Facebook Google+ Twitter

Na ratunek lipowej Wielkiej Alei w Gdańsku

Lipy na stałe wrosły w pejzaż Gdańska. Imponująca aleja od XVIII wieku łączy centrum miasta z dzielnicą Wrzeszcz, a w XXI wieku grozi jej zagłada.

O tym, że jest aż tak źle, dowiedziałam się od dyrektora Zarządu Dróg i Zieleni Gdańsku, Romualda Nietupskiego podczas rozmowy w gabinecie prezydenta miasta, Pawła Adamowicza. Moją wizytę w Urzędzie Miejskim zainspirował pomysł, który od dawna krąży w umysłach gdańskich przewodników, a który brzmi: dosadzić lipy wzdłuż Wielkiej Alei, przechrzczonej po wojnie na Aleję Zwycięstwa.

Pomnik Daniela Gralatha Fot. Ewa KowalskaIdea dosadzenia lip przedstawiona przeze mnie prezydentowi, opierała się na społecznej akcji, którą zainteresowała się jedna z niepublicznych szkół w Gdańsku, a miałaby się też łączyć z objęciem opieką pomnika fundatora alei, Daniela Gralatha. Pomnik-głaz, ukryty w cieniu dorodnych iglaków, pozostaje niestety nierozpoznawalny przez gdańszczan, a przy tym lekko zaniedbany. Lekcje przyrody, podczas których dzieciaki odchwaszczałyby to miejsce, byłyby tyleż pożyteczne, co pouczające. W moim projekcie było też miejsce na postawianie tablicy informującej o historycznej nazwie zabytku, bo aleja nim jest!

Z informacji przedstawionej przez dyr. Nietupskiego wynika, że Wielka Aleja wymaga gruntownej rewaloryzacji. Przed podjęciem jakichkolwiek działań potrzebne jest wykonanie orzeczenia o stanie technicznym drzew, inwentaryzacji, badań hydrogeologicznych i gruntowych, analizy finansowej, itd.

A więc żegnaj społeczna inicjatywo?

Otóż nie! Pomysł prezydent przyjął z entuzjazmem. Owszem, nie odbędzie się to na zasadzie wsadzania drzewek przez dzieci i ich rodziców, bo nasadzenia będą wykonane z drzew o wysokości minimum 4 m, niemniej prezydent dał mi wolną rękę w kwestii rozreklamowania inicjatywy wśród gdańszczan. Wzorem prowadzonej parę lat temu akcji finansowania dzwonów do carillonu w Ratuszu Głównego Miasta, możliwy byłby wkład mieszkańców grodu w odnowienie Wielkiej Alei.

Tymczasem ZDiZ ma do końca sierpnia 2006 r. przygotować przetarg na wyżej wymienione działania, do 30 września rozpoznać możliwości zakupu drzew do nasadzeń, a Wydział Środowiska otrzymał już wniosek o zabezpieczenie finansowania dokumentacji dotyczącej rewaloryzacji alei. „Zakładając optymistycznie należy przyjąć możliwość rekonstrukcji Wielkiej Alei do jesieni 2009 r.” – czytam w informacji przygotowanej przez Zarząd Dróg i Zieleni w Gdańsku.

Prezydent popiera inicjatywę, dyrektor Romuald Nietupski obiecał współpracę, a moja skromna osoba liczy na ludzi, którzy kochają zieleń. Mam nadzieję, że pod koniec 2009 r. Wielka Aleja odżyje, a obok tablicy upamiętniającej jej historyczną nazwę stanęłaby druga, z nazwiskami darczyńców, wielu darczyńców.

Chętnych do bliższego poznania gdańskiej Wielkiej Alei zapraszam do lektury:
http://www.przewodnicygdanscy.naszemiasto.pl/artykul/3391.html
http://www.przewodnicygdanscy.naszemiasto.pl/artykul/3392.html

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.