Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

13859 miejsce

Na polskich grobach w Afryce. Śladami 18 tysięcy zesłańców

Tej nocy odgłos śniegu, skrzypiącego pod butami od siarczystego mrozu, mieszał się z krzykami żołnierzy, przeskakiwaniem zamka w repetowanej broni, szlochem wyrwanych ze snu dzieci, chaotycznym krzątaniem się domowników.

W drodze do Nyabyeye / Fot. Szymon Kowalczyk- Może zacznę od początku. - Pani Maria Dutkiewicz, jedna z osób, która z łagrów trafiła do obozów przejściowych w Afryce Wschodniej, zaczęła opowiadać historię swojej tułaczki.
Tej nocy odgłos śniegu, skrzypiącego pod butami od siarczystego mrozu, mieszał się z krzykami żołnierzy, przeskakiwaniem zamka w repetowanej broni, szlochem wyrwanych ze snu dzieci, chaotycznym krzątaniem się domowników.

- 10 lutego zaczęły się wywózki rodzin osadników wojskowych – wspomina Maria Dutkiewicz. Ojcowie tych rodzin brali czynny udział w I Wojnie Światowej i wojnie polsko-bolszewickiej, po której, z inicjatywy Józefa Piłsudskiego, za zasługi otrzymali nawet po 30 hektarów ziemi na terenach przygranicznych z ZSRR.

Wywózka z 10 lutego 1940 roku okazała się najbardziej dramatyczna w skutkach, właśnie przez wyjątkowo duży mróz. Jednak czy to w lutym, czy później w kwietniu i czerwcu, scenariusz był ten sam. Otwierane kopniakiem drzwi, wycelowane lufy karabinów, gotowe do strzału i 15 minut na zabranie rzeczy najpotrzebniejszych.

Cmentarz w Nyabyeye / Fot. Szymon KowalczykNiemal 22 tysiące z wysiedlonych trafiło do obozów w Starobielsku, Kozielsku, Ostaszkowie. Skąd dalej w oficjalnej nocie, zgodnie z instrukcją Ławrentija Berii, trafili do „"agrów na 10 lat bez prawa do korespondencji". Ich ciała odnaleziono później w masowych grobach m.in. w Lesie Katyńskim. Kilkadziesiąt tysięcy kolejnych osób zostało rozsianych po łagrach na wschodnich rubieżach Związku Radzieckiego.

- Swojego ojca do dzisiaj nie odnalazłam - kontynuuje pani Maria. Wysłałam list z zapytaniem o jego nazwisko do Moskwy. Otrzymałam tylko odpowiedź, że takie nie figuruje. Dopiero z Mińska przysłali informacje, że ostatni ślad mojego ojca odnaleziono w dokumentach z 17 marca 1940 roku. A 5 marca padł rozkaz – rozstrzelać jeńców... - przerwała opowieść i zapadła wymowna cisza.

Pani Maria do kazachskich łagrów w Pietropawłowsku trafiła z Grodna, gdzie 13 kwietnia 1940 roku zaczęły się kolejne wywózki rodzin wojskowych, policjantów, prokuratorów, sędziów czy lekarzy. Potem kolejne w czerwcu 1940 i 1941 roku. W czerwcu 1941 roku, losy wojny postawiły po tej samej stronie barykady Polskę i ZSRR. Dzięki staraniom polskiego rządu na uchodźstwie, zaczęto, przy sporej pomocy Anglii, formować Armię Andersa i ewakuacje wszystkich Polaków z terenów ZSRR.

Cecylia Kubisz / Fot. Szymon Kowalczyk- Utworzono dla nas trzy obozy w Persji - dalej wspomina pani Maria. Trafiłam na kamienistą pustynię, gdzie kiedyś było lotnisko. Ulokowali nas w hangarach. Ale mieliśmy i jedzenie, i nowe ubrania. Chwile spokoju przerwała wiadomość, że Związek Radziecki zainteresowany jest Persją. Na północy stacjonowały już wojska i istniała obawa, że ZSRR zaatakuje. Dlatego zaczęto nas wywozić ciężarówkami, najpierw na południe do Ahvas, później nad Zatokę Perską, skąd statkami, pod eskortą wojskową popłynęliśmy do Mombasy. W Mombasie wraz z połową uchodźców przesiadłam się do pociągu do Makindu, gdzie mieliśmy 6-tygodniową kwarantannę. Reszta popłynęła do Tanganiki do największego obozu w Tengeru.

Pani Maria Dutkiewicz z Makindu, dalej podróżowała pociągiem do ugandyjskiej Jinji, barkami po Nilu Wiktorii do Masindi Port. Stamtąd ciężarówkami dostała się w środek dżungli, gdzie spędziła w obozie, wraz z ok. 5000 swoich rodaków, kilka najbliższych lat.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Bardzo dobry artykuł 5*.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mało kto pamięta o Polakach w Afryce (może poza 'misjonarzami'), a takie historie z pewnością można mnożyć.
Wielki plus za ciekawy reportaż.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.