Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

54890 miejsce

Na odsiecz goblinom, czyli "Niuch" Terry’ego Pratchetta

Niedawno ukazała się kolejna książka z cyklu Świat Dysku słynnego brytyjskiego humorysty i pisarza fantasy. Powieść jest pełna humoru, zabaw słownych i wartkiej akcji oraz okraszona dozą dydaktyzmu.

Okładka / Fot. Prószyński i S-kaNiezwykle trudno jest recenzować książkę autora, z którym nigdy nie miało się do czynienia. Szczególnie, gdy książka jest kolejną częścią cyklu, którego się nie czytało. Chciałam jednak poznać tego słynnego pisarza - Terry’ego Pratchetta, o którym wszystko mówią i wyrobić sobie o nim własną opinię. Swoją przygodę z jego twórczością rozpoczęłam dość nietypowo, bo od ostatniej powieści. Bowiem "Niuch" jest 39. książką z cyklu Świat Dysku i zarazem 10. z podcyklu o Straży Miejskiej Ankh-Morpork.

Tym razem komendant Sam Vimes udaje się na wymuszony wypoczynek. Jego żona lady Sybil nalega na wyjazd na wieś do posiadłości należącej do rodu Ramkinów. Sam początkowo nie jest zadowolony z tego pomysłu. Jest pracoholikiem i uważa, że czekają go nudne dwa tygodnie urlopu za miastem. W dodatku pod ścisłą kontrolą diety przez opiekuńczą żonę. Nie wie jednak, jak bardzo się myli... Wszak według praw rządzących światem, gdy policjant wyjeżdża na urlop, to musi wydarzyć się tam jakaś zbrodnia, zanim jeszcze zdąży się rozpakować.

Z pozoru życie na wsi przypomina sielankę. Jednak instynkt Sama podpowiada mu, że to tylko pozory. I rzeczywiście wkrótce odkrywa pierwsze zwłoki i rozpoczyna śledztwo. Nie wiem, że za wszystkim kryje się pradawna, przerażająca zbrodnia. Sytuację komplikuje fakt, że jest poza zasięgiem swojej jurysdykcji. Czuje się zagubiony na nieznanym terenie, miejscami działa po omacku. W dodatku pewne wpływowe osoby chcą mu przeszkodzić w dochodzeniu do prawdy...

Arystokracja, rodem z powieści Jane Austen, ma swoje poglądy na świat i nie zamierza ich zmieniać z powodu przybycia na wieś komendanta Vimesa. W ich feudalnym świecie nie ma miejsca na gobliny, które są wykluczane ze społeczeństwa. Sam zastanawia się, czy da się odmienić ich los, mimo iż one same uważają się za istoty gorsze. Tym bardziej, że on także ma z tym problemy. Stanowisko Vimesa było dość skomplikowane: uważał, że wszyscy ludzie są równi, ale przecież sierżant nie jest tak równy jak kapitan, a kapitan nie jest tak równy jak komendant.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Ciekawa i zachęcająca recenzja. Podzielam jednak zdanie Beaty, że to nie moja bajka ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mnie wystarczyła tylko jedna jego książka i wiem, że nie sięgnę po następne, bo to nie moja bajka, niemniej jednak podziwiam pisarza, który ciągle tworzy i nie brak mu pomysłów.

Komentarz został ukrytyrozwiń
czata49
  • czata49
  • 29.08.2012 18:47

Czytałem w wakacje, Vimes jak zawsze wymiata, a jego przemyślenia na temat życia na wsi lub w mieście rewelacyjne.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.