Facebook Google+ Twitter

Na odsiecz goblinom, czyli "Niuch" Terry’ego Pratchetta

Niedawno ukazała się kolejna książka z cyklu Świat Dysku słynnego brytyjskiego humorysty i pisarza fantasy. Powieść jest pełna humoru, zabaw słownych i wartkiej akcji oraz okraszona dozą dydaktyzmu.


Książka jest połączeniem komedii, powieści kryminalnej, psychologicznej i społecznej z powieścią fantasy. Jest napisana zabawnym i pełnym wieloznaczności językiem. Już sam tytuł oryginału niesie ze sobą kilka interpretacji. Snuff można przetłumaczyć jako: tabaka, wciągać powietrze nosem, węszyć, wąchać, gasić (świecę), tłumić (rozruchy), wyciszać (nieporozumienie). Wszystkie te wyjaśnienia znalazłyby w powieści swoje uzasadnienie. Jednak w polskim tłumaczeniu ta wieloznaczność zupełnie zniknęła.

Warto podkreślić, że Pratchett pod przykrywką dużej dawki humoru i wartkiej akcji przemyca poważne treści. Porusza temat niewolnictwa i równości wobec prawa, a także kładzie nacisk na kwestię tolerancji. Chce pokazać, jak niebezpieczne jest kierowanie się w życiu uprzedzeniami i stereotypami. Są to problemy ważne także w naszym świecie. I być może w humorystycznej formie łatwej je przekazać.

Muszę przyznać, że nie było mi łatwo przebrnąć przez tę powieść. Musiałam wejść do świata, którego zupełnie nie znałam. Świata, który zamieszkują nie tylko ludzie, lecz także inne stworzenia - m.in. krasnoludy, wilkołaki, wampiry, trolle, gnomy i gobliny. Na domiar złego Pratchett nie ma zwyczaju wyjaśniać wszystkich pojęć. Przez co do tej pory zastanawiam się, czym jest avec w kontekście kulinarnym. A także co to takiego ha-ha, he-he i ho-ho (przeskoczył nad ha-ha, zupełnie zignorował he-he i całkowicie ominął ho-ho).

Z pewnością książka ta spodoba się wielbicielom Pratchetta, jednak mnie nie za bardzo przypadała do gustu. Pewnie spowodowane jest to nieznajomością poprzednich losów bohaterów. Kto wie, może dam mu jeszcze jedną szansę i przeczytam pierwszą książkę o Straży Miejskiej Ankh-Morpork, a nawet pokuszę się o kolejne.
Znajdź nas na Google+

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Ciekawa i zachęcająca recenzja. Podzielam jednak zdanie Beaty, że to nie moja bajka ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mnie wystarczyła tylko jedna jego książka i wiem, że nie sięgnę po następne, bo to nie moja bajka, niemniej jednak podziwiam pisarza, który ciągle tworzy i nie brak mu pomysłów.

Komentarz został ukrytyrozwiń
czata49
  • czata49
  • 29.08.2012 18:47

Czytałem w wakacje, Vimes jak zawsze wymiata, a jego przemyślenia na temat życia na wsi lub w mieście rewelacyjne.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.