Łódzki Karnawał "Lodz Latino Carnaval 2010" już się rozpoczął. Od 09 stycznia w łódzkich klubach, gości muzyka i taniec rodem z Ameryki Południowej.
Muzyka i atmosfera są gorące, w przeciwieństwie do pogody, która stała się chyba zazdrosna i chce za wszelką cenę przypomnieć, że jest zima. Za nami już pierwsze trzy imprezy karnawału: Latynoski Mix, podczas otwarcia LLC, niesamowity maraton z Ruedą De Casino oraz Menaito Dance. Organizatorem Karnawału LCC jest łódzka szkoła tańca, stąd imprezy prowadzone są przez prawdziwych tancerzy.
Co najbardziej zwraca uwagę? Dobry klimat, duża frekwencja i bezpłatny wstęp na imprezy. Łódź, znana ze swojego klubowo-housowego klimatu, nie daje na co dzień miłośnikom latynoskich rytmów zbyt dużego wyboru miejsc do tańca. Trudno to wytłumaczyć, zwłaszcza gdy przekracza się próg lokalu, w którym brzmi energetyczna salsa. Ci co go przekroczą, znajdują się w miejscu całkowicie oderwanym od szarej i nudnej rzeczywistości. Kto nie wierzy, niech przynajmniej raz przyjdzie na taką imprezę...
W ub. środę 13 stycznia Karnawał LLC, gościł po raz pierwszy w klubie Kontrasty. Klub który na codzień gości miłośników muzyki drum&bass, tym razem bardzo miło i pozytywnie powitał łódzkich salsowiczów.
Tematem przewodnim imprezy w Kontrastach, był taniec Salsa Rueda De Casino w wersji Killer, prowadzona przez Michała Andryszczaka ze Szkoły Tańca UDZ. Uczestnicy układu, w imponującej liczbie ponad 20 osób, tańczyło na raz Ruedę trwającą prawie 25 minut! Doskonały maraton, w którym wszyscy dotrwali do końca! Rueda jest bardzo efektowna - dzięki ciągłej wymianie partnerów i niezliczonej ilości figur, daję ogromna radość samym tańczącym jak i tym co obserwują taniec z wygodnych kanap. Pod koniec imprezy niespodziankę zrobił Andreas Bromirski, który poprowadził szybki introkurs cha-chy. Impreza trwała aż do pierwszej w nocy, a jej uczestnicy pokazali, że pomimo środka tygodnia, Salsa w Łodzi nie zginie.