Facebook Google+ Twitter

Na Ukrainie płacą 10 tys. dolarów za każdego "zielonego ludzika"

Cennik kojarzący się z załącznikami kontraktów najemniczych prezentują ukraińscy oligarchowie na Facebooku. Na profilu magnata Borysa Fiłatowa widnieje obietnica zapłaty w dolarach za dostarczoną broń lub "zielonego ludzika".

Borys Fiłatow, ukraiński oligarcha, łowca zielonych ludzików. wikipedia; licencja: CC3.0 / Fot. BodrovasUkraińscy oligarchowie postanowili wspomóc finansowo swoich rodaków zaangażowanych w obronę państwa. Wskazując na niezadowolenie obywateli wschodniej części kraju, mówią o rewolucji biedy. Ihor Kołomojski, od niedawna gubernator Dniepropietrowska, jeden z bogatszych ludzi Ukrainy przedstawił na "Facebook`owym" profilu Borysa Fiłatowa niezwykle rzeczową ofertę, skierowaną do świadomych mieszkańców. Ten drugi jest zastępcą gubernatora obwodu dniepropietrowskiego i oligarchą nie mniejszego formatu.

Propozycja jaką wystosowali oligarchowie jest w istocie cennikiem, przypominającym załączniki do kontraktów, jakie podpisują najemnicy drugorzędnego zaciągu, którzy angażują się w każdy konflikt zbrojny za odpłatnością. Podobnie ukraińscy magnaci pozyskują chętnych, dodając animuszu ofertą korzyści wymiernej w miło szeleszczących banknotach, z wizerunkiem amerykańskich prezydentów. Najciekawszym punktem cennika jest 10,000 dolarów, jakie można odebrać tytułem nagrody za "złowienie" jednego "zielonego ludzika"; w ten sposób nazywają wichrzycieli z zewnątrz, którzy są zainteresowani w podsycaniu niepokoju i eskalacji konfliktu. Podczas "gorącej linii" z udziałem przywódcy Federacji Rosyjskiej, zadano pytanie o "ludziki". Władimir Putin przyznał, "zielone ludziki" na Krymie to rosyjscy żołnierze. Przywódca Federacji Rosyjskiej powiedział: "Nasze zadanie sprowadzało się do zapewnienia wolnego wyboru Krymczanom. Musieliśmy działać tak, żeby nie było czołgów, żeby nie było takich sytuacji jak teraz na wschodzie Ukrainy. Za plecami samoobrony Krymu stanęli oczywiście nasi żołnierze, którzy działali bardzo profesjonalnie. Inaczej Krymczanom pomagać by się nie dało."

Tak więc, za dostarczenie broni palnej (pistolety, broń maszynowa) można otrzymać do 1,5 tysiąca dolarów. Mówi się o dobrowolnym zdaniu posiadanej broni, czy też zarekwirowanej rozbrajanym "zielonym ludzikom." 2 tysiące dolarów zobowiązuje się Fiłatow wypłacić za każdy oddany granatnik. Za przekazanie zajętego mienia państwowego (gmachy urzędów, budynki administracji itp) będą płacić do 200,000 dolarów. Całość poprzedza argumentacja dotycząca głównych przyczyn i powodów obecnej sytuacji na Ukrainie: "Klika Janukowycza pogrążyła w otchłani rozpaczy naszych współobywateli, dziś prowokuje ich do separatyzmu, rozdaje pieniądze ukradzione ludziom i obiecuje przyszłość włączoną do wrogiego państwa sąsiedniego." Zwraca uwagę "rosyjskojęzycznym braciom z Donbasu", by uważali na "słodkie obietnice łotrów."

Kolejne informacje, w tym dane pomocnicze do realizacji przelewu i kontaktowe, będą przedstawione w dniu jutrzejszym.

źródła: FB - boris.filatov

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.