Pozycja materiału w rankingach:
Najbliższe naszej wyobraźni, aktualne przepowiednie o końcu świata podają jego datę na 12.12.2012 roku, co nawet ładnie się wzrokowo prezentuje.
Podobno kalendarz Majów kończy się na tej dacie, a wizję końca świata Zobacz także:
Artykuły
(682)
Galerie
(88)
Średnia ocen
(4.20)
Miejscowość: w drodze | Kraj: Polska
O mnie: Emerytka. Stosunek do rzeczywistości ironiczno-cyniczno-pobłażliwy. Nie lubi rzepów na psim ogonie, dredów i wszelkich innych koltunów.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Ewa Łazowska 04.02.2011 12:02
Co do przepowiedni Nostradamusa - chyba jest w tej przepowiedni coś na rzeczy. Oto skromny przykład: Zdarzyło mi się być na Północnym Kaukazie gdy tam akurat zatrzęsła się ziemia. Ruchy tektoniczne skorupy ziemskiej były na tyle silne, że musiano nas wyewakuować na jakiś czas z hotelu. Miejscowi owe trzęsienie ziemi skomentowali tak: Armia chińska stoi na granicy i tupie. Stąd to trzęsienie...
Pozdrawiam.
Jadwiga Kowalczyk 29.01.2011 08:39
Panie Krzysztofie
- oczywiście, że nie odczytałam Pańskiego wpisu, jako atak. Wręcz przeciwnie - mam ogromna satysfakcję, jesli w moich "rozkojarzonych skojarzeniach" ludzie dojrzali wyławiają ironię, a nie prochy. Również pan Artur zabrał głos rzeczowo, bo cokolwiek byśmy nie powiedzieli - temat i problem jest.
@ksiezna - wrzuć na luz ponura kobiecino. Moje pokolenie potrafi sie bawic bez dopalaczy, a książek przeczytało tyle, że pokolenie internetowe może sie tylko za głowę złapać i krzyknać "koniec świata"!
Księżna 28.01.2011 19:59
Osiąga Jadzia co raz większy stopień rozkojarzenia. Czyżby pisało się na dopalaczach? Co do historii Majów - pęczek bzdur i przekłamań. Jadzia się nie kieruje jedynie wiedzą z gazet. Po książkę niech czasami sięgnie. Roman Koźmiński trafnie to ujął. Jadzię od PO-błędu uratować mogą jedynie Chińczycy.
Krzysztof Gnat 28.01.2011 19:30
Pani Jadwigo, oczywiście mój komentarz nie był atakiem i cieszę się, że tak właśnie został potraktowany. Ciekawa sprawa z tymi Chińczykami, bo śmialiśmy się z ich wyrobów, z nich samych przez wiele lat. A tymczasem za chwile może się okazać (a może to już ?), że to oni rozdają karty...
roman koźmiński 28.01.2011 19:21
Gospodarczo Chiny są drugą potęgą gospodarczą zaraz za Stanami to prawda .Ale fachowcy przewidują że za 15 lub 20 lat mogą być pierwsi. Odstają jednak od zachodniej cywilizacji technologicznie . I całe szczęście bo to technologia pcha świat do przodu.A nowoczesna technologia to nowoczesna armia ,a to jest już grożne dla świata . Kto jednak wie co będzie za lat naście .Nie należy przesadzać z tym końcem świata.
Artur Wojnowski 28.01.2011 19:13
@ Krzysztof Gnat
Ja również byłem w Chinach wiele razy. I obserwowałem na własne oczy dynamiczne zmiany w tych samych miejscach.
Tyle tylko, że każdy kij ma dwa końce.
Rozmach inwestycji jest tak ogromny, że ryzyko przeinwestowania jest równie ogromne. Wielu twierdzi, że to nie ryzyko, a fakt. Po prostu bańka.
Amerykanie są uzależnieni od Chińczyków, ale też Chińczycy od Amerykanów ze swoim eksportem. Wcale oczywiście dobrze to nie wróży. Obu krajom i światu w konsekwencji. Razem mogą wywindować się w przysłowiowy "kosmos".
Inflacja w Chinach rośnie gwałtownie. Dane dostarczane przez "komunistyczną" partię są w dużej mierze nieweryfikowalne. Zadłużenie wewnętrzne to wręcz zagadka. Można tylko spekulować.
A oczekiwania ludzi są coraz większe, choć ich kulturowa charakterystyka jest nieporównywalna do świata "zachodu".
To co niepokoi w Chinach, to zbrojenia. Wojsko rządzi krajem. Kolejni partyjni dygnitarze są wybierani, jeśli są akceptowani przez armię. Można sobie wyobrazić, co się stanie, jeśli chińskie prosperity zostanie zagrożone. Niezadowolenie ludzi trzeba będzie jakoś skanalizować. Najłatwiej wskazując mu wroga. Jednocześnie w ten sposób zapewniając sobie dalsze finansowanie armii na odpowiednim poziomie.
Czym to grozi, już w historii mieliśmy okazję obserwować.
Jadwiga Kowalczyk 28.01.2011 18:45
Panie Krzysztofie - oczywiście spłyciłam problem ironizując, bo taki był zamysł felietonu.
W rzeczywistości "Chińcyki trzymaja się...coraz mocniej" i w tej chwili są drugą, gospodarczą potęgą świata.
http://www.google.pl/search?hl=pl&q=+Chi%C5%84ska+gospodarka+w+stanach+zjednoczonych&btnG=Szukaj&aq=f&aqi=&aql=&oq=
http://www.goldenline.pl/forum/987714/gospodarka-dalekiego-wschodu-czyli-przede-wszystkim-chiny-a-dopiero-potem-japonia
Materiałów na ten temat jest bardzo wiele;
W Polsce inwestycje chinskie wynoszą 10 miliardów Euro. http://www.inwestycje.pl/inwestycje_zagraniczne/chinskie_inwestycje_w_polsce__10_miliarow_euro;102805;0.html
Krzysztof Gnat 28.01.2011 15:50
Abstrahując od tematu końca świata, czy to, że np. Amerykanie nie są w stanie dopiąć swojego budżetu bez chińskiej pomocy, że takie marki jak choćby Volvo są już chińskie, a także to iż gospodarka chińska rozwija się w zawrotnym wręcz tempie, to nie trochę więcej niż tylko chińskie badziewia na bazarach ?
Nie chodzi mi o to, że za niecałe dwa lata będzie koniec świata, tylko o to że chyba jednak chińska rasa "nieco" lepiej sobie poczyna niż Pani to opisuję... Już jakiś czas temu rozmawiałem człowiekiem, który regularnie jeździ do Chin, by doskonalić sztuki walki i mówił mi on, że gdyby Chińczycy otworzyli granice, to momentalnie ok. 250 000 turystów (tyle wg jego informacji jest tam osób, które na to stać) zjawiło by się w Europe, tak więc wcale nie tak daleko do zalania. Chętnie przeczytam co inni mają w tym temacie do powiedzenia.
Ratomir Wilkowski 28.01.2011 12:29
Ale "Koniec Świata" u Majów był wydarzeniem cyklicznym...
Piękno i... dziwaczność w drzewach zaklęte [Galeria]
(odsłon: +224)