Facebook Google+ Twitter

Na marginesie kłótni o ustawę śmieciową

Ustawa śmieciowa wkrótce zacznie wszystkich nas obowiązywać. W wielu gminach trwa akcja informacyjna, i boje o inny sposób naliczania opłat. Przy okazji wychodzi wiele zaszłych „śmieci”.

Przykładem klasycznej wojny śmieciowej może być gmina, miasto na prawach powiaty, Sopot. Mam okazję obserwować tę wojnę od środka, jako szeregowy mieszkaniec Sopotu, lokator.

 / Fot. Darek SzczecinaRuch społeczny „Kocham Sopot” będący w opozycji do urzędującego prezydenta miasta, który w koalicji z PiS ma większość w Radzie Miasta (dokładnie o jeden głos) forsuje inny niż zatwierdzony w Sopocie sposób naliczania za śmieci. Prezydent zaproponował metodę naliczania od powierzchni lokalu, „Kocham Sopot” w imieniu społeczeństwa przedstawił propozycję naliczania od lokatora.

W piątek nad obywatelską uchwałą głosowała Rada Miasta Sopotu, lecz przepadła, gdyż za jej przyjęciem głosowało zaledwie siedmiu rajców, przeciwko aż 11. Przeciwnicy prezydenta chcą zwołania referendum i odwołania zarówno prezydenta jak i całej rady miejskiej.

Tymczasem do sopocian dotarła kolejna ulotka. Tym razem pod drukiem propagandowym nikt się nie podpisał, jednak z treści można wnioskować, że jest to przekaz miejskich urzędników.
Autorzy ulotki zachęcają mieszkańców do segregacji śmieci. Obok uniwersalnych, wzniosłych argumentów, są i ekonomiczne. Segreguj śmieci - zapłacisz mniej nawet do 33%. Jednak do końca nie wiadomo, czy to ulotka informacyjna, czy dezinformacyjna.

Jasne jest, że ktoś kłamie. W ulotce napisano, że mieszkaniec lokalu komunalnego sam musi wypełnić deklarację śmieciową, a za członków spółdzielni i wspólnot zrobią to zarządy. Tymczasem w biurze Zakładu Oczyszczania Miast interesantów informuje się całkowicie odwrotnie. Kto zatem kłamie?

Uważny czytelnik ulotki może łatwo wyciągnąć i inne wnioski. Podano na przykład, że przeciętne zużycie wody wynosi 3,5 m3 na osobę. Nie wiem czy to dużo czy mało. Jednak zanim założyłem liczniki administracja w imieniu miasta co miesiąc kasowała za 7 m3 od osoby. Wniosek: byliśmy okradani!

Wpadamy w śmieciową paranoję. Segregować? Tak! Ale jak? Firmy od śmieci oferują worki i pojemniki na posegregowane śmieci. I niby wszystko dobrze, ale jak segregować śmieci w wieżowcu, gdzie jeden zsyp obsługuje sto mieszkań? Gdy w molochu jeden mieszkaniec nie zechce śmieci segregować?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

Można rzec, nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło.
Poczekamy do lipca, zobaczymy jak to wyjdzie w praktyce.
A ja cały czas się zastanawiam, jak to będzie z zsypami.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja będę teraz płacił mniej niż firmie od wywożenia śmieci, a do tego 2 razy w roku za darmo będą zabierać ode mnie meble i inne tego typu duże rzeczy, a 4 razy w roku też za darmo będą zabierać liście i inne. To nie ustawa jest zła tylko władze w różnych gminach.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Bartłomieju, wcześniej firmy wywoziły tyle za ile im zapłacono, wielu aby zaoszczędzić swoje odpadki wywoziło na "dzikie wysypiska". A potem gminy na swój koszt, czyli na koszt ogółu, likwidowały te śmieci odtransportowując tam gdzie trzeba.
Od lipca cały koszt wywózki śmieci, łącznie z likwidacja "dzikich śmietników" będzie przerzucony na mieszkańców.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Właśnie złożyłem deklarację śmieciową, segregując śmieci zapłacę połowę tego co dotychczas.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawe, że do tej pory firmom wywozowym opłacało się wywozić śmieci po niższych cenach niż te nowe. Monopol i koszenie z mieszkańców ile się da.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wreszcie mieszkańcy miast zaczną płacić za swoje śmieci osobiście

Komentarz został ukrytyrozwiń

Eko-bzik, paranoja, oszustwo i kradzież na wielką skalę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.