Facebook Google+ Twitter

Na romańskim szlaku, część 10. Rokicie

Współautorzy: Mira Giza

Rokicie, mała miejscowość położona 15 km od Płocka. To tutaj znajduje się "kobyli kościół", najstarsza świątynia w stylu romańskim wzniesiona z cegły, na Mazowszu.

Kościół pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła został wzniesiony na początku XIII wieku Kościół w Rokiciu, widok ogólny. / Fot. Leszek Lubickina niewielkim wzgórzu tuż nad Wisłą. Jest to nieduża, 18 metrowa świątynia, składająca się z wieży, nawy głównej i kwadratowego prezbiterium. Na przełomie wieków była wielokrotnie wewnątrz przebudowywana i do czasów obecnych zachowały się jedynie ślady pierwotnej empory. Część okien zachowała swój romański charakter świadczący o tym, że w dawnych czasach kościół ten pełnił także funkcję obronną. Wyjątkowo pięknie prezentują się trzy okna we wschodniej ścianie prezbiterium.

Na szczególną uwagę zasługują tajemnicze otwory w cegłach. Istnieją różne teorie co do przyczyn ich powstania. Za najbardziej prawdopodobne przyjmuje się, że w Wielką Sobotę wzniecano ogień od ścian świątyni.

Oglądając kościół z zewnątrz warto także zwrócić uwagę na napisy jakie zostały wydrapane na cegłach. Uważa się, że te najstarsze mogą być podpisami osób, które uczestniczyły w przebudowach kościoła. Możemy także dostrzec na cegłach różne rysunki, które ponoć miały być dodatkowym upamiętnieniem osób zmarłych, wykonane przez osoby wówczas niepiśmienne.

Przy wejściu umieszczono opis legendy powstania kościoła. Mówi ona, że w tym właśnie miejscu miały gromadzić się dzikie konie, które mieszkańcy wyłapywali, a następnie za pieniądze z ich sprzedaży ufundowano kościół. Stąd też wywodzi się nazwa "kobyli kościół".

Wejście do kościoła. Ślady na murze po drewnianej przybudówce, którą niedawno rozebrano. / Fot. Mira GizaStrona południowo-wschodnia kościoła, z widocznymi romańskimi oknami. / Fot. Mira GizaWidok na zalew wiślany z dziedzińca kościoła. / Fot. Leszek Lubicki

Nawa główna – złocony ołtarz w stylu barokowym. / Fot. Leszek LubickiW miejscu, gdzie stoją organy, prawdopodobnie znajdują się ślady romańskiej empory. / Fot. Mira GizaWidok na wieżę kościoła od strony zachodniej. / Fot. Leszek LubickiRomańskie, wąskie okna, które świadczą o obronnym charakterze świątyni. / Fot. Mira Giza

Tajemnicze otwory w cegłach, prawdopodobnie od wzniecania ognia. / Fot. Leszek LubickiNazwiska wydrapane na cegłach kościoła. / Fot. Leszek LubickiRysunki wykonywane przez osoby niepiśmienne dla upamiętnienia zmarłych. / Fot. Mira Giza




Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

Ciekawa okolica i zdjęcia też.))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Moje odkrycie! Leszek nie tylko fotografuje " stare kamienie ", robi tez piekne zdjecia ptakow. Polecam www.lubicki.art.pl i kliknac na " diaporama ptaki".Rewelacja! Wysylam znajomym w kraju i za granica.
Zycze wytrwalosci w planach.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Taki plan od dawna mamy, ale jeszcze nie czas chyba na to. Kilka obiektów czeka na opisanie i obrobienie zdjęć, a w planach już nowe podróże. Stoimy trochę w miejscu, bo o tych małych, mniej znanych, takich, o których napisał Adam "z dala od głównych traktów komunikacyjnych, wśród bezkresnych pól" jest bardzo mało lub w ogóle informacji w literaturze przedmiotu. Próbujemy zdobywać tę wiedzę różnymi sposobami. Dziękuję za zainteresowanie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zanim Redakcja się zainteresuje, proponuję napisać artykuł spinający wszystkie dotychczasowe o romańskim szlaku, z linkami do nich.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jest taki maluni zamysł. A może nasza Redakcja się choć troszkę tym zainteresuje?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Powstaje z tego cyklu świetny przewodnik:) Super!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jedyne co mogę Adamie teraz napisać to,...dziękuję za ten komentarz. Z pozdrowieniami, L.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Leszek, niczym wytrawny wagabunda, z precyzyjnym kompasem historycznym w dłoni przemierza ostatnio kraj na Wisłą w poszukiwaniu miejsc, w których nasi pradziadowie pozostawili materialne ślady swej ziemskiej obecności. Bo też prosty Człowiek potrafi niekiedy ze swojej ziemskiej bytności uczynić urocze misterium, w którym szara codzienność harmonijnie łączy się z głęboką wiarą w siły nadprzyrodzone i w Boga nimi kierującego. To jest stan umysłu wyzwalający w ludziach siłę pozwalającą tworzyć rzeczy wielkie i ponadczasowe, takie, które w zamyśle twórczym miały oprzeć się niszczącej sile czasu, a nade wszystko być żywym świadectwem wiary w Boga Jedynego. Dlatego w naszej polskiej krainie nawet w najbardziej oddalonych miejscowościach, z dala od głównych traktów komunikacyjnych, wśród bezkresnych pól można odnaleźć budowle, którym zręczne ręce murarzy i cieśli nadały szlachetne kształty.

I tak działo się od zawsze aż do chwili, gdy któregoś dnia zdolni architekci i budowniczowie odkryli w sobie wielką słabość ducha. Otóż nagle w ich mądrych głowach powstała grzeszna myśl, by projektując kolejne gmachy nie czynić tego jedynie na chwałę Bożą, tylko, korzystając z nadarzającej się okazji, część tej Boskiej chwały przypisać sobie. Z czasem ta pokusa stała się tak silna, że nie zważając na otoczenie, zaczęli z zapałem wznosić kościoły coraz potężniejsze i bogatsze, jakby budowali własne domy, a nie świątynie.

I gdy przysiadamy z Leszkiem w kościelnej ciszy, by oderwać się na chwilę od szarej codzienności, to myśl przychodzi do głowy, że owe grzechy architektów i budowniczych nie czynią z nich grzeszników, tylko są warte pochwały, jakby były wielkim przymiotem, który świat uczyni piękniejszym!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Znowu cos ciekawego,dobra dokumentacja zasluguje na gwiazdke.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.