Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

15511 miejsce

Na Reymontowską nutę, czyli musical "Chłopi" w TVP

Ci, którzy telewizją publiczną władają przypominają sobie czasami, że wśród telewidzów są tacy, którzy chcieliby obejrzeć coś ambitniejszego niż "Klan" czy program kulinarny. Z myślą o nich powstają takie realizacje, jak musical "Chłopi".

Scena zbiorowa z Chłopów. / Fot. materiał Teatru Muzycznego w GdyniPokazane w pierwszą sobotę i niedzielę 2015 roku przez Program I Telewizji Polskiej widowisko oparte na powieści Władysława Stanisława Reymonta to przeniesienie z Teatru Muzycznego im. Danuty Baduszkowej w Gdyni. Po mistrzowsku zrealizowane przez Tomasza Motyla z użyciem ośmiu kamer podczas dwóch październikowych repertuarowych spektakli z udziałem publiczności na macierzystej scenie jest tylko kilkanaście minut krótsze od wersji oryginalnej, ale za to oferuje widzowi telewizyjnemu coś, czego nie zobaczy widz teatralny, a mianowicie możliwość spojrzenia z góry i odkrycie „tajemnic” sceny obrotowej. Ale nie w technicznych walorach zawiera się sukces „Chłopów” Reymonta w adaptacji i reżyserii Wojciecha Kościelniaka.

Przyznam, że kiedy w 2013 roku dowiedziałem się, że Teatr Muzyczny w Gdyni chce w formie musicalowej pokazać jedną z najbardziej znanych (ale i najbardziej nielubianych na przykład przez maturzystów) powieści, stanowiących kanon literatury polskiej, ogarnął mnie daleko idący sceptycyzm, na który wpływ z pewnością miało „obiegowe” postrzeganie tej chłopskiej epopei. Ze sceptycyzmem konkurowała ciekawość i świadomość, że jeśli ktoś ma to zrobić przynajmniej przyzwoicie, to jedyną osoba do tego uprawnioną jest właśnie Wojciech Kościelniak, zwłaszcza w kontekście zakończonego sukcesem przeniesienia przezeń na muzyczną scenę „Lalki” Bolesława Prusa (premiera w lutym 2010 r. w tym samym teatrze), o czym szeroko donosiły ogólnopolskie media.

W środku: Karolina Trębacz (Jagna) i Bernard Szyc (Boryna). / Fot. materiał Teatru Muzycznego w GdyniPrzede wszystkim Kościelniak przygotował ciekawą i zwartą adaptację czteroczęściowej powieści Władysława Stanisława Reymonta, która przyniosła autorowi nagrodę Nobla. Zrezygnował z wielu wątków i postaci (jak choćby Rocha, którego zastąpił Ślepiec, grany przez Tomasza Fogla, który niczym chór w starożytnej tragedii komentuje wydarzenia), przez co osiągnął kondensację akcji (daleką jednakże od bryku lekturowego) i zapewnił realizacji scenicznej wartkie tempo, przez co przedstawienie ani na chwilę nie nuży. A jednocześnie nie zatracił Wojciech Kościelniak niczego, co decyduje do dziś o ponadczasowej wartości Reymontowskiego utworu, czyli ciekawego konfliktu, wyrazistości głównych postaci i ich namiętności, czy wreszcie obyczajowości stanowiącej o charakterze polskiej wsi końca XIX wieku. Dzięki temu nie mamy w tym przedstawieniu obrazu wsi spokojnej, wsi wesołej, która dodatkowo tańczy i śpiewa, w którą to stronę łatwo było pójść przy mniejszym doświadczeniu realizatorów. Dlatego słowa uznania należą się autorowi muzyki, Piotrowi Dziubkowi, który wyszedł poza zwyczajowy folklor, wprowadzając do partytury na przykład elementy jazzowe; kawał świetnej roboty wykonała autorka choreografii, Ewelina Adamska – Porczyk, która nie ograniczyła się do mazurków i oberków, a dysponując sprawnym zespołem tancerzy pokusiła się o trudniejsze, nowocześniejsze układy; warto się wsłuchać w teksty piosenek napisane przez Rafała Dziwisza uzupełniające w sposób absolutnie niezbędny toczącą się akcję "Chłopów", a jednocześnie stwarzające nastrój i "punktujące" niektóre wydarzenia, jak choćby piosenka „Jezu mój, Jezu miłosierny”; klimat spektaklu tworzą też barwne kostiumy zaprojektowane przez Katarzynę Paciorek i scenografia – uproszczona acz czytelna i funkcjonalna przygotowana przez Damiana Styrnę.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Znakomita inicjatywa i świetnie się oglądało.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Godna pochwały inicjatywa - podobnie jak uprzednio zaszczycono TVP musicalową "Lalką"! Miałam możność oglądać "Chłopów" Kościelniaka rok temu w Gdyni - z trwałym podziwem! Ogromnie się cieszę, że widowisko zostało zarejestrowane!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.