Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

31437 miejsce

Na świecie woda pitna kończy się. Czy grafen napoi ludzkość?

Wszystkie zasoby naturalne Ziemi nie wystarczą na długie wieki. Niektóre, jak węgiel kamienny i ropa naftowa, za kilkadziesiąt lat zostaną wyczerpane. Także wody pitnej może zabraknąć.

Palestyńska matka chłodzi dzieci podczas upału. / Fot. EPA/ALI ALIWoda była od zawsze głównym napojem człowieka. Zarówno pierwotni ludzie, jak i nasi przodkowie w starożytności i średniowieczu, traktowali wodę jako podstawowy napój w codziennej diecie. Choć cywilizacja starogrecka i rzymska uwielbiały wino, jednak w Cesarstwie Bizantyjskim, najczęściej spożywanym napojem była woda. Pili ją wszyscy równo: biedota, szlachta, rycerstwo i arystokracja. Pili też królowie.

Obecnie na świecie pitnej wody brakuje. Wiele narodów cierpi z tego powodu. Cierpią w braku wody i żywności. Na planecie wciąż przybywa ludzi a wody pitnej mamy tyle samo. Teraz jest nas na Ziemi 7 miliardów. W 2050 roku będzie 9 miliardów. Według ONZ, w tym czasie ponad połowa ludzkości z 60 krajów, dotkliwie odczuje niedobór wody, a znacznej części może jej zabraknąć. Inżynierowie z Massachusetts Institute of Technology proponują rozwiązanie tego dramatycznego problemu.

Proponują do praktyki pozyskiwania wody pitnej z morskiej wprowadzić błony z grafenu. Chcą zastosować je w procesie odwróconej osmozy. Grafen – to mocno upraszczając - jedna z form węgla, zbudowana z pojedynczej warstwy atomów węgla, form tworzących połączone pierścienie sześcioczłonowe. Jest on tzw. dwuwymiarową warstwą o grubości zaledwie jednego atomu węgla.

Jako niewyobrażalnie "drobniutka" i cieniutka substancja, grafen "ma pory o średnicy poniżej nanometra", czyli jednej miliardowej metra. Jak podaje http://www.rp.pl/artykul/320825,910800.html - symulacja komputerowa wykazała naukowcom, że odsalanie wody przy udziale i zastosowaniu takiej błony, byłoby aż sto razy tańsze niż dotychczas stosowane metody.

Zbadano, że statystyczny obywatel Ziemi zużywa coraz więcej tzw. słodkiej, czyli pitnej wody. W wielu regionach świata okresy suszy - bez opadów, są coraz częstsze i coraz dłuższe. A wody słodkiej stale brakuje. W tej sytuacji nieodzownym rozwiązaniem byłoby korzystanie z odsolonej wody morskiej. Nie jest to proces trudny ani też skomplikowany. Jest zaś energochłonny i kosztowny. Przy użyciu grafenu będzie tani.

Zdaniem specjalistów woda pitna powinna mieć w swoim składzie odpowiednią ilość soli mineralnych. Litr wody morskiej zawiera przeciętnie 35 g różnych soli. Według norm WHO, woda jest przydatna do spożycia wtedy, jeśli zawiera w litrze nie więcej niż 0,5g soli. A dzisiejsza technologia daje możliwość osiągnięcia takiego poziomu. Wcześniej bardzo rozpowszechnione było destylowanie wody. "Obecnie metoda odwróconej osmozy wypiera destylację" – informuje Money.pl.

Osmoza w naturze – jak podaje Money – odbywa się na zasadzie przenikania wody przez błonę komórkową, "z roztworu o stężeniu mniejszym do roztworu o stężeniu większym". Natomiast w aktualnej technologii oczyszczania wody, ma miejsce zjawisko odwrotne - roztwór o stężeniu większym, czyli woda słona - "przeciskany jest przez błonę technologiczną, w ten sposób oczyszcza się i staje się roztworem o stężeniu mniejszym niż woda morska".


Problem wody słodkiej na świecie jest niewyobrażalnie trudny i dramatycznie poważny. Po pierwsze trzy czwarte powierzchni globu to woda. Po drugie do picia nadaje się jedynie trzy procent, z tego ponad połowa jest zamrożona w lodowcach. Zostaje nam do spożywania zaledwie jeden procent. A, jak wspomnieliśmy - ludzi wciąż przybywa. Czy to znaczy, że wkrótce wody słodkiej nam zabraknie?

Jak podaje prof. Andrzej Drabiński z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu - "zasoby wody na kuli ziemskiej szacowane są na miliard czterysta milionów kilometrów sześciennych i w naszym okresie geologicznym się nie zmieniają. Zmienia się natomiast liczba ludności, której stale przybywa. Te same zasoby, przypadające na większą liczbę ludzi, dają mniejszą wartość, niż kiedyś" – cytuje http://tech.money.pl/woda-pitna-sie-konczy-wystarczy-jej-na-30-lat-0-1050827.html.

Naukowcy rosyjscy twierdzą coś odwrotnego niż reszta świata, że nadchodzi epoka lodowcowa. Co, więc czeka nas? Nie globalne ocieplenia, a globalne mrożenie. Ich zdaniem temperatura na świecie zacznie się ochładzać już za 2 lata. I proces ten będzie postępował przez kolejnych 200.

Przyjmując to, prof. Andrzej Drabiński podkreśla, że zasoby wody pitnej są na świecie rozmieszczone bardzo nierównomiernie, a "procesy związane z globalnymi zmianami klimatu, jeszcze bardziej wpływają na te dysproporcje". W efekcie tam, gdzie wody było mało, "będzie jej jeszcze mniej, a tam, gdzie było dużo, może być jeszcze więcej" – uważa profesor.

Które kraje najmocniej odczują brak wody? Niestety, najuboższe. Te zaś, w których przemysł rozwija się szybko i prężnie, dodatkowo jeszcze ten niedobór powiększą. Z raportu UNEP GEO- 4 (z ang. United Nations Environmental Programme) wynika, że do 2025 roku zużycie wody wzrośnie w krajach rozwijających się aż o 50 procent. A na Ziemi nie przybędzie jej więcej ani kropli. W dodatku te ilości (zasoby), którymi dysponujemy obecnie, trudno będzie uchować dla codziennych potrzeb.

Oto dramat ludzkości w perspektywie kilkudziesięciu lat. Woda pitna na wyczerpaniu. Wystarczy jej ludziom na 30 najbliższych lat? I choć do picia potrzebujemy na osobę od 2 do 3 litrów w okresie doby, zużywamy w Polsce aż 190 litrów. Ale rekordzistami są Amerykanie. Przeciętny obywatel USA zużywa aż 500 litrów dziennie.

Wody słodkiej nikt nie szanuje. Szorujemy nią podłogi, podlewamy ogródki i trawniki, myjemy samochody. Na dłuższą metę prowadzi do tego, że woda ta będzie bardzo droga.

Stanisław Cybruch

Znajdź nas na Google+

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

No i te króliki....

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oj, Pani Marleno, nieładnie, nieładnie... To Pani gorszą wysłużoną rzecz odda mamie, a sobie zafunduje "nową technologię"...? A ładnie to tak...? :)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

/Woda była od zawsze głównym napojem człowieka./

To zabrzmiało trochę tak, jakby istniał jakiś napój nie składający się z wody przede wszystkim ;)

Co ciekawe, powszechnie wiadomo, że woda stanowi około 60-70% masy ciała człowieka, ale mniej powszechną jest wiedza, że cząsteczkowo rzecz ujmując, nasze ciała składają się w 99% z cząsteczek wody. A nawet nieco ponad.
Cheers! ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Cena postępu, coraz trudniej o czystą wodę, bez zanieczyszczeń. Sami ją skażamy, zanieczyszczamy i dziwić się, że nowotwory zbierają takie żniwo. Nie kupuję wody mineralnej , zresztą nie muszę. Od dawna filtruję wodę w dzbankach filtrujących. Wcześniej miałam dzbanek Astra, ale weszła nowość szklany dzbanek Dafi, więc tamtem mamie oddam, dobrze się sprawował , mamie też posłuży, u nich twarda woda jest, poza tym nie wiadomo w jakim stanie są rury, żeby jakiś metali ciężkich nie było.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Marzena Długosz
  • Marzena Długosz
  • 11.07.2012 13:31

A nam się wydaje, że do czystej wody będziemy mieć dostęp zawsze. Jakie to jest mylące, człowiek nie szanuje dobrej wody, którą dostaje jak np. wody miejskiej. Wydaje pieniądze na plastikowe butelki, które po wyrzuceniu zanieczyszczają nasze środowisko (tak jak każdy plastik rozkładają się nawet do 400lat), i w rezultacie mogą również prowadzić do zanieczyszczeń wody. Zacznijmy o tym myśleć, zacznijmy się nad tym zastanawiać. Bo jeśli my tego nie zrobimy to nikt tego nie zrobi...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.