Pozycja materiału w rankingach:
Odnoszę dziwne wrażenie, że geje, poprzez marsze równości, wmawiają przede wszystkim sobie, że są odrębną częścią społeczeństwa. Niestety, to jest źródło naszej porażki – nie mamy do zaoferowania polskiemu społeczeństwu nic, oprócz naszej seksualności.
Zobacz także:
Artykuły
(1)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.64)
Wiek: 27 | Miejscowość: Gliwice | Kraj: Polska
Sortuj komentarze:
Stefan Górawski 20.01.2008 23:38
Całkowicie zgadzam się ze stwierdzeniem: „geje, poprzez marsze równości, wmawiają przede wszystkim sobie, że są odrębną częścią społeczeństwa”.
Z kilkoma opiniami mógłbym polemizować, ale mimo to myślę, że taki artykuł robi więcej dla tolerancji niż wielka tzw. parada równości. Bo równości kogo wobec kogo, czego wobec czego?
Wojciech Szot 21.01.2008 14:00
Michale, nie zgodzę się do mojej nieświadomości co do braku istnienia pojęcia "środowisko gejowskie". Wiele razy pisałem już, że pojęcie środowiska jest dla mnie niezrozumiałe i go nie lubię. Geje w Polsce są różni, różni ich pochodzenie, styl życia, także nie można o nich powiedzieć, że są lewicowi, bo znam gejów prawicowych. Nie ma jednej szufladki, w której można nas zamknąć.
Niestety nie mamy silnych przywódców, mamy Niemca i Biedronia, Bączkowskiego, ale to nie są ludzie, którzy konsolidują, a dzielą. Pytanie zaś, które chciałbym postawić przed wszystkimi w tej dyskusji - co zrobić, by wspólnie jednak działać. Którędy droga?
Czy podkreślając "normalność", promując "tolerancję", paradując w manifestacjach, czy po prostu siedzieć w domu i robić swoje?
Krzysiek Robak 21.01.2008 16:16
Mhmm. Nie rozumiem jednej rzeczy - nagle wszyscy piszą o tym jak to jest być normalnym gejem. I jaki z tego wniosek? Wszyscy są indywidualnościami. Nie ma czegoś takiego jak schemat geja, podobnie jak nie ma czegoś takiego jak schemat heteryka. I tyle. szkoda bajtów na udowadnianie, że jest inaczej. A brak spójności wśród polskiej społeczności gejowskiej to tylko potwierdzenie tezy, że gdzie dwóch Polaków tam trzy opinie. Jedyny plus to fakt, że w końcu pisze się o homofobii. Ale to wciąż mało.
Salvatore Jurkowski 21.01.2008 21:37
Ossad tak myslałaem że Szymon bardziej będzie się cieszył niż miał problem....W końcu jest Prekursorem-Pionierem :-)
Salvatore Jurkowski 21.01.2008 21:39
i plus za odwagę dla autora
pozatym niczego sobie tekst moim zdaniem ciekawie się czyta choć temat homoseksualizmu juz był tu przerabiany na łamach wiadomosci24, to za odwagę i zdolnosci pisarskie zasłuzony plus.
Michał Balicki 21.01.2008 22:01
Wojtku, moją intencją nie było wylansowanie tezy, że nie masz świadomości, że nie istnieje pojęcie "środowiska gejowskiego", a jedynie tyle, że najprawdopodobniej nieświadomie, gdzieś pomiędzy wierszami dałeś do zrozumienia, że tego "środowiska" jako takiego po prostu nie ma.
Jeśli chodzi o drogę... mam tylko nieśmiałą nadzieję, że jest tych dróg ku "normalnemu" odbiorze gejów w Polsce co najmniej kilka. Ja osobiście jestem zwolennikiem "kroków i kroczków", nie "marszu", ze względu na mniejszą inwazyjność tych pierwszych.
Vipert Viperttt 22.01.2008 01:11
"Jak się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma."
Każdy może zabrać się za lepszą działalność na rzecz ruchu LGBTQ, nic nie stoi temu na przeszkodzie. I wtedy może pokazać jak w jego mniemaniu ma to wyglądać dbając o równe prawa dla homo jak i hetero, przy okazji nie narzucając się w jakikolwiek sposób społeczeństwu.
Oczywiście bez parad i wszystkiego tego, w jaki sposób działa się obecnie. Chętnie zobaczę jakąkolwiek alternatywę dla działalności obecnych przedstawicieli, bo jak na razie nie widzę nic po za krytyką. Podobno w Polsce jest kilka milionów homoseksualistów a tylko paru odważnych przedstawicieli, którzy mówią swoje zdanie i nie wstydzą się pokazać twarzy. Czy to nie jest dziwne?
Poza tym gdyby NIGDY nie było jakiejkolwiek dyskryminacji ze względu na orientacje seksualną nie było by NIGDY parad ani takiego ruchu gejowskiego, jaki mamy obecnie. Pewnie jakieś organizacje by istniały, ale raczej nie miałyby większego sensu. A tak dyskryminacja i nietolerancja stworzyły parady i walkę o równouprawnienie a nie parady stworzyły dyskryminacje i nietolerancje.
Dlaczego niektórym nie zależy na walce o równe prawa, bo może im nie zależy na niczym? Jak będą mogli zawrzeć związek ok to skorzystają, jak nie to też fajnie, bo przecież świat się nie zawali? Tylko są też osoby, którym na pewnych RÓWNYCH prawach zależy i na tym polega różnica.
Vipert Viperttt 22.01.2008 01:14
1. "...nie mamy do zaoferowania polskiemu społeczeństwu nic, oprócz naszej seksualności."
To, czym jesteśmy, czy nie częścią tego społeczeństwa? A jeśli tak to czy nie oferujemy już tego samego, co osoby hetero czy bi? Czy w takim razie nie należą się nam równe prawa? Czy trzeba coś większego specjalnego, aby się przypodobać czy PODKUPIĆ??? Bardzo dziwne podejście.
2. „Prawdę powiedziawszy nie znam ani pana Biedronia, ani Niemca, ale to oni najsilniej kojarzą mi się z ruchem gejowskim w Polsce. Nie chcę ich oceniać, tylko chciałbym, by przestali dawać sobie mandat mówienia w imieniu wszystkich gejów w Polsce.”
A kiedy będą mogli dać sobie „mandat mówienia w imieniu wszystkich gejów w Polsce”? Gdy zbiorą milion lub kilka milionów podpisów poparcia. W środowisku, które się ukrywa i na co dzień gra osoby hetero ba nawet żyje w związkach heteroseksualnych i posiada dzieci. Czy to jest w ogóle możliwe?
Żona posła: 31 lat żyłam z gejem
http://www.pardon.pl/artykul/3711/zona_posla_31_lat_zylam_z_gejem
A może oni są przedstawicielami TYLKO TYCH gejów, którzy chcą zmian i równych praw, bo tylko oni o to walczą czy teraz to bardziej pasuje? Jeśli nie podoba się komuś ich działalność to może otwarcie, na co dzień mówić: Jestem gejem, a … nie są moimi przedstawicielami, bo mam zupełnie inne zdanie:… . A przepraszam, większość się ukrywa, no tak zapomniałem.
3. „Nie dziwią mnie, więc porażki wyborcze pana Biedronia, bo oprócz swej seksualności należałoby wyborcom – również tym homoseksualnym – zaproponować jakiś konkretny plan działalności parlamentarnej.”
Czekam na konkretne propozycje a nie ogólniki.
4. „Podobnie z „nadstawianiem karku” przez pana Niemca – nikt, go o ten kark nie prosił.”
To dopiero można „nadstawiać kark”, gdy uzyska się oficjalną prośbę? Od kogo? Kto jest tym wybranym? A może w pierwszej linii nadstawia go dla siebie a potem dla osób, które są zainteresowane jakimkolwiek działaniem nawet nie koniecznie idealnym.
5. „Bardzo bym chciał, by to z kim preferujemy uprawiać seks nie było powodem do kategoryzacji. Mocno wierzę w to, że kiedyś ten podział ulegnie marginalizacji. Dla dobra wszystkich.
Właśnie o to jest walka. Na tym polega tolerancja, której obecnie nie ma i nic nierobieniem tylko krytykowaniem tak naprawdę nic się nie zyska. Najlepiej niech każdy gej ma inne zdanie i na dodatek zero porozumienia bo jak można dopuścić aby mnie reprezentował ten czy ten. To dopiero jest ciekawe podejście.
Śmierć Madzi z Sosnowca jak wyciskanie cytryny
(odsłon: +3309)