Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

17949 miejsce

Na mecz z Serbią sprzedano 1200 biletów. Na kogo postawi Leo

  • Źródło: Gazeta Krakowska
  • Data dodania: 2006-09-06 12:52

Po kompromitacji, jaka była udziałem polskich piłkarzy w ostatnią sobotę w Bydgoszczy, trudno doprawdy o optymizm przed dzisiejszym spotkaniem z Serbią, które rozpocznie się o godz. 20.30 na stadionie Legii w Warszawie.

fot. Jacek Kozioł/GKPiłkarze zapowiadają co prawda rehabilitację, ale jak pamiętamy, zapowiadali również zwycięstwo w meczu z Finlandią...

Po tym co Polacy zaprezentowali w sobotę można spodziewać się dzisiaj zmian w wyjściowym składzie. Trudno doprawdy wyobrazić sobie, żeby Leo Beenhakker zdecydował się na takie samo ustawienie. Zresztą jedną zmianę wymusiło na Holendrze życie, bowiem po czerwonej kartce w meczu z Finami, dzisiaj nie będzie mógł zagrać Arkadiusz Głowacki. Tych zmian powinno być jednak w wyjściowym składzie znacznie więcej. Wszyscy zadają sobie pytanie kto stanie w bramce. Logika nakazywałaby dać szansę od pierwszej minuty Wojciechowi Kowalewskiemu. Czy jednak Beenhakker zdecyduje się na taki ruch, skoro w sobotę bronił Jerzego Dudka niczym niepodległości? Sam Kowalewski nie ukrywa, że chciałby zagrać, ale jednocześnie wypowiada się dyplomatycznie.

- Pewnie, że chciałbym zagrać - mówi. - Przecież każdy piłkarz przyjeżdża na zgrupowanie z myślą o wyjściu na boisko. Wszystko jednak w rękach trenera. On decyduje, a jedyne przesłanki, że jednak postawi na mnie, mogłem w ostatnim czasie zobaczyć w gazetach...

A to jak wiadomo o niczym nie świadczy. Kolejnym pytaniem jest kto zagra na środku obrony za Arkadiusza Głowackiego? Wiele wskazuje na to, że zastąpi go Mariusz Jop. Kibice zapewne zastanawiają się, jakie zmiany zajdą w drugiej linii. Można się spodziewać, że na ławkę po słabym występie przeciwko Finlandii powędrują Jakub Błaszczykowski i Mirosław Szymkowiak. Wiślaka zastąpi zapewne Ireneusz Jeleń, a kto zagra w miejsce "Szymka"? Teoretycznie największe szanse powinien mieć Łukasz Garguła, który w Bydgoszczy dał dobrą zmianę. Treningi wskazują jednak, że raczej od pierwszej minuty zobaczymy dzisiaj obok Arkadiusza Radomskiego, Mariusza Lewandowskiego.

Trudno również przewidzieć skład ataku. Miejsce Macieja Żurawskiego jest niepodważalne, ale znak zapytania można postawić przy obsadzie drugiego napastnika. Tomasz Frankowski raczej nie zagra dzisiaj od pierwszej minuty. Pytanie zatem czy w podstawowym składzie Beenhakker postawi na Euzebiusza Smolarka czy Radosława Matusiaka. Więcej szans trzeba chyba przyznać temu pierwszemu. Bez względu jednak na jaki skład zdecyduje się dzisiaj trener biało-czerwonych, to nie da się ukryć, że stoją oni pod ścianą. Jeśli przegrają z Serbami, to ich szanse na awans do mistrzostw Europy zmaleją praktycznie do zera.

Tymczasem nasi rywale zapowiadają walkę o zwycięstwo. Oni co prawda również nie rozegrali w sobotę olśniewającego spotkania, ale są bogatsi o trzy punkty. Dlatego w Warszawie mogą zagrać bez presji. Jedynym pytaniem pozostaje zatem, czy Javier Clemente zdecyduje się na ustawienie z trzema napastnikami, tak jak to robił w ostatnich meczach, czy zagra bardziej defensywnie. I na koniec jeszcze jedno. Nie wiadomo na jakie wsparcie będą mogli dzisiaj liczyć polscy piłkarze. Do wczoraj sprzedano bowiem jedynie 1200 biletów...

(BK) - Gazeta Krakowska

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.