Pozycja materiału w rankingach:
Tej nocy odgłos śniegu, skrzypiącego pod butami od siarczystego mrozu, mieszał się z krzykami żołnierzy, przeskakiwaniem zamka w repetowanej broni, szlochem wyrwanych ze snu dzieci, chaotycznym krzątaniem się domowników.
- Może zacznę od początku. - Pani Maria Dutkiewicz, jedna z osób, która z łagrów trafiła do obozów przejściowych w Afryce Wschodniej, zaczęła opowiadać historię swojej tułaczki.
Niemal 22 tysiące z wysiedlonych trafiło do obozów w Starobielsku, Kozielsku, Ostaszkowie. Skąd dalej w oficjalnej nocie, zgodnie z instrukcją Ławrentija Berii, trafili do „"agrów na 10 lat bez prawa do korespondencji". Ich ciała odnaleziono później w masowych grobach m.in. w Lesie Katyńskim. Kilkadziesiąt tysięcy kolejnych osób zostało rozsianych po łagrach na wschodnich rubieżach Związku Radzieckiego.
- Utworzono dla nas trzy obozy w Persji - dalej wspomina pani Maria. Trafiłam na kamienistą pustynię, gdzie kiedyś było lotnisko. Ulokowali nas w hangarach. Ale mieliśmy i jedzenie, i nowe ubrania. Chwile spokoju przerwała wiadomość, że Związek Radziecki zainteresowany jest Persją. Na północy stacjonowały już wojska i istniała obawa, że ZSRR zaatakuje. Dlatego zaczęto nas wywozić ciężarówkami, najpierw na południe do Ahvas, później nad Zatokę Perską, skąd statkami, pod eskortą wojskową popłynęliśmy do Mombasy. W Mombasie wraz z połową uchodźców przesiadłam się do pociągu do Makindu, gdzie mieliśmy 6-tygodniową kwarantannę. Reszta popłynęła do Tanganiki do największego obozu w Tengeru.Zobacz także:
Artykuły
(6)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.72)
Wiek: 29 | Miejscowość: Myślenice | Kraj: Polska
O mnie: szymonkowalczyk.com
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Tomasz Mazur 04.06.2010 16:10
Mało kto pamięta o Polakach w Afryce (może poza 'misjonarzami'), a takie historie z pewnością można mnożyć.
Wielki plus za ciekawy reportaż.
Donald Pottier i jego jet car, czyli... 6 tys. KM. Zobaczcie sami!
(odsłon: +887)