Facebook Google+ Twitter

Na wariackich papierach. Apel do wnuczków

Jak wiadomo, czego nie ukrywam, jestem osobą w wieku zaawansowanym na tyle, że pewien namiętny czytacz moich felietonów nazywa mnie babcią, pragnąc zapewne zostać moim wnuczkiem.

W związku z tym usiłował mnie już kilkakrotnie odesłać w miejsca, które według niego babciom przystoi bardziej, niż prezentowanie poglądów politycznych w ogólnodostępnym serwisie. Pomyślałam więc – czemu nie?

Wstąpiłam więc wczoraj (wirtualnie) do kruchty, a raczej pod ścianę pewnego kościółka, gdzie ksiądz witał osobnika, który sam o sobie mówi „Jarosław Polskezbaw”. Osobnik witany był przez gromadkę pacholąt, które mimo chłodu nie miały czapek na główkach, a szczególnie chłopczyka przecudnej urody, który wzorem starego wyjadacza partyjnego - czytał z kartki wierszyk ku chwale wielkiego gościa. Muszę przyznać, że mnie to do łez wzruszyło, aczkolwiek w moich czasach, na podobnych akademiach, "Odę do Stalina" każdy umiał na pamięć na równi z tabliczką mnożenia.

Ale - jak rozumiem - czasy się zmieniają: skoro ksiądz do zgromadzonka przemawia do mikrofononiku, żeby Jarosław Polskezbaw wyzwolił Polske od Polaków, tedy i przemówionko dziecięcia wychowywanego w tradycji akademii ku czci, może być czytane z karteczki.

Tak sobie pozdrabniałam różne słóweczka, bo wydarzonko było na miarę miasteczka, prezeska, proboszczyka, dywanika, ołtarzyka i niewinniątek zgromadzonych ku chwale.

Jednakże, nie ma co ukrywać, na widok dziatwy szkolnej rozhulały się wspomnienia i przypomniały mi się nie tylko akademie ku czci, ale i lekcje religii, na które uczęszczaliśmy do sali katechetycznej na starej plebanii w B. Wisiał tam na ścianie krzyż oraz portret ówczesnego papieża, przystojnego pana w okularach, za którego zdrowie modlitwa kończyła każdorazową lekcję. Orła – godła Polski na ścianie tej klasy nie było.

Dzisiaj, w lamencie prasowym na temat likwidacji szkół o zbyt małej ilości uczniów, widzę fotografię
szkolnej klasy, gdzie wisi Ukrzyżowany, Jan Paweł II, Benedykt XVI, Madonna z Dzieciątkiem w wersji częstochowskiej i na końcu wybladłe godło państwa.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (14):

Sortuj komentarze:

Właśnie niedawno wspomniałem, że "zaorano" dwa wozy transmisyjne.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Droga Jadwigo, dziękuję że byłaś uprzejma mnie zacytować, hi, hi. Wracając jednak do owej kwadratury koła - strawestowałam ostatnio to powiedzenie. Teraz to jest kwadratura kwadratu. Sławomir Mrożek kiedyś ustami swoich literackich bohaterów zwykł mawiać: - A może byśmy coś zaorali?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Robercie - pyta Pan "czy śmią kiedykolwiek spojrzec wyżej" - nie panie Robercie. Przez najbliższe 4 lata uwaga cześci posłów będzie skupiona "poniżej pasa", bo to temat nośny, głośny i znakomicie odwraca uwagę od faktu, że im głowy moherem porosły, a ochroniona zygotę skazaliby w przyszłości na szubienicę , jesli zygota okaże się przestepcą.
Taka kwadratura koła, ale " nie takie bryły przed nami były" jak mawia nasza szanowna koleżanka Ewa Ł.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Jadwigo jakże cenne spostrzeżenia. Też mi się wydaje, że na ścianie czegoś za dużo: zaczęto więc już zdejmować orzełki. A wszyscy się zastanawiają czy pijany oficer nasikał czy tylko naszczał na ścianę muzeum. I również wszyscy ze zgrozą przywołują generała Czempińskiego, ale już nie zastanawiają się na kogo on szczał lub sikał latami. Czy śmią spojrzeć kiedykolwiek wyżej?

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Barbara RK - tak własnie :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Wzięła to Pani na klatę" odparowując sierpowym. - tak określenie słyszałam i tak tu pasuje ta "adopcja". ( o ile dobrze zrozumiałam) ;))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Uznanie!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Kamilu - ma Pan racje, ale ja tu raczej o "wnuczkach" specjalnej troski. Bo mnie pogody ducha i poczucia humoru raczej nie brak. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Jadwigo - proszę patrzeć na to inaczej. "Babcia" to w gruncie rzeczy bardzo pozytywne określenie (zawsze będę pamiętał cudowny smak babcinego rosołu i sztandarowe "może jeszcze troszeczkę?"). Jak mawiają - 'trzeba patrzeć w stronę Słońca, a cienie zostaną za plecami' ;) Pozdrawiam!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Za komentarz przytoczę autentyczną historyjkę (zdrobnienie). Spotkałem wczoraj znajomego, który w czasie "rozmowy" nadaremno używał imienia boskiego, imion świętych, Radyja M. Podlewał argumenty sosem ojczyźnianym, patriotycznym, narodowym itp.
Naskoczyłem na niego usiłując wykazać, że 2=2 jest 4 i w naszej szkolnej matematyce nie może być inaczej. Rozeźlony oddalił się pośpiesznie.
Dzisiaj natknąłem się znów na niego. Twarz miał całą w plasterkach. Co, żona ?- pytam...Ale skąd.....Goliłem się z zamkniętymi oczami !!!
Tak trzymać. Moherem do ziemi pani Jadwigo...!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.