Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Opinie > Na ile w Polsce jest gejowo?

Opinie

Dodaj do:

Zmniejsz rozmiar tekstu Powiększ rozmiar tekstu

Wyślij Drukuj

Na ile w Polsce jest gejowo?

2008-01-20 12:39, aktualizacja: 2008-01-20 13:27:47

10 39 5644 gej Biedroń Niemiec homoseksualizm tolerancja homo

Odnoszę dziwne wrażenie, że geje, poprzez marsze równości, wmawiają przede wszystkim sobie, że są odrębną częścią społeczeństwa. Niestety, to jest źródło naszej porażki – nie mamy do zaoferowania polskiemu społeczeństwu nic, oprócz naszej seksualności.

„Jaka piękna tragedia, ech!” można śmiało powiedzieć o tekstach Adama Szamokockiego i Wojciecha Szota, opublikowanych w Wiadomości24.pl Oba sprawiły mi niemałą przyjemność. Intelektualną. Nie ukrywam, że te dwa artykuły sprawiły mi ogromną radość, bo choć ich autorzy poddają typowego geja opisowi, to jednocześnie – najwyraźniej nieświadomie – rozprawiają się z mitem „środowiska gejowskiego”. Okazuje się, że lansowany podczas wszelkiej maści parad równości, tolerancji obraz spójnego wewnętrznie środowiska gejów i lesbijek okazuje się mitem. Nie mamy środowiska, a tylko i wyłącznie kółka wzajemnej adoracji, wynalazek jak najbardziej heteroseksualnych kręgów towarzyskich. Jak się okazuje tym, co łączy wszystkich gejów jest fakt, że podobają się im inni mężczyźni. Troszkę mało jak na środowisko kulturowe. Homoseksualiści chodzą do kina na heteryckie filmy, a całe rzesze heteroseksualistów obejrzały „Brokeback Mountain” – co z tego wynika? Ano nic, tyle tylko, że mamy mimo wszystko wspólne środowisko kulturowe. Mimo, że homosie tworzą z myślą o innych homosiach, a heterycy dla heteryków, to wszyscy jesteśmy przesiąknięci wspólną kulturą, różni są tylko odbiorcy do których chce się ze swoją twórczością trafić.

Mit rodzinny

Podobno u dzieci istnieje silny mechanizm kreowania rzeczywistości – opowiadają sobie jakieś fikcyjne zdarzenie tyle razy, że same zaczną wierzyć w to, że ono faktycznie miało miejsce. Odnoszę dziwne wrażenie, że geje poprzez marsze równości wmawiają przede wszystkim sobie, że są odrębną częścią społeczeństwa. Niestety, to jest źródło naszej porażki – nie mamy do zaoferowania polskiemu społeczeństwu nic oprócz naszej seksualności. A to nie jest ciekawe. Mnie nie interesuje kto z kim śpi i co czuje podczas stosunku, ani jakie ma fantazje pod prysznicem. Nie widzę więc powodu dla którego miałbym ciągle mówić wszystkim w koło: „Seks z mężczyzną sprawia mi więcej satysfakcji, niż seks z kobietą. Pozwólcie mi być pełnoprawnym członkiem naszego społeczeństwa”, a niestety – w moim odczuciu – do tego sprowadzają się wszystkie wiece spod znaku tęczy. Myślę, że tyle już sobie nasze społeczeństwo wypracowało i wie na czym polega miłość homoseksualna. Nie trzeba im ciągle o tym mówić.

Piewcy równości

Prawdę powiedziawszy nie znam ani pana Biedronia, ani Niemca, ale to oni najsilniej kojarzą mi się z ruchem gejowskim w Polsce. Nie chcę ich oceniać, tylko chciałbym, by przestali dawać sobie mandat mówienia w imieniu wszystkich gejów w Polsce. Jak powszechnie wiadomo – zdania na temat ich działalności są mocno podzielone wśród gejów, którzy gdzieś tam funkcjonują w przestrzeni szeroko rozumianej publicystyki. Ich działalność można by przyrównać do jakiegoś pana X z Polski, mającego aspiracje polityczne. Powiedzmy, że taki pan X jeździłby po talk showach w Europie i opowiadał jakie to Polacy mają żądania, pragnienia, marzenia. Chyba nie chcielibyśmy, żeby tak było, prawda? Nie dziwią mnie więc porażki wyborcze pana Biedronia, bo oprócz swej seksualności należałoby wyborcom – również tym homoseksualnym – zaproponować jakiś konkretny plan działalności parlamentarnej.

Podobnie z „nadstawianiem karku” przez pana Niemca – nikt, go o ten kark nie prosił. To jest tak jakbym powiedział, że gdy nosiłem szerokie spodnie i słuchałem hip-hopu dostałem łomot od dresiarzy parokrotnie. Ale przez to, że nadstawiałem kark na osiedlu, teraz w Polsce bez obaw można powiedzieć, że jest się skatem, a dodatkowo w telewizji pojawił się MTV Base.

Jaki więc jestem?

Każdy, kto spodziewał się dogłębnej analizy może być rozczarowany, ale cóż. Pisać każdy może, natomiast nie każdy musi to czytać. Ja chciałem tylko nakreślić delikatnie, że środowisko gejowskie jest mitem, bo jesteśmy tylko częścią społeczeństwa – nie każdy kto jest gejem musi być antyklerykałem, kochać panią Senyszyn i głosować na SLD. Mogą nas wzruszać różne filmy, każdy ma inną wrażliwość na to, co nas otacza. Jesteśmy różni od siebie, nie ma geja typowego i nietypowego. Stereotyp jest zawsze pewnym uproszczeniem, a to, że część gejów chce się do niego dostosować, to już indywidualna sprawa tych, którzy w takim kierunku idą.

Zdaję sobie sprawę z tego, że uwielbiamy kategoryzować rzeczy, nazywać je. Porządkuje to naszą rzeczywistość. Ten jest gejem, ten heterykiem. Bardzo bym chciał, by to z kim preferujemy uprawiać seks nie było powodem do kategoryzacji. Mocno wierzę w to, że kiedyś ten podział ulegnie marginalizacji. Dla dobra wszystkich.
Sortuj komentarze:

Adam Degler

Adam Degler 20.01.2008 13:15

Szymon ma chyba coraz większy problem. Bo się odezwali normalni geje...

Klara Maj

Klara Maj 20.01.2008 13:20

to prawda, że ludzie homoseksualni są równoległym bytem do tego, który powszechnie uważa się za "normalny" czyt. heteroseksualny.
marsze czy feministyczne, czy gejowskie, czy górnicze nie interesują mnie, paradowac każdy może i gejów uważam za zwykłych ludzi i nie potrzebuję się wczuwać w to, co mnie od nich dzieli

Marcin Rzeczkowski

Marcin Rzeczkowski 20.01.2008 13:50

Nie powiedziałbym, że Michał jest normalnym gejem, a Szymon nie. Powiedziałbym, że obaj są gejami, ale mają inne podejście do siebie i do świata.
Dobrze, że zaczyna być widać, że geje to po prostu ludzie - tak samo różniący się między sobą jak wszyscy inni wokół.

xx xx

Autor usunął profil 20.01.2008 14:02

< Klarysa
„nie potrzebuję się wczuwać w to, co mnie od nich dzieli”

dlatego traktujesz te równoległe byty jak przedmioty a nie podmioty. Na tym polega Twoja tolerancja i elastyczność... No commence

xx xx

Autor usunął profil 20.01.2008 14:03

< ossad
A co to są - Twoim zdaniem - "normalni geje"?

Lucyna Rozlatowska

Lucyna Rozlatowska 20.01.2008 14:07

Świetny tekst! Plus za niezły debiut (+)
Podobnie jak autor, jestem przeciwna jakiemukolwiek szufladkowaniu.

xx xx

Autor usunął profil 20.01.2008 14:30

Lucy,
Skoro text jest świetny to dlaczego debiut tylko niezły?

Grzegorz Korzeniowski

Grzegorz Korzeniowski 20.01.2008 15:03

Dobry tekst. Rzeczowy, chociaż z Twoimi tezami się w pewnej części nie zgadzam. Więcej - uważam, że tylko podsycają nienawiść w osobnikach pokroju ossada. Ale bez wątpienia jest to wartościowy głos w dyskusji. Równoprawny z głosem Szymka, Biedronia czy Wojciecha Szota. Każdy z Was ma prawo mówić w imieniu gejów, bo każdy z Was jest gejem.

Kamil Ciba

Kamil Ciba 20.01.2008 15:08

To już przesada. Jeden tekst o gejach na tydzień...
Temat się już przejadł zdecydowanie.

xx xx

Autor usunął profil 20.01.2008 15:29

> Vel
A ile tygodniowo tekstów o gejach nie zepsułoby Twojego dobrego samopoczucia?
Proponuję przejść na wegetarianizm...

Opcje zaawansowane

NaszeMiasto.pl

Copyright 2010 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.