego sklepu na dzielnicy / Fot. Sadowska Elżbieta jechać dwoma tramwajami i autobusem. Jadąc tramwajem na Basen Górniczy, mijaliśmy gotową już halę – tymczasową siedzibę Opery na Zamku. Konstrukcja hali opery składa się z dwóch połączonych ze sobą hal (odpowiednio 18 i 16m wysokości oraz 52 i 35 szerokości) o łącznej długości 75 m. Ma być odporna na deszcz i wiatr, z ogrzewaniem nadmuchowym. W środku znajdzie się miejsce dla ok. 600 widzów, na foyer, szatnie i toalety. Już w niedzielę 11 września ma nastąpić otwarcie największej hali teatralnej w Szczecinie. Otwarcie uświetni występ Brendana Perry, współzałożyciela Dead Can Dance. Na pierwszą premierę w tymczasowej siedzibie, opera zaprosi nas dopiero 16 października na polsko-niemiecką Trawiatę Giseppe Verdiego, we współpracy z berlińską Deutsche Oper.

Ale dojechaliśmy już na Basen Górniczy, czas przesiąść się do autobusu 73d do Wielgowa. Nim się przesiedliśmy, zrobiłam zdjęcia zaawansowanej budowie kładki dla pieszych (108 m długości i 4 m szerokości) przy pętli autobusowej. Druga, mniejsza kładka dla pieszych jest budowana w rejonie ulicy Merkatora, dwa przystanki tramwajowe od Basenu Górniczego, w miejscu obecnie istniejącego przejścia dla pieszych. Obie będą wyposażone w schody oraz windy. 25 minut jazdy autobusem i jesteśmy w Wielgowie.

Hala tymczasowej siedziby Opery na Zamku / Fot. Elżbieta SadowskaW Wielgowie grzybiarze rozdzielają się na dwie grupy, zaawansowaniBudowa ponad stumetrowej kładki dla pieszych na Basenie Górniczym / Fot. Elżbieta Sadowska idą skosem w prawo (tam można znaleźć też prawdziwki), amatorzy, tacy jak my, idą prosto ul. Borsuczą, którą można by dojść nawet do drogi S3 do Klinisk i Rurki (tu najczęściej jeździliśmy na grzyby, gdy mieliśmy samochód). Ale nam wystarczy wejść do lasu, aby stwierdzić, że to jeszcze nie jest wysyp grzybów, można znaleźć tylko pojedyncze grzyby i trzeba się nachodzić. Po dwóch godzinach nazbieraliśmy razem pół wiadra grzybów (będzie na dwa słoiki, sos grzybowy i jedną siatkę suszonych grzybów).

Na poboczach lasu, jak zwykle, jedno wielkie śmietnisko (jesteśmy narodem śmieciarzy), a w lesie można spotkać martwe ptaki, resztki jagód, wiele zwalonych pni, które utrudniają chodzenie. Ale zawsze wycieczka do lasu, chociaż męcząca, daje nam wiele przyjemności i można powdychać inne niż w mieście powietrze. Gdy wracaliśmy autobusem, było już więcej wracających grzybiarzy (po tym, że niektórzy mieli pełniejsze wiadra, można było poznać że byli już w lesie "skoro świt"), ale najbardziej zadowoleni, to ci z pustymi wiaderkami, którzy pojechali do lasu, aby na polanie wypić butelkę wódki czy kilka piw.

Mój pierwszy podgrzybek w tym roku / Fot. Elzbieta SadowskaDojeżdżając tramwajem do Mostu Dłgiego, zaobserwowałam, że budowa nowych nabrzeży na bulwarze Piastowskim (poszerzonym o 3 m pomiedzy Mostem Długim a Trasą Zamkową) pomału, ale postępuje do przodu. Przebudowanych ma być ponad 1,5 km nabrzeża, które ma stać się jedną z wizytówek Szczecina. Nowe nabrzeża będą dostępne dla jachtów, a przebudowany bulwar stanie się deptakiem, będą nowe chodniki, ścieżka rowerowa, zieleń, ławki i cała infrastruktura potrzebna do przyjęcia różnych jednostek, tj. dostęp do wody pitnej i prądu.

Dojeżdżając do domu na Pomorzanach, przypomnieliśmy sobie, że o jedenastej było na ulicy Budziszyńskiej otwarcie nowego sklepu sieci Freshmarket. Wstąpiliśmy więc na okazyjne zakupy, załapując się jeszcze na darmowy tort z okazji otwarcia sklepu. Nie wiem, czy ten sklep się tu utrzyma, bo w pobliżu pełno sklepów wielkopowierzchniowych największych sieci (Tesco, Netto, Carrefour, Biedronka itp.) nawet z dojazdem darmowymi autobusami.

Zbieranie i zrywanie orzechów laskowych i włoskich na działce, przesunęliśmy na niedzielę, może zjedzie rodzina, to pogrillujemy, a może też pogramy w tenisa stołowego czy w karty.
W lesie można znaleźć martwe ptaki / Fot. Sadowska ElżbietaPrzebudowa Bulwaru Piastowskiego / Fot. Sadowska Elzbieta

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Sławomir Wojciechowski
  • Sławomir Wojciechowski
  • 11.09.2011 18:09

Wspaniała relacja z obrzeży Szczecina i ze wspaniałymi zdjęciami .Ta relacja w tak krótkiej formie jest prawdziwym rodzynkiem na tym portalu .Owszem są również wspaniale relacje ale nie dotyczące tego rejonu. Moje gratulacje .
Proszę pisać więcej, bo jest o czym .Serdecznie pozdrawiam ..
P.S gdzie jest pani Magda Wieczorek co ciągłe marudzi i narzeka albo pan Tadeusz Śledziewski (chyba kolega z Kuriera Szczecińskiego, ) co wypisuje brednie i również ciągle jest nieobiektywny a wręcz stronniczy .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.