Facebook Google+ Twitter

Na wariackich papierach. Halloween country

Problem przeniesienia do naszego kraju wesołkowatej głupawki pod nazwą Halloween, daje taki efekt, że rokrocznie jakiś wesołek wbija palec w mój dzwonek, w wyniku czego gnam do drzwi, aby przerwać piekielny hałas.

 / Fot. PAPNie dlatego, że mój dzwonek jest zbyt głośny, nie! Po prostu każdy dzwonek w moich uszach brzmi piekielnie i bez względu na jego źródło, staram się go wyłączyć jak najszybciej. Wyjątek stanowi pobliska dzwonnica, bo nie mam klucza do wejścia.

W tym roku sponiewierały moje uszy dwie młodociane żebraczki, „przebrane” w potężne kołtuny na głowach oraz matczyną szminkę, obficie rozmazaną na buziach. - Cukierek, albo psikus! wrzasnęły unisono, co mnie wprawiło w ogromne zakłopotanie, bo czego jak czego, ale cukierków w domu nie posiadam, nie kupuję i nawet darmowych nie jadam. Wybrałam więc drugą opcję czyli psikusa, poganiając towarzystwo szczotką-zmiotką, bez naruszania godności osobistej ichniej, własnej oraz szczotki rzecz jasna.

Takiego obrotu rzeczy halloweenerki się nie spodziewały; pognały przeto susami po dwa schodki w dół, bo poręcze akurat do zjazdu się nie nadają. Tak to wygląda lokalnie i kameralnie, ale…

W tym samym czasie odbywa się halloweenowe widowisko na skalę krajową w wykonaniu pana Ziobry oraz ziobrystów jego. Zgłosili pod adresem prezesa gromkie wezwanie: cukierki albo psikus... I tu sprawa potoczyła się podobnie jak pod moimi drzwiami.

Panowie, przebrani za kombatantów, co to za PiS krew wylewali, ponosili ofiary w trakcie okrutnych prześladowań – jednym słowem – jak u Okudżawy – „ranami okryty, tolka nie ubity” – dostali szczotką zmiotką w zadnią cześć ciała, bez naruszania godności prezesa.

W orszaku odnowicieli, pragnących zmiany prezesa bez zmiany prezesa, co czołobitnie podkreślano w każdym spiczu ulicznym, przewijało się na drugim planie damskie wcielenie ziobrystów czyli moja ukochana pani Kempa. Znikła jednakże z drugiego planu portretu zbiorowego w momencie strategicznym. Stało się to na chwilę przed ostatecznym „psikusem”, kiedy gromadę napalonych dziennikarzy, za zajmowanie się głupotami opierniczyła solidnie, druga po Kempie rycząca czterdziestka, pani Fotyga.

Wesołe obchody jeszcze nie skończone, rozłamowcy w maskach męczenników nieustannie zapewniają że byli w stanie zjeść ciastko i mieć ciastko. Ostatnim, który publicznie usiłuje dokonać tej sztuki jest pan Mularczyk, który na proste pytanie, czy jako ziobrysta wyjdzie za nowym wodzem z PiS - usiłował złapać własny ogon kręcąc się w kółko, byle tylko nie odpowiedzieć „tak-nie”.
Gdybyż na miejscu bezlitosnej Anity Werner siedziała pani Pochanke! Ta największa gwiazda „Faktów po faktach” nie stawia swoich interlokutorów w paskudnej sytuacji, bo zadając pytanie, sama na nie odpowiada; potrafi również skomentować wypowiedź gościa, którego do głosu nie dopuszcza i przy niej pan Mularczyk nie musiałby robić za kompletnego idiotę.

Na dziś, nasz halloween-country toczy się bez zakłóceń, a przyszłościowa partia ziobrystów cieszy się wielkim poparciem pod warunkiem, że zaistnieje. Ale, łaska ludu na pstrym koniu jeździ i za trzy lata z miejscem w Sejmie dla ziobrystów może być tak, jak z miejscem przy stoliku w „Rzymie” Felliniego.
Pani, pragnąca zjeść najlepszą w okolicy pizzę nagle wrzasnęła do właściciela:
- Ale mi dałeś miejsce! Przy kiblu! Ale smród!
- Blondyneczko, to smród historyczny, odrzekł właściciel pizzerii.

Czy z tegorocznej zabawy w Halloween wyjdzie historia czy smród – zobaczy ten, kto dożyje. Czego wszystkim i sobie życzę.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (21):

Sortuj komentarze:

Nic dodać nic ująć.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Myślę, że jednak najdroższe to były bilety tego rządu, który nam zlikwidował pod dyktando MFW przemysł i zrujnował gospodarkę. W ogóle nie ma co porównywać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

To prawda Pani Jadwigo, ale to pierwszy rząd, którego bilety są zdecydowanie droższe od wszystkich biletów łącznie całej kupy pozostałych rządów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Robercie - oczywiście, wiem co miał Pan na mysli. Ale nie jest to pierwszy po zmianie ustroju rząd, który dziady wystawia.:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Jadwigo, mówiąc o dziadach miałem na myśli wieloznaczność znaczenia tego słowa i zupełnie realną sytuację materialną każdego z nas - mimo pocieszających widoków znad Morza Egejskiego. Bo póki co, jak kiedyś śpiewał Klejf, "... każdy (się) cieszy, że ten dziad to jeszcze nie on". Z życzeniami, oby jak najdłużej :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

@znudzony - o tych sprawach należy czytac prasę ekonomiczna a nie satyryczne felietony.

Panie Robercie - obóz przeciwny z dostojeństwem szykuje sie w przewidzianych prawem terminach do prezentacji. Czego? Pożyjemy- zobaczymy. Przde wszystkim nowego rządu. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Obóz przeciwny, z dostojeństwem, przedstawiał za to społeczeństwu dziady

Komentarz został ukrytyrozwiń
znudzony propagandą prlu
  • znudzony propagandą prlu
  • 08.11.2011 08:10

ciągle tylko pis, ziobryści ... a gdzie gospodarka, bezrobocie, bieda? czy rząd po płaci wam za te zastępcze tematy?
Powinniście nazywać się ANTYPIS, a nie "link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oprócz hałasu, zanieczyszczonego powietrza i innych nie/przyjemności, mieszkańcy miast
łatwiej chłoną światowe nowinki. Dla jednych to zabawa, dla innych uciążliwość.
Ach!, nie ma to jak prowincja! :-)))
Felieton OK, uśmiałam się, nie jestem zgorzkniałym smutasem!

Komentarz został ukrytyrozwiń
Warszawiak
  • Warszawiak
  • 08.11.2011 00:53

Są to na ogół trzej moi "wielbiciele", zmieniajacy nicki, ale nie będący w stanie zmienić stylu swoich wypowiedzi. To jest jak odcisk palca - zawsze do rozpoznania.

- ta wypowiedź przypomina mi wypowiedzi zwolenników PiS, którzy też uważają, że ktoś się na nich uwziął i zmieniając nicki atakuje ich nie z powodu treści wypowiedzi czy artykułu tylko z czystej złośliwości. Niestety jeśli o mnie chodzi to "pudło". :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.