Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

43065 miejsce

Na wariackich papierach. Moje biznes plany

W kraju wielkim, dumnym, z granicami w kształcie prawie kolistym, nad rzeką, która przecina ów kraj zygzakiem leży stolica, a w niej, jak na stolicę przystało - dzieją się rzeczy wiekopomne, historyczne i ważące na losach obywateli.

 / Fot. PAP/Tomasz GzellNajnowszym wydarzeniem jest trwający kongres kobiet, które są (te kobiety) obiektem zażartej dyskusji we własnym, męskim oraz mieszanym gronie; chodzi o prawa ogólne, oraz szczególne: samodzielność, udział w zarządzaniu czymkolwiek, samodzielność w biznesie i w ogóle...

Jako kobieta przedsiębiorcza i emerytka w rozkwicie swej emeryckości, postanowiłam skonsumować swoje babskie uprawnienia i założyć biznes. Do tego, jak wiadomo, potrzebny jest pierwszy milion, który postanowiłam zdobyć wypróbowanym, amerykańskim sposobem, mając w pamięci twierdzenie, że pieniądze leżą na ulicy.

Niestety, na ulicach mojego miasteczka nie znalazłam ani grosza, przeszłam więc do planu B. czyli pucybuta. Po przeprowadzeniu badania rynku na rynku i pobocznych ulicach stwierdziłam, że aktualna moda preferuje szmaciaki lub sztuczna skórę, na która każdy sobie sam napluje i rękawem przetrze. Plan B. też nie wypalił.

Pełna, mimo wszystko, niewyczerpanego zapału postanowiłam założyć sklep ze zwykłym proszkiem do prania bo reklamowane przez pana Hajzera wprawdzie piorą znakomicie, ale przecież jest cała masa gospodyń mniej zasobnych i te preferować będą proszek zwykły. Obdzwaniając hurtownie i składy celne wygaszałam rozpaloną nadzieję do własnego biznesu, aż pozostały tylko zapałki i
garść popiołu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (14):

Sortuj komentarze:

Tekst wart każdych pieniędzy.
Należy powielić go w 463 egzemplarzach (w tym trzy - archiwum) i rozesłać do Sejmu z dopiskiem "czytać ze zrozumieniem". Do Ministerstwa Gospodarki w następnej turze, bo tam mógłby zrazu wywołać popłoch. I koniecznie na papierze czerpanym.

Komentarz został ukrytyrozwiń
tentaki
  • tentaki
  • 17.09.2012 20:54

Ja się skoncentruję na określeniu zawartości cukru w cukrze i kicham proszek :)))

Genialny tekst!

Komentarz został ukrytyrozwiń

nic ie przychodzi mi do głowy. Pani Jadwiga powala humorem, pomysłem a w ogóle piórem. Może jednak biznes w tym kierunku udałoby się założyć. ;)))) To Pani najmocniejsza strona... Życzę siły w palcach!! do trzymania pióra, rzecz jasna. tzn do uderzania w klawiaturę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Jadwigo, ma pani kapitał na rozruch -
może stworzymy spółdzielnię
" J&J, ręczne wyrabianie poczucia humoru, również w przypadkach specjalnych. Wszelkie prawa zastrzeżone. Opłata z góry na konto.....

Na dole umowy napiszemy maczkiem w pieciu językach " Przed użyciem zbadać IQ i łeb ochłodzić. Reklamacje załatwia zaprzyjaźniony egzorcysta za dodatkową opłatą".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Do Amigos - nie odnoś tylko przynieś je z powrotem. ;)

Pani Jadwigo - a może by napisać maila do jakichś Smithów , Wessonów i Goldów czy pozwolą udostępnić swoje nazwisko w nazwie firmy? Potem można by pisać, że powstała ona z udziałem obywateli z zachodniej Europy... ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jadwigo! EUREKA! Dzięki Twojemu felietonowi uświadomiłam sobie - jaki biznes mogę uruchomić bez nakładu środków finansowych. Warsztat w postaci kart wróżebnych już posiadam od wielu lat. Że też ja na to wcześniej nie wpadłam. Tobie radzę też zająć się stawianiem kabały. Jest na to społeczne zapotrzebowanie. :) Czyli kasa spłynie sama.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Jadwigo ja zaczęłam z innej strony. Mam już całe 50 złotych na założenie biznesu i ciągle dokładam na kupkę. Brakuje mi jeszcze "trochę", ale od czegoś trzeba zacząć. Gorzej z pomysłem na biznes. Przypuszczam, że nie starczy mi życia, ale pomarzyć zawsze można :)) Świetny tekst, zresztą jak każdy tego rodzaju w Pani wykonaniu! Przybijam piątaka :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
Amigos
  • Amigos
  • 16.09.2012 16:02

O czym jest ten tekst? Pytam, ponieważ odnoszę silne wrażenie, że o niczym.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Andrzeju - chwytliwe nazewnictwo musi brzmiec z angielska i tu pasowałoby
"Golden Smith&Wesson".
Niestety - brakuje mi Smitha, Wessona i Golda do spółki.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Arkadiuszu - ale ja go ostatecznie znalazłam; niestety, powstała już długa lista kolejkowa założona przez perfekcyjne panie domu, bo nie wszystkim telewizja zwraca za dobytek sprzątnięty do śmietnika :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.