Facebook Google+ Twitter

Na rzecz drugiego człowieka

Ryszard Kapuściński powiedział, że prawdziwe dziennikarstwo jest rodzajem powołania. Jest zawodem na pograniczu misjonarstwa.

 / Fot. P. Kula /PAPW języku polskim zdecydowanie nadużywamy słowa dziennikarz. Idąc za spostrzeżeniem Ryszarda Kapuścińskiego, musimy zrozumieć różnicę między dziennikarzem (ang. journalist) a pracownikiem mediów (ang. media - worker). Dopiero to rozróżnienie jest punktem wyjścia do zrozumienia, że zawód dziennikarza nie jest sposobem na zarobienie pieniędzy, ale przede wszystkim jest służeniem innym ludziom.

Bycie dziennikarzem jest stylem życia. Nie można być nim przez osiem godzin, a po powrocie do domu już nim nie być. Wynika to z ciągłej konieczności wnikliwego poznawania rzeczywistości - faktów, przemian społeczno - politycznych, życia ludzi. Dziennikarz docieka prawdy, co nie pozwala mu się ograniczyć do zamkniętego przedziału czasowego, ponieważ czerpie mądrość i doświadczenie z każdej napotkanej lub zrelacjonowanej przez innych sytuacji.

Łącząc dociekanie prawdy ze służeniem drugiemu człowiekowi, misjonarstwo zawodu dziennikarza można określić jako pracę na rzecz drugiego człowieka. Pracę polegającą na szukaniu prawdy w świecie zarzuconym sprzecznymi informacjami. Pracę polegającą nie tylko na przekazaniu tych informacji, ale również szerszej próbie analizy i komentowaniu wydarzeń
i procesów oraz wpływie na kształt tych przemian.

Bez motywacji wchodzącej poza własne korzyści, dziennikarz jest tylko pracownikiem, który chce poprzez pisanie zarobić pieniądze, być rozpoznawalnym. Taka zawężona motywacja, bez odniesienia do drugiego człowieka, uderza w rzetelność i prawdziwość przekazywanych informacji czy opinii. Pracownikowi zależy tylko na zgromadzeniu materiału niezbędnego do napisania dobrego tekstu. Dziennikarz gromadzi materiał, który pozwoli mu dotknąć prawdy i wpłynąć na zmianę rzeczywistości.

Nie mam wątpliwości, że dziennikarstwo jest powołaniem. Można pisać świetne teksty, ale bez zrozumienia, że piszę nie dla siebie, są one tylko literaturą zawierającą elementy rzeczywistości.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (19):

Sortuj komentarze:

To mądre co Pani pisze Pani Anno.

My się zmieniamy, czasem po prostu bardziej rozumiemy to, co mówiliśmy wcześniej. Czasem rozumiemy, że jest to znacznie trudniejsze niż przypuszczaliśmy. Myślę, że nie zmieni się to, co napisałam w artykule. Ale być może zmienią się słowa jakich użyję, co innego będzie mi "przychodzić" na myśl, gdy będę o dziennikarstwie mówić.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ponownie do Pani Moniki;););)Jestem zdumiona Pani wiedzą;););)
Pani Anno.....Z panią również się zgadzam;)
Takie młode osoby.....;);)...a komentarze pełne wiedzy merytorycznej.Pełne uznanie;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie chodzi o to, że zmienia się to, co jest kluczowe w tym pojęciu. My się zmieniamy, czasem po prostu bardziej rozumiemy to, co mówiliśmy wcześniej. Czasem rozumiemy, że jest to znacznie trudniejsze niż przypuszczaliśmy. Myślę, że nie zmieni się to, co napisałam w artykule. Ale być może zmienią się słowa jakich użyję, co innego będzie mi "przychodzić" na myśl, gdy będę o dziennikarstwie mówić. Zgadzam się więc z Panem, Panie Mariuszu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Mariuszu pełna zgoda co do tego, że ... "Dziennikarstwo to etos wpisany w naszą cywilizację. To uczciwość i dostarczanie rzetelnej informacji." jak i "Narzędzia się zmieniają - sposób wykonywania i rozumienia zawodu nie. Przynajmniej nie powinien. " W końcu po coś istnieje Kodeks Etyki Dziennikarskiej, Dziennikarski Kodeks Obyczajowy, Karta Etyczna Mediów Polskich czy Ustawa o Prawie Prasowym, prawda?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Obawiam się, że jest Pani w błędzie. Nie podzielam takiego relatywizmu - co pięć lat pojęcie dziennikarstwa się zmienia, bo zmieniają się realia. Dziennikarstwo to etos wpisany w naszą cywilizację. To uczciwość i dostarczanie rzetelnej informacji. To się nie może zmienić jak nie zmienia się wykonywanie zawodu lekarza czy kierowcy. Narzędzia się zmieniają - sposób wykonywania i rozumienia zawodu nie. Przynajmniej nie powinien.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Adamie, dlatego może ich należy zakwalifikować do "media-worker". Ale nawet pomijając takie rozróżnienie, jest dziennikarz-zawód i dziennikarz-misja. Podobnie rzecz ma się z lekarzem czy księdzem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oczywiście podejście jest idealistyczne, ale myślę, że stawiając sobie wysoko poprzeczkę, bliżej będziemy ideału. Bo wiadomo, ideał nie istnieje.
Nie chodzi też o to żeby nie mieć co jeść, ale chodzi o ułożenie priorytetów przy podejmowaniu decyzji. Sądzę, że dziennikarz bardziej niż ktokolwiek inny staje w trudnych momentach wyboru. I w tych chwilach musi zdecydować - sława i pieniądze czy dobro innych.
Jestem też przekonana, że gdyby pytać dziennikarza co 5 lat o pojęcie dziennikarstwa, z każdą kolejną "piątką" za sobą odpowiedź byłaby inna. Tak to jest, my się zmieniamy, realia się zmieniają.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mlodzieńczy idealizm. Pochwalam! ale czy dziennnikarze kupujący każdy temat i sprzedajcy go za pieniądze, też realizują misję?... i Ccy ich sie tez tyczy to stwierdzenie: "zawód dziennikarza nie jest sposobem na zarobienie pieniędzy, ale przede wszystkim jest służeniem innym ludziom"?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak najbardziej utożsamiam się z tezami artykułu. Aczkolwiek to stanowisko wysoce idealistyczne. Prawdopodobnie także należę do tych, którzy chcieliby sięgać po (lub prawie) nieosiągalne. Dlatego *5 oczywiście. Dorzucę dwa aspekty sprawiające, że trudno o powołania ;) dziennikarskie. Media są w świecie demokracji realną, czwartą władzą, co przyciąga rzesze ludzi, dla których możliwy do zarobienia pieniądz i panowanie nad innymi, stoją na pierwszym miejscu. Im nie zawsze z etyką jest po drodze. Media (zwłaszcza te regionalne) aby minimalizować koszty, często sięgają po ludzi z brakami wykształcenia i wiedzy. Są nędznie opłacani, a na właściwie wynagrodzenie składają się gównie wierszówki. Stąd praktyka pisania artykułów na podstawie jedne,j dwóch rozmów telefonicznych. Do przeszłości odchodzi elementarna zasada uzyskania informacji z kilku niezależnych źródeł, przedstawiania różnych opinii, stron konfliktu Długo by pisać o grzechach głównych współczesnego "dziennikarstwa".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czym innym zaś jest ocena jego dziennikarskiej misji.Ale jak pisze Pani Monika "doświadczony dziennikarz posiada własną definicję tego posłannictwa".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.