Na temat wypowiedzi papieskiej o prezerwatywach są dwa zdania. Pierwsze: Nic się nie stało, wszystko jest po staremu. Drugie: to przełom. Jak jest naprawdę?
Zobacz także:
Artykuły
(95)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.02)
Miejscowość: opole | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Małgorzata Musiałek 25.11.2010 02:46
Wreszcie przebłysk rozsądku w Watykanie! Powtarzam Brawo! Brawo dla Pana Papieża!
Autor usunął profil 24.11.2010 15:52
Chłodna i rzeczowa analiza, zaskakującej przecież, wypowiedzi papieża.
Ukłony!
5*
Władysław Kaczmarczyk 24.11.2010 12:49
Najlepszym środkiem zniechęcającym do seksu jest rycynus - człowiek po jego zażyciu nie o cudzej,lecz o swojej d....... myśli.
P.K 24.11.2010 09:41
Najlepiej szklanka wody zamiast.
To najlogiczniejsze i najbardziej etyczne, w dodatku w zgodzie z doktryną Kościoła.
bez wątpienia tak daleko posunięta wstrzemięźliwość, bez popierania autorytatywnymi badaniami jest najskuteczniejsza, 100 proc. przypadków nie odbiegających od normy. Brak nawet wyjątków, potwierdzających regułę.
Znakomita próba wytłumaczenia co Papierz miał na myśli. Tylko czy katolikowi tak się godzi interpretować i ''tłumaczyć'' przesłania zwierzchnika Kościoła? Dla kogo to robi? Sam sobie udowadnia ich słuszność?
Papież powiedział co powiedzieć chciał i uważał za słuszne. To było bez wątpienia sporo mniej zdań niż Pana uzasadnienie, co Najświętszy na Ziemi miał do powiedzenia.
Ten artykuł to teologiczny bełkot.
Maria Czerw 24.11.2010 01:35
"Nie zgadzam się z "tylko".
Wziąwszy pod uwagę zarówno możliwe intencje, jak i formalny skutek.
To tak jakby w ogóle abstrahować w tym rozważaniu od poczęcia w niemałżeńskim związku.
A potem ewentualnie dopiero dyskutować po fakcie, np na temat aborcji."
Dobra uwaga.
Artur Wojnowski 23.11.2010 22:34
Ciekawa próba uporządkowania problemu. Doceniam poziom.
W szczegóły można zagłębiać się na wielu płaszczyznach.
"Prostytucja jest złem, które można umniejszyć poprzez zabezpieczenie się przed zakażeniem. Zadaniem prezerwatywy w tym wypadku jest więc tylko ochrona przed zakażeniem, nie przed poczęciem."
Nie zgadzam się z "tylko".
Wziąwszy pod uwagę zarówno możliwe intencje, jak i formalny skutek.
To tak jakby w ogóle abstrahować w tym rozważaniu od poczęcia w niemałżeńskim związku.
A potem ewentualnie dopiero dyskutować po fakcie, np na temat aborcji.
Jadwiga Kowalczyk 23.11.2010 11:46
Znakomita, fachowa i pogłębiona analiza problemu w świetle wypowiedzi Papieża.
Sądzę, że ostatecznie każdy człowiek indywidualnie będzie decydował o używaniu/ nie używaniu prezerwatywy. W kraju, gdzie dominuje religia katolicka i jej kanony, najbardziej dramatyczne dylematy miewają w tym względzie katolicy; oczywiscie nie ortodoksyjni, gdyż ci przestrzegają ściśle zasad wyznawanej wiary.
Większość jednak będzie (jak w wielu sprawach) balansować między seksem również dla przyjemnosci (takie zycie!), a zasadniczą rolą wynikajacą z jego uprawiania, tj. rozrodu.
5* dla Autora
Piękno i... dziwaczność w drzewach zaklęte [Galeria]
(odsłon: +260)