
Najważniejszym założeniem rządu jest odmrożenie progów podatkowych. Obecnie obowiązują dwa - 37 tys. 024 zł oraz 74 tys. 048 zł – a kwota zmniejszająca podatek to 530 zł. Zgodnie z nowelizacją od stycznia progi podatkowe będą wynosić 43 tys. 405 zł i 85 tys. 528 zł, a kwota zmniejszająca podatek ma wynieść 572,54 zł. Zmiany te mają dotyczyć również 2008 r. (progi to odpowiednio – 44 tys. 490 zł i 85 tys. 528 zł, a kwota zmniejszająca podatek - 586,85 zł). W 2009 r. ma obowiązywać tylko jeden próg podatkowy – 85 tys. 528 zł.
Nowelizacja zmienia też m.in. zasady opodatkowania sprzedaży mieszkań. Teraz płacimy 10-proc. podatek od przychodu, jeśli sprzedaż nastąpi przed upływem 5 lat od kupna lokalu. Od stycznia byłoby to 19-proc. podatek od dochodu ze sprzedaży.
Podczas sejmowej debaty na propozycjach rządu opozycja nie zostawiła suchej nitki. Jej zdaniem odmrożenie progów spowoduje, że osoba zarabiająca 2 tys. zł brutto zyska na tej operacji 4 złote miesięcznie. – Z tego wynika jasno, że Polacy w przyszłym roku zapłacą większe podatki. Rząd wycofał się ze swoich obietnic dwóch stawek podatkowych 18 i 32 procent – mówił Zbigniew Chlebowski z PO. Dodał też, że nie została spełniona inna obietnica – obniżenie pozapłacowych kosztów pracy. Składka rentowa miała zmaleć z 13 do 9 procent.
Chlebowskiemu odpowiadał Jarosław Neneman, wiceminister finansów. – Koszty pracy nie rosną – zapewniał. Wiceminister przedstawił też inne wyliczenia. – W kieszeni podatnika zostanie średnio 5 złotych – ripostował. Według Nenemana minister finansów nie zgodzi się na abolicję podatkową dla osób pracujących za granicą.
Samoobrona zapowiedziała, że poprze propozycje rządu. – To jest wynik kompromisu koalicyjnego. Przy bardziej sprzyjającym poparciu społecznym Samoobrona wróci do swoich propozycji wprowadzenia podatku obrotowego – stwierdziła Renata Beger.
Tymczasem SLD proponuje swoje poprawki, czyli ulgę dla przedsiębiorców tworzących nowe miejsca pracy lub podnoszących zarobki, ulgę na leki dla emerytów i rencistów, zniesienie podatków dla osób żyjących z pomocy socjalnej oraz niższy podatek dla najmniej zarabiających.
Według LPR zaproponowana przez PiS ulga 120 zł rocznie na jedno dziecko jest mało korzystna dla rodzin wielodzietnych. – To jest kwota mało zauważalna, na poziomie 10 zł miesięcznie, której nikt nie odczuje. Żałujemy też, że nie uda się wprowadzić wspólnego rozliczania się dzieci i rodziców – twierdzi poseł Bogusław Sobczak.
Natomiast PSL opowiedziało się za wszystkimi prorodzinnymi rozwiązaniami podatkowymi. – Mamy jednak wrażenie, że mogłyby one pójść trochę dalej. PiS nie realizuje swoich obietnic – skomentował Jan Bury z PSL.
Zgłoszonymi poprawkami zajęła się wczoraj komisja sejmowa. Jeszcze na obecnym posiedzeniu Sejmu ma dojść do trzeciego czytania projektu. Zmiany w podatkach, zgodnie z orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego, muszą być opublikowane do 30 listopada.