Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Styl życia > Podróże > Na romańskim szlaku, cz. 17. Drzwi Gnieźnieńskie

Pozycja materiału w rankingach:

3349 miejsce

Dział: Podróże

Ocena: 16pkt

Oceń:

Na romańskim szlaku, cz. 17. Drzwi Gnieźnieńskie

Współautorzy:
Mira Giza


Niewątpliwie jednym z najcenniejszych polskich zabytków okresu średniowiecza są Drzwi Gnieźnieńskie. To arcydzieło sztuki romańskiej powstałe w 2. połowie XII w. na zlecenie Mieszka Starego do dziś zachwyca odwiedzających katedrę gnieźnieńską.

Drzwi Gnieźnieńskie, prawe i lewe skrzydło. / Fot. Leszek LubickiNowatorstwo Drzwi Gnieźnieńskich polegało w tamtym czasie na tym, że ich dekoracja poświęcona jest tylko jednemu świętemu, a mianowicie św. Wojciechowi. Ten praski biskup po dokonanej na jego rodzie masakrze opuścił Czechy i przybył na dwór Bolesława Chrobrego, skąd na jego prośbę wyruszył z misją szerzenia chrześcijaństwa wśród pogańskich Prusów. Zakończyła się ona męczeńską śmiercią biskupa. Jego głowa został ucięta i wbita na pal. Król Bolesław Chrobry wykupił ciało Wojciecha za cenę wagi złota równej wadze jego ciała i sprowadził je do Gniezna. Tam założył sanktuarium męczennika. W 998 r. św. Wojciech został kanonizowany i stał się pierwszym patronem Polski. Kult tego świętego nasilił się w XII w. i prawdopodobnie dlatego właśnie ufundowano Drzwi Gnieźnieńskie.

Drzwi posiadają 2 skrzydła i co ciekawe, są one nierówne sobie. Lewe skrzydło posiada wymiary 328x84 cm, natomiast skrzydło prawe 323x83 cm. Oba skrzydła to stopy metali: miedzi, cyny i niewielkiej ilości ołowiu, z tym że zastosowano w nich różne proporcje, dlatego też skrzydło lewe posiada lekko jaśniejszy kolor.

Relikwiarz św. Wojciecha. / Fot. Leszek LubickiDrzwi zostały podzielone na 18 kwater po 9 na każdym skrzydle. Każda kwatera opisuje jedną ze scen z życia i męczeństwa św. Wojciecha. Obrazy te są rozwinięte na tle motywów architektonicznych oraz pejzażowo-roślinnych. Oba skrzydła są otoczone bordiurą z winorośli, z wpisanymi scenami prac w winnicy oraz podobiznami lwów, ptaków, łuczników, centaurów i innych bestii. W symbolice tej możemy dopatrzeć się m. in. odwiecznego problemy walki dobra ze złem.

Sceny na Drzwiach czyta się następująco - zaczynając od dołu lewego skrzydła ze sceną narodzin świętego, a następnie od góry skrzydła prawego, kończąc sceną złożenia zwłok w grobowcu katedry gnieźnieńskiej. Drzwi Gnieźnieńskie można obecnie podziwiać w południowym, gotyckim portalu katedry gnieźnieńskiej. Poniżej prezentujemy wszystkie 18 scen z życia św. Wojciech uwiecznione na Drzwiach Gnieźnieńskich.

Scena I. Obmywanie św. Wojciecha po narodzinach. / Fot. Leszek LubickiScena II. Cudowne ozdrowienie maleńkiego Wojciecha złożonego na ołtarzu. / Fot. Leszek LubickiScena III. Oddanie św. Wojciecha na naukę do szkoły katedralnej w Magdeburgu. / Fot. Leszek Lubicki
Scena IV. Modlitwa św. Wojciecha po śmierci biskupa praskiego Dytmara. / Fot. Leszek LubickiScena V. Wyniesienie św. Wojciecha na tron biskupi przez Ottona II. / Fot. Leszek LubickiScena VI. Wypędzenie przez Wojciecha szatana z ciała opętanego człowieka. / Fot. Leszek Lubicki
Scena VII. Ukazanie się Chrystusa św. Wojciechowi podczas snu. / Fot. Leszek LubickiScena VIII. Upomnienie przez św. Wojciecha księcia czeskiego Bolesława II, że godzi się na handel niewolnikami. / Fot. Leszek LubickiScena IX. Cudotwórcza moc św. Wojciecha - upuszczone przez niego na ziemię naczynie odzyskuje w jego rękach pierwotny kształt, a wino nie wylewa się. / Fot. Leszek Lubicki
Scena X. Przybycie na misję u Prusów. / Fot. Leszek LubickiScena XI. Chrzest Prusów. / Fot. Leszek LubickiScena XII. Św. Wojciech głoszący kazanie. / Fot. Leszek Lubicki
Scena XIII. Odprawianie przez św. Wojciecha mszy przed swą męczeńską śmiercią. / Fot. Leszek LubickiScena XIV. Męczeńska śmierć św. Wojciecha. / Fot. Leszek LubickiScena XV. Wystawienie zwłok świętego: odcięta głowa wbita jest na pal, obok owinięte w całun ciało. / Fot. Leszek Lubicki
Scena XVI. Wykupienie przez Bolesława Chrobrego zwłok św. Wojciecha. / Fot. Leszek LubickiScena XVII. Przywiezienie zwłok św. Wojciecha do Polski. / Fot. Leszek LubickiScena XVIII. Złożenie ciała św. Wojciecha do grobu. / Fot. Leszek Lubicki

Zobacz także:

Leszek Lubicki OFFline profil autora

Autor: Leszek Lubicki

Napisz do autora

Artykuły (57) Galerie (96) Średnia ocen (4.79)

Wiek: 53 | Miejscowość: Włocławek | Kraj: Polska

O mnie: www.lubicki.art.pl

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 6

Sortuj komentarze:

Robert Grajny

Robert Grajny 26.07.2011 00:57

Ocena: Ocena pozytywna 9 Ocena negatywna 15

Ciekawy ten artykuł lecz wkradło się parę błędów odnośnie samego Wojciecha.
Primo: W momencie dokonania zbrodni w Libicach, Wojciech przebywał w Rzymie, a nie w Czechach.
Secundo: Na wieść o wymordowaniu Sławnikowiców udał się wpierw do Ottona III, a później do B.Chrobrego.
Tertio: Wojciecha wyniesiono na ołtarze w 999 r.
Quarto: Silny kult św. Wojciecha trwał natychmiast, bo przecież to z tego powodu Chrobry wyłożył grubą kasę na trupa, a potwierdzają to 2 żywoty tegoż świętego napisane szybko po jego śmierci.

Zadziwiające, że w 2 lata po śmierci, Wojciech został świętym i patronem kraju, a św. Stanisław został nim dopiero po 200 latach w skutek kadłubkowej propagandy. Jakież zdziwienie musiało okryć cała Polskę, gdy w XVIIIw. odnaleziono rękopis zapomnianej już kroniki Galla, nazywający głównego patrona Polski - św. Stanisława - zdrajcą.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Lidia B. Borys 18.11.2009 22:06

Ocena: Ocena pozytywna 99 Ocena negatywna 97

To moje dziecięce okolice.
... też byłam i widziałam.))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przemysław Trubalski 01.11.2009 17:54

Ocena: Ocena pozytywna 46 Ocena negatywna 115

Nawet nie o to chodzi, kościół był otwarty i tylko drzwi zamknięte, ale skąd, do licha, miałem wiedzieć, że na zwiedzanie drzwi trzeba umawiać się dzień wcześniej? Nie mówiąc o tym, że informacja o tym wraz z numerem telefonu była opublikowany chyba tylko na tej kartce ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Leszek Lubicki 01.11.2009 17:52

Ocena: Ocena pozytywna 40 Ocena negatywna 78

Zgadza się, standard. W Polsce większość kościołów jest pozamykana w dzień powszedni, dlatego najlepiej je odwiedzać w niedzielę bądź święta.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Małgorzata Mrozek 01.11.2009 17:48

Ocena: Ocena pozytywna 72 Ocena negatywna 51

Standard, też mi się to kiedyś przytrafiło, ale wcześniej miałam okazję zwiedzić katedrę i zobaczyć Drzwi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przemysław Trubalski 01.11.2009 17:46

Ocena: Ocena pozytywna 32 Ocena negatywna 41

Kiedy pojechałem do Gniezna obejrzeć to cudo, zastałem kartkę (przybitą niemal na samych Drzwiach Gnieźnieńskich) z numerem telefonu do kustosza i informacją: Aby umówić się na zwiedzanie, zadzwoń dzień wcześniej ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.