Facebook Google+ Twitter

Na wariackich papierach - cz. 3

Nadmiar codziennych wrażeń odbieranych okiem i uchem, może człowieka wrażliwego przyprawić o konfuzję i sprowadzić na manowce myślowe. W niniejszym tekście postaram się to udowodnić już po raz trzeci, z nadzieją, że nie jestem osamotniona.

Road Killer / Fot. Wojciech KowalczykPonieważ zimy na razie ani widu, ani słychu, a deszcze niespokojne potargały sad - przeto Mercedesa ogaciłam starannie, aby w dobrym stanie kolejnej wiosny swego blaszanego żywota doczekał.
Poza tym doszłam do wniosku, że nie każdemu jednak jazda Mercedesem służy, szczególnie jak się wektory przeciwstawne zsumują. Może się to na przykład skończyć nawet utratą życia, jako tej jaskółce, co za niskie loty miała: dokumentacja fotograficzna ilustruje dobitnie moje wątpliwości. Kończąc tym smutnym akcentem temat Mercedesa, przechodzę do spraw bieżących, a głównie do ogólnej naparzanki, jaka się odbyła w Dniu Niepodległości w Warszawie.

Co bardziej krewcy uczestnicy marszów, kontr-marszów i blokad zaznaczali swoje prawo do wolności zgodnie z obowiązującym w takich przypadkach zwyczajem - waląc po łbach. Oczywiście cudzych, co jest zrozumiałe, bo przecież nikt rozsądny, cieszący się wolnością i niepodległością, demonstrując owe niezbywalne wartości, we własny łeb się nie stuknie nawet drzewcem narodowej flagi, o kamieniu nie mówiąc; to boli a i cenny dar życia wylać się może wraz z resztkami rozumu. W sumie - wszystko odbyło się zgodnie ze światową tradycją i nie ma nad czym rąk łamać. Wolnoć Tomku w każdym domku.

Od spraw publicznych wypada przejść do tematów lżejszych, bliższych sercu i codziennych;
mianowicie życia towarzyskiego, co odkryłam, studiując zbiór ogłoszeń parafialnych. Jeno z nich
zawierało treść niby prostą, a jednak...
"W czwartek o 16.00 wspólne lody. Panie dające mleko prosimy przyjść wcześniej."

Zasępiłam się nieco nad tym ogłoszeniem; no bo jakże to tak - dać mleko na lody, a własne niemowlę zostawić z pustym brzuchem? Toć odporność na całe życie pod znakiem zapytania staje i pewnie za przyczyną takiej lekkomyślności nie jeden dzieciak ma potem trudności z przyswajaniem wiedzy szkolnej.
Całkiem jak ten biedak, któremu się dwa przedmioty szkolne pomyliły i zapytany o gazy palne wymienił jednym tchem: etan, metan, propan, buta, orangutan.

Jak na część trzecią tekstów ze świrem w godle - wystarczy.
Pozdrawiam cierpliwych i do następnego razu!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (23):

Sortuj komentarze:

"Spokojnie Pikuś..." - dociągniemy! :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Od bardzo dawna wołałam o stały kącik dla cyklicznych felietonów Pani Jadwigi.
Małgorzato, miłością do STaffa zaraziła mnie moja Mama. Masz moją ;)) hihi i Mamy mojej. złotą kreskę za przypomnienie tego wiersza. !
Papiery wariackie to cenna sprawa. na nich można wiele....;) ja też ciągnę na sznurku pudełko Malboro szeptając, -"spojojnie Pikuś. już niedługo będziemy w domciu" . ;)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pięęękne świrowanie. Proszę o kilka następnych razów. Proponuję rozdawać je z lewa i prawa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Spostrzegawczość, skojarzenia i do tego wspaniałe pióro ... nic tylko czytać i uśmiechać :) 5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Piotrze - ale czerwona łapka za komentarz "Ptaszysko biedaczysko - ciekawe jak smakowały lody..." ? Proszę sobie wyobrazić sytuację: grupka osób luźno gawędzi na jakiś temat pzy kawce, a z boku siedzi ktoś w papierowej torbie na głowie, wskazuje palcem i mówi: ciebie lubię, ciebie nie lubię, ciebie lubię, ciebie nie - czy to naprawdę dla Pana istotne, co ktoś taki o Panu myśli? :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

rzeczywiście, Małgorzacie należą się podziękowania. Myslę że od Wszystkich co przeczytali.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Beato, czasami komentarz jest nie do przyjęcia i go się wtedy kasuje. Czy aby dobrze?! Nie! Po to jest czerwona łapka, żeby pozostali mogli zamanifestować swoją opcję i pogląd na sprawę a twórca komentarza niech się przekona, co inni o nim myślą. Ja też dostałem trochę czerwonych łapek i to mnie nie zraziło. Jesteśmy w demokratycznym Państwie i szanujmy odmienność. Wiem że jest przykro jak dostanie się czerwoną łapkę. Ale co to byłoby za życie tylko w jednych kolorach? Pełnia życia składa się z różnych odcieni. To tak jak na wycieczkach jeździmy po trudnych trasach rowerowych, wjeżdżając na szosę odczuwamy ulgę w nogach.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 13.11.2010 10:22

Mam nadzieję Pani Jadziu, że będzie to już stały (np. cotygodniowy) felieton pod tym tytułem, już bez numeracji.
Mamy wolność i każdy wybiera swój sposób świętowania.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ignorancja w dziedzinie karmienia niemowląt może mieć bardzo przykre konsekwencje. Na zebraniu rodzinnym mąż rodzicielki tłumaczył, dlaczego niemowlę jest czarne.Opowiadał, że żona nie miała pokarmu i dziecko karmiła Murzynka z sąsiedniego łóżka i dlatego dziecko poczerniało. Nie wytrzymała tych bzdur matka autora opowieści i odparła: " W wieku dziecięcym byłeś zdechlakiem wciąż kaszlącym i zakatarzonym. Z tego powodu dawałam ci dużo koziego mleka. Nie spodziewałam się jednak, ze taki głupi cap z ciebie wyrośnie"

Komentarz został ukrytyrozwiń

Szanowni Państwo - rozczuliłam się czytając komentarze.Nie jest jeszcze z nami całkiem źle...
Pani Małgorzacie specjalne podziękowanie za przyozdobienie "świra" poezją :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.