Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

143347 miejsce

Na temat Boga już było

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2009-10-08 09:06
  • Creative Commons

Tekst ten nie jest opracowaniem naukowym, ani też rozprawą filozoficzną. Mam świadomość, że na temat ludzkiego bytu i sensu istnienia wypowiadało się wielu (pewnie mądrzejszych ode mnie) ''specjalistów''.

Chciałam jedynie sprowokować do myślenia, osoby budujących swój światopogląd na podstawie utartych schematów oraz niepodważalnych tez, które nie są poparte żadnymi argumentami. Miejmy otwarte umysły, gdyż niewiele jest prawd oczywistych.

Podobno życie człowieka jest drogą: wyboistą z ostrymi zakrętami, dziurami w asfalcie, spalonymi mostami, a czasami tak przeraźliwie prostą, że aż chce się krzyczeć. Podobno to od nas zależy, jak będzie ona wyglądać, lecz w rzeczywistości i tak nigdy nie wiadomo dokąd się dojdzie. Podobno w czasie drogi, zawsze można spotkać kogoś kto wyciągnie do nas pomocną dłoń w pokonaniu codziennych dystansów, jakimi są mijających dni.

Zastanawiam się w jakim stopniu mamy wpływ na kształt naszej drogi, jej celu. Jeśli wszystko jest ''zapisane w niebie'' i o wszystkim decyduje Bóg, a MY jesteśmy jedynie cząstka Wielkiego Planu, to dlaczego nie zastąpiono nas innymi istotami, które lepiej sprawdzałyby się w roli statystów? A może ''zmiana warty'' dopiero nastąpi? Co jeśli jesteśmy, tylko pionkami na szachownicy? Bóg stwarzał kolejne gatunki, szukając doskonalszych istot do rozgrywania kolejnych partii, a MY mówimy: ewolucja! Może po prostu małpy, nie były tak doskonałymi aktorami? Nie dało się nimi tak dobrze sterować, jak nami, bo przecież małpą to tylko małpie figle w głowie!

Naukowcy twierdzą, że ewolucja człowieka dobiegła końca, niejako na życzenie nas samych. Selekcja naturalna została zahamowana przez postęp cywilizacyjny: nowe technologie, rozwój medycyny, dbanie o higienę osobistą. Jednak stworzyliśmy wiele nowych sposobów pomocnych w likwidacji naszego gatunku. Człowiek w swych hegemonicznych zapędach morduje miliony, a rasa ludzka lubi spektakularne widowiska, bo śmierć jednostki szybko się zapomina. Nasze działania są również główną przyczyną katastrof naturalnych. Kierując się zasadami ewolucjonizmu w obliczu klęsk i wojen, mają szansę przeżyć osobniki najsilniejsze, najbardziej zaradne. Czy można, więc powiedzieć, że Homo Sapiens jest obecnie sam kreatorem własnej ewolucji? Nie wspomnę już o śmiałych wizjach człowieka przyszłości, jaki w swych poglądach prezentują transhumaniści. A jaką rolę w tym wszystkim odgrywa Bóg?!

Nigdy nie byłam dobra z teologii chrześcijańskiej, ani też zbyt uważna na lekcjach katechezy, ponieważ do dziś nie rozumiem: skoro, wszystko jest w rękach Boga i wszystko jest z góry przesądzone, nasze życie jest darem boski, a śmierć efektem działań Stworzyciela, to jaką rolę odgrywamy MY - ludzie w tym wszystkim? Jaki mamy wpływ na nasze życie? Czy ogranicza się on tylko i wyłącznie do wyboru popełnianych grzechów, bo nie wiedzieć czemu ta jedna kwestia nie została poddana pełnej kontroli. Zadaję sobie kolejny raz, już mocno wyświechtane przez filozofów pytanie: „Po co żyjemy?”

Czasami na wpół poważnie mówię, że jesteśmy snami innych istot, albo czymś w rodzaju gry komputerowej, serialu a może alter ego? Rozrywką dla bardziej rozwiniętych form życia, a kontaktując się z duchami, tak naprawdę kontaktujemy się z REALNYM światem do którego nie mamy dostępu...

A czasami uważam tak jak Huxley, że Ziemia jest piekłem innej planety.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Wyrażam aprobatę dla podejmowania tematów egzystencjonalnych. Tym bardziej, że pisze o nich młoda osoba. Szkoda, że starszym rzadko się to przytrafia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Świetny artykuł-ciekawe spostrzeżenia,głębokie przemyślenia...Gratulacje:)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Haniu ja myślę, że "zmiana warty dopiero nastąpi" jak to ładnie ujęłaś:) będzie ciekawiej..tam gdzieś..gdzie jak na razie nasz wzrok nie sięga.. 5 za bardzo ładne jesienno-egzystencjonalne przemyślenia..Nio tak..to chyba ta jesień i opadające wszędzie wokół liście zmuszają nas do zabierania się za takie tematy. Ale może i trzeba? Pozdrawiam ciepło:)
P.S. we wtorek idę na 55 już chyba rozmowę o pracę w ciągu 2 miesięcy..trzymaj kciuki! a jak Tobie się wiedzie?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.