Facebook Google+ Twitter

Na listopad - ku pokrzepieniu serc

Wywołujemy burdy i kłótnie, a zdarza się, że popełniamy zbrodnię dla zwiększenia swoich zasobów majątkowych, swoich wpływów na losy innych ludzi. Robimy to wszystko, wiedząc, że wszyscy zdążamy do jednego celu.

Poszczególne fazy Pogrzebu. / Fot. Tadeusz ŚledziewskiZabiegamy o mienie. Zatracamy się w pogoni za pieniędzmi. Naprowadzamy swoje pociechy na właściwą drogę, mówiąc im - musisz znaleźć sobie jakiś cel w życiu. Pracujemy. Pracujemy sami, a często zmuszamy innych, aby na nas pracowali. Wywołujemy burdy i kłótnie, a zdarza się, że popełniamy zbrodnię dla zwiększenia swoich zasobów majątkowych, swoich wpływów na losy innych ludzi. Robimy to wszystko, wiedząc, że wszyscy zdążamy do jednego celu. Co na to filozofowie? Czy dzisiaj ludzi ogłupiałych w walce o przetrwanie stać na „wydanie ze swojego łona” filozofa? Co by zapytał - a dokąd to BRACIE zmierzasz? Czy już wiesz?

Poszczególne fazy Pogrzebu / Fot. Tadeusz ŚledziewskiTakie oto różności obskoczyły moją głowę po odprowadzeniu kolegi we wiadome wszystkim miejsce stałego pobytu. Pochowaliśmy skromnego elektryka z byłej fabryki kabli Załom w Szczecinie.
Dzisiaj - Tele Fonica, na „wymarciu”. Był aktywnym Solidarnościowcem w zakładzie i aktywnym Obywatelem w miejscu zamieszkania. Nie lubił bezczynności. Społecznik w pełnym tego słowa znaczeniu - w zakładzie pracy, na swoim osiedlu, Szczecinie Zdrojach i w społeczności Parafialnej, przy kościele pod wezwaniem Świętego Ducha. Musiał się w tej społeczności wyróżnić.

Proszę zobaczyć jak licznie odprowadzano Go do owego miejsca stałego pobytu na cmentarzu w Szczecinie Zdrojach przy ul. Poległych. Piszę o tym i pokazuję z nadzieją, że może, choć jeden człowiek przeczytawszy i zobaczywszy ten pogrzeb dojdzie do wniosku, że warto być uczciwym, prawym, życzliwym, zaangażowanym społecznie - zwyczajnym, dobrym, człowiekiem.

Poszczególne fazy Pogrzebu / Fot. Tadeusz ŚledziewskiPoszczególne fazy Pogrzebu / Fot. Tadeusz ŚledziewskiPoszczególne fazy Pogrzebu / Fot. Tadeusz Śledziewski

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Dziękuje Panu raz jeszcze za ten artykuł, bardzo często wracam do niego.
Pozdrawiam goraco.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rzeczywiście, ciężko dziś, w świecie opanowanym przez mamonę odnaleźć sens własnego życia. Co zrobić,aby dobrze cię pamiętano ? Jak żyć ? Problem jest jednak w tym,że większość już nie chcę żyć dla kogoś, po to żeby go dobrze zapamiętano. Głowne cele człowieka mocno się zmieniają. Dziękuje panu za ten artykuł :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 14.11.2009 21:36

Człowiek ciągle za czymś goni, zmierza do obranego w życiu celu i nie ma czasu dla samego siebie, gdyż ciągle coś ważnego ma do załatwienia, zrobienia a życie umyka... Sam też prze długi okres narzekałem, że doba jest za krótka, tyle mam do zrobienia :) Powiedziałem sobie STOP! Pomaleńku spokojnie i tak wszystkiego nie zrobię a świata i mentalności ludzkiej nie zmienię..... Obejdą się beze mnie, dlatego uważam, że w życiu podstawą jest dbanie o zdrowie a dbać o nie należy już od wczesnej młodości, żeby na dłużej starczyło :) Arabskie przysłowie mówi: ,,Pospiech pochodzi od szatana,, :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 13.11.2009 21:24

....a ja na Ciebie.... Proste-Trudne pytania zadajesz. Może niewielu chce wchodzić w głąb swego "jestewstwa"... Pozdrawiam! Marr

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękuję za przyłączenie się do moich przemyśleń nad naszą egzystencją. Na ciebie zawsze mogę liczyć, że coś jeszcze dopowiesz, ubogacisz. Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 13.11.2009 15:27

Tadeuszu Drogi, dałeś fantastyczny kontekst i wykładnię mojego felietonu: "Kazanie przed lustrem". Znamienny fragment tu wkleję:


"Na ciebie też wciąż napierają ludzie w tramwajach, na ulicy, w sklepach, w miejscu pracy - agresywni, bezczelni, opryskliwi, niekulturalni, źle wychowani, prymitywni, nienawistni, zazdrośni; wciąż jesteś zasypywany stosem problemów, spraw ważnych, drobnych, bezsensownych, na przedwczoraj, na dziś, na jutro, na pojutrze. I nie dajesz sobie rady, nie wytrzymujesz, pękasz, wściekasz się, klniesz, awanturujesz się, przezywasz, nienawidzisz, gardzisz, zazdrościsz. Nie miej pretensji ani do ludzi, ani do świata - ale do siebie, bo się nie modlisz, nie medytujesz nad sobą. Nie bój się Boga, nie bój się spojrzeć Mu twarzą w twarz. Rozmawiaj z Nim. Tylko nie uciekaj w paplaninę, w mechaniczne odmawianie pacierza, ale módl się; jednocz się z Nim i swym przekazem, bierz od Niego światło, pokój, ciszę, żebyś potem schodził z góry przemienienia z Jego siłą. Wtedy będziesz sam mógł wytrzymać ciężar życia i będziesz dawał innym to, coś nabył - jasność, mądrość, serdeczność, wyrozumiałość, dobroć, empatię.... Tylko tak można żyć godnie.

Na drugi świat przeniesiesz tylko swój krzyż: codzienne wyrywanie się z egoizmu - z obojętności, lenistwa, wygodnictwa, strachu, kłamstwa, hipokryzji, obłudy....

Świat adorujący wielkość, bogactwo, kariery, zapatrzony ślepo w powiększanie, przyspieszanie, ulepszanie - gubi się, zapomina o istocie Człowieczeństwa. I wcale przez te swoje dążenia nie gwarantuje zdrowia, długiego życia, spełnienia, szczęścia, Miłości.... " Marr

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.