Ryszard Kapuściński powiedział, że prawdziwe dziennikarstwo jest rodzajem powołania. Jest zawodem na pograniczu misjonarstwa.
W języku polskim zdecydowanie nadużywamy słowa dziennikarz. Idąc za spostrzeżeniem Ryszarda Kapuścińskiego, musimy zrozumieć różnicę między dziennikarzem (ang. journalist) a pracownikiem mediów (ang. media - worker). Dopiero to rozróżnienie jest punktem wyjścia do zrozumienia, że zawód dziennikarza nie jest sposobem na zarobienie pieniędzy, ale przede wszystkim jest służeniem innym ludziom.Zobacz także:
Artykuły
(27)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(3.94)
Miejscowość: Gdańsk | Kraj: Polska
O mnie: Piszę dla nazywania rzeczy, które być może bez nazwy umknęłyby, a wtedy zapewne byłoby ich szkoda. Gubię parasolki, znajduję latawce. Na co dzień urzęduję na swoim blogu www.anna-ychtis.blogspot.com.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Mariusz Raniszewski 05.03.2010 09:59
To mądre co Pani pisze Pani Anno.
My się zmieniamy, czasem po prostu bardziej rozumiemy to, co mówiliśmy wcześniej. Czasem rozumiemy, że jest to znacznie trudniejsze niż przypuszczaliśmy. Myślę, że nie zmieni się to, co napisałam w artykule. Ale być może zmienią się słowa jakich użyję, co innego będzie mi "przychodzić" na myśl, gdy będę o dziennikarstwie mówić.
Anna Krajewska 04.03.2010 18:20
Ponownie do Pani Moniki;););)Jestem zdumiona Pani wiedzą;););)
Pani Anno.....Z panią również się zgadzam;)
Takie młode osoby.....;);)...a komentarze pełne wiedzy merytorycznej.Pełne uznanie;)
Anna Dąbrowska 03.03.2010 20:35
Nie chodzi o to, że zmienia się to, co jest kluczowe w tym pojęciu. My się zmieniamy, czasem po prostu bardziej rozumiemy to, co mówiliśmy wcześniej. Czasem rozumiemy, że jest to znacznie trudniejsze niż przypuszczaliśmy. Myślę, że nie zmieni się to, co napisałam w artykule. Ale być może zmienią się słowa jakich użyję, co innego będzie mi "przychodzić" na myśl, gdy będę o dziennikarstwie mówić. Zgadzam się więc z Panem, Panie Mariuszu.
Monika Katszer 03.03.2010 19:43
Panie Mariuszu pełna zgoda co do tego, że ... "Dziennikarstwo to etos wpisany w naszą cywilizację. To uczciwość i dostarczanie rzetelnej informacji." jak i "Narzędzia się zmieniają - sposób wykonywania i rozumienia zawodu nie. Przynajmniej nie powinien. " W końcu po coś istnieje Kodeks Etyki Dziennikarskiej, Dziennikarski Kodeks Obyczajowy, Karta Etyczna Mediów Polskich czy Ustawa o Prawie Prasowym, prawda?
Mariusz Raniszewski 03.03.2010 18:12
Obawiam się, że jest Pani w błędzie. Nie podzielam takiego relatywizmu - co pięć lat pojęcie dziennikarstwa się zmienia, bo zmieniają się realia. Dziennikarstwo to etos wpisany w naszą cywilizację. To uczciwość i dostarczanie rzetelnej informacji. To się nie może zmienić jak nie zmienia się wykonywanie zawodu lekarza czy kierowcy. Narzędzia się zmieniają - sposób wykonywania i rozumienia zawodu nie. Przynajmniej nie powinien.
Anna Dąbrowska 03.03.2010 16:19
Panie Adamie, dlatego może ich należy zakwalifikować do "media-worker". Ale nawet pomijając takie rozróżnienie, jest dziennikarz-zawód i dziennikarz-misja. Podobnie rzecz ma się z lekarzem czy księdzem.
Anna Dąbrowska 03.03.2010 16:15
Oczywiście podejście jest idealistyczne, ale myślę, że stawiając sobie wysoko poprzeczkę, bliżej będziemy ideału. Bo wiadomo, ideał nie istnieje.
Nie chodzi też o to żeby nie mieć co jeść, ale chodzi o ułożenie priorytetów przy podejmowaniu decyzji. Sądzę, że dziennikarz bardziej niż ktokolwiek inny staje w trudnych momentach wyboru. I w tych chwilach musi zdecydować - sława i pieniądze czy dobro innych.
Jestem też przekonana, że gdyby pytać dziennikarza co 5 lat o pojęcie dziennikarstwa, z każdą kolejną "piątką" za sobą odpowiedź byłaby inna. Tak to jest, my się zmieniamy, realia się zmieniają.
Adam Podgórski 03.03.2010 13:28
Mlodzieńczy idealizm. Pochwalam! ale czy dziennnikarze kupujący każdy temat i sprzedajcy go za pieniądze, też realizują misję?... i Ccy ich sie tez tyczy to stwierdzenie: "zawód dziennikarza nie jest sposobem na zarobienie pieniędzy, ale przede wszystkim jest służeniem innym ludziom"?
Mariusz Raniszewski 03.03.2010 10:38
Jak najbardziej utożsamiam się z tezami artykułu. Aczkolwiek to stanowisko wysoce idealistyczne. Prawdopodobnie także należę do tych, którzy chcieliby sięgać po (lub prawie) nieosiągalne. Dlatego *5 oczywiście. Dorzucę dwa aspekty sprawiające, że trudno o powołania ;) dziennikarskie. Media są w świecie demokracji realną, czwartą władzą, co przyciąga rzesze ludzi, dla których możliwy do zarobienia pieniądz i panowanie nad innymi, stoją na pierwszym miejscu. Im nie zawsze z etyką jest po drodze. Media (zwłaszcza te regionalne) aby minimalizować koszty, często sięgają po ludzi z brakami wykształcenia i wiedzy. Są nędznie opłacani, a na właściwie wynagrodzenie składają się gównie wierszówki. Stąd praktyka pisania artykułów na podstawie jedne,j dwóch rozmów telefonicznych. Do przeszłości odchodzi elementarna zasada uzyskania informacji z kilku niezależnych źródeł, przedstawiania różnych opinii, stron konfliktu Długo by pisać o grzechach głównych współczesnego "dziennikarstwa".
Anna Krajewska 03.03.2010 00:18
Czym innym zaś jest ocena jego dziennikarskiej misji.Ale jak pisze Pani Monika "doświadczony dziennikarz posiada własną definicję tego posłannictwa".
Piękno i... dziwaczność w drzewach zaklęte [Galeria]
(odsłon: +260)