Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Na luzie > Na wariackich papierach. Jasnowidzenie listopadowe

Pozycja materiału w rankingach:

52868 miejsce

Dział: Na luzie

Ocena: 65pkt

Oceń:

Na wariackich papierach. Jasnowidzenie listopadowe


Znany powszechnie wszystkim, a niektórym osobiście, pan Jackowski, wielki nasz człowiek o siódmym zmyśle i trzecim oku zapodał był swego czasu przepowiednię dla Polski na listopad.

Pytia / Fot. Jadwiga KowalczykPrzepowiednia owa, jak na wytwór umysłu, który siłą swoją potrafi uchylić zasłonę nieznanej nam przyszłości, zawierała przepowiednie ponure, ale enigmatyczne; tak zresztą zwykle z przepowiedniami bywa, czego najdoskonalszym przykładem była słynna Pytia, przy której cały sztab kapłanów zatrudniano, by w dymie kadzidełek tłumaczyli ciemnemu ludowi to, co w dymie kadzidła o znacznej mocy plotła rzeczona Pytia.

Nie posądzam pana J. o zażywanie preparatów wziewnych, odsłaniających przyszłość, bo to u nas zabronione i robią to tylko osobniki za nic mające prawo i nie wróżące z zasady nic dobrego.

Ostatecznie przepowiednia pana J. na listopad dla Polski otarła się o rzeczywistość, jak początkujący kierowca o parkometr. I tak:

- Z ponurych narzekań osób dostrzegających wyłącznie pustą połowę szklanki, Polska upada nieustająco, co jednak nie wystarcza do upadku całkowitego i ostatecznego. Stoi więc nasz kraj tam, gdzie zawsze, zaborcy w granice nie wkroczyli, nikt orłu białemu drugiej głowy nie domalował, żadnego Drzymały z ojcowizny nie pogonili ani za miedzę, ani do Magadanu.

Niektórzy mieszkańcy Polski wprawdzie balują w Wiedniu, ale robią to z własnej woli. Najbardziej romantyczni czczą Najjaśniejszego Pana w Krakowie, ale nie oznacza to bynajmniej upadku ani Krakowa, ani Wiednia.

Zobacz także:

Jadwiga Kowalczyk OFFline profil autora

Autor: Jadwiga Kowalczyk

Napisz do autora

Artykuły (682) Galerie (88) Średnia ocen (4.20)

Miejscowość: w drodze | Kraj: Polska

O mnie: Emerytka. Stosunek do rzeczywistości ironiczno-cyniczno-pobłażliwy. Nie lubi rzepów na psim ogonie, dredów i wszelkich innych koltunów.

Ostatnie artykuły autora:


Komentarze: 15

Sortuj komentarze:

Arkadiusz Gębka 04.12.2011 18:05

Ocena: Ocena pozytywna 2 Ocena negatywna 2

I do tego wszystkiego kończy się Kalendarz Majów.
Bez gwarancji, że się zacznie Kalendarz Czerwców...:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jadwiga Kowalczyk 04.12.2011 17:53

Ocena: Ocena pozytywna 0 Ocena negatywna 2

Ba! gdybyż to było pióro! :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Cecylia Markiewicz 04.12.2011 17:13

Ocena: Ocena pozytywna 2 Ocena negatywna 2

Pani Jadwigo ! Miec takie pioro jak Pani to skarb.

Komentarz został ukrytyrozwiń

BARBARA Romer Kukulska 02.12.2011 19:23

Ocena: Ocena pozytywna 0 Ocena negatywna 3

Niesamowite skojarzenia. Macham kapeluszem do ziemi....;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Włodzimierz Dajcz 02.12.2011 15:35

Ocena: Ocena pozytywna 0 Ocena negatywna 2

Swoją drogą, ile się musi natrudzić pan Jackowski, żeby tak zagmatwać własne przepowiednie. Duża to sztuka nastraszyć żadnych sensacji ludzi wymyślając jakieś bzdury,które mają o wiele mniejsze szanse na zaistnienie w rzeczywistości, niż przeciętny marzyciel na główną wygraną w Lotto. Nie można przeto mówić, że Jasnowidz za darmo bierze pieniądze. Jestem przekonany, że gość ma swój udział w dźwiganiu do góry wskaźnika wzrostu dochodu narodowego.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Aleksander Kast 02.12.2011 11:43

Ocena: Ocena pozytywna 1 Ocena negatywna 2

Widzenia czy przewidzenia - na jedno wychodzi, choć pierwsze może być rzeczywiste (np widzenie z osadzoną ciotką), a drugie - domniemane (mary nocne powodowane pełnym żołądkiem).
Tożsamość obu pojęć polega na tym, że "ciotka" okazała się być ksywką Zdzisława K. zaś mary senne nie miały nic wspólnego z "mocną" kolacją tylko snem o "trzech ziobrach"i lepszej Polsce.
Niedowiarki wszystkich krajów Łączcie się...!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Grzegorz Wink 01.12.2011 20:43

Ocena: Ocena pozytywna 2 Ocena negatywna 2

Gdyby nie epoka "dzieci - kwiatów", to nie było by teraz niekontrolowanego internetu, parad wolności, normalnych norm obyczajowych i wielu innych rzeczy niespotykanych w kapitalistycznym zamordyzmie. (Do którego zresztą ostatnio państwa zachodnie usiłują powrócić...)

Pisząc o "mniejszości" miałem na myśli że na szczęście ludzi myślących tymi kategoriami co ONR i pochodne jest w naszym kraju wystarczająco mało żeby można się było nimi i ich fantasmagoriami ideologicznymi nie przejmować.
Swoją drogą nadal mnie ciekawi w jaki sposób oni decydują o tym kto zasiada u nich we władzach skoro demokracji nie uznają. Są tam jakieś turnieje?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jadwiga Kowalczyk 01.12.2011 19:17

Ocena: Ocena pozytywna 1 Ocena negatywna 3

Panie Grzegorzu - nie było jeszcze takiej rewolucji, ktora w końcu nie pożarła by własnych dzieci. Bo młodzi - starzeja sie szybciej, niżby sobie zyczyli. Z wiekiem przychodzą inne potrzeby i inne środki do ich zaspakajania. Patrzę na pańskie zdjecie i jestem pewna, że nie pamieta Pan "dzieci kwiatów". Też było wielkie olaboga i też przemineło z wiatrem. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Gustaw Czarnobór 01.12.2011 16:35

Ocena: Ocena pozytywna 3 Ocena negatywna 3

Panie Grzegorzu, manifa na ponad 20tyś chłopa. Niech pan sobie przejrzy podręczniki do socjologii i zobaczy jaki jaki jest przelicznik. Siły porządkowe w tym kraju są tak rozwalone, że wystarczyliby sami pseudokibice to rozwalenia od środka tego dziwacznego tworu nazywanego szumnie państwem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Grzegorz Wink 01.12.2011 16:30

Ocena: Ocena pozytywna 2 Ocena negatywna 2

Raczej: "którzy na szczęście są mniejszością"...

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.