Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

110122 miejsce

Na wariackich papierach. Powybornik, czyli ciary na dziarach

O sprawach poważnych będą dyskutować ludzie poważni, do których ja się – ku uciesze przyjaciół, nie zaliczam; radość z byle czego nie pozwala pamiętać o wieku, co znakomicie poprawia kondycję ogólnie i w detalach.

 / Fot. Jadwiga KowalczykTak też będzie dzisiaj, a na pierwszy ogień idzie radocha, że opozycja „liczyła na więcej” ale nie dostała. Przyczyn tego zawodu jest wiele, ale mnie wpadła w oko wielka luka w propagandzie wyborczej partii zawiedzionego prezesa. Wśród wielu nieszczęść, klęsk, głodu, ognia i wojny, od siedmiu plag egipskich poczynając, którym winien był Tusk – zapomniano o rzeczy niezwykle ważnej.

Tak ważnej, że onetowy komentator pod ksywą „zawsze” napisał w odruchu rozpaczy:
- „ma to związek z biedą, stresem, niedożywieniem, kto za to odpowiada nie będę palcem pokazywać, bo jest cisza wyborcza”.
Dla ułatwienia zagadki, o jaką lukę w propagandzie wyborczej
chodzi powiem, że mowa była oPediculus humanus.
Czyli wszawicy, którą zapewne rozsiewano z Tuskobusu.

Tylko w ten sposób można było zagnieździć w bujnych czuprynach i wymyślnych fryzurach insekta, który nie zdycha od drapania tipsami, ale zdychał - w kolejności epok - od octu sabadylowego, proszku DDT, a teraz można go tępić środkami w opakowaniach równie eleganckich jak nowoczesne apteki. Skołatany pan „zawsze”, mając twarz zakneblowaną ciszą wyborczą nie mógł tez żadnym palcem wskazać, kto ponosi winę za tryper, sraczkę i żółtaczkę, oraz owsiki i dłubanie brudnym palcem w… nosie.

Wracając do alarmu o powszechnej w szkołach wszawicy, należy wspomnieć z komunistyczną nostalgią czasy, kiedy funkcjonariuszka reżimu zwana higienistką szkolną, bez pytania o zgodę sterroryzowanych rodziców, posypywała na dużej przerwie zawszone łby amerykańskim proszkiem DDT. Teraz mamy demokrację, wolność i poszanowanie praw osobistych człowieka, w związku z czym człowiek
ma prawo do upadłego po zawszonym łbie się drapać i nikt mu nie podskoczy.
Jakby więc nie patrzeć na problem, klęska opozycji zawiera się w pytaniu przynależnym do trzynastego przypadku najnowszej deklinacji: Powybornik – co ja, q..wa zrobiłem?

Tu już potrzebny Hofman, znający odpowiedź na wszystko, bo po okresie intensywnej kampanii czas najwyższy aby – zanim Budapeszt przyjdzie do niego – prezes udał się wreszcie na dłuższy odpoczynek do węgierskiego bratanka.
Przechodząc do spraw nagłych a niespodziewanych - konfiguracja z Palikotem
na zielonych fotelach jest spełnieniem najczarniejszych snów kasty kapłańskiej i komentarzem do głównego hasła, dzięki któremu jego ugrupowanie weszło do Sejmu jest załączone zdjęcie.

Tyle o wielkim pokonanym i czarnym koniu wczorajszych wyborów. A reszta?
No cóż - sytuację Napieralskiego, który ze łzami w gardle dziękował swoim wyborcom za udział, można porównać do miejsca pewnej blondynki, która w scenie wielkie żarcia w filmie Felliniego „Rzym” narzekała: - Ale mi dałeś miejsce! Przy kiblu! Ale smród! - Blondyneczko, to smród historyczny.

I na tym można by w zasadzie zakończyć, jednakże wspominając wczorajszy wieczór i pierwszy moment ogłoszenia wstępnych wyników, zacytuję Chylińską, która wyrażając uznanie dla uczestniczki programu Mam Talent rzekła: - To było zajebiste, dostałam ciary na dziarach. Dziarów nie mam, ale ciary były.


Do Wiadomości24 możesz dodać własny tekst, wideo lub zdjęcia. Tylko tu przeczyta Cię milion.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (14):

Sortuj komentarze:

Choć nie bardzo łapie wszystkie nitki, skojarzenia i powiedzenia, albowiem nie ślędzę aż tak dokładnie wydarzeń i prasy, to przyznaję że autorka doskonale sobie z tym całym majdanem radzi. a to jest nie lada sztuką.

Komentarz został ukrytyrozwiń

W polskiej gramatyce istnieje siedem przypadków. Onegdaj - też przy okazji jakichś politycznych wydarzeń - poznałam kilka następnych, teraz poznaję trzynasty, powybornik pytający "co ja q..wa
zrobiłem ?". Zainteresowanemu trudno będzie sobie odpowiedzieć..., a może wpadnie na trop
spisku zainspirowanego przez wraży układ...? Kto wie, kto wie? - nie jedno już słyszeliśmy! :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 11.10.2011 19:03

Wyborny artykuł, jak zwykle.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A mnie ten tekst jakoś nie przekonał. Jakiś mi się taki wydaje niespójny, ale i tak się cieszę z wyniku wyborów. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wczoraj wieczorem tuż po 21.00 walnąłem z gwinta i dziś po przeczytaniu tego artykułu czynię to po raz wtóry. Na zdrowie Pani Jadwigo !!!!
Jeśli chodzi o posła Palikota - jego rozdęte ego mnie nie przekonuje.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie poraża optymizmem, żę po 20 latach nie widzimy innej alternatywy niż zawłaszczanie Państwa przez kolejne polikliki. I cieszy nas, że zawłaszczenie z przed 4 lat będzie trwalsze i ... rozciągnie się na kolejne 4 lata :(

Komentarz został ukrytyrozwiń

Gratulacje Pani Jadwigo ... jak zwykle świetny tekst.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Fajne!

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ja
To byłaby nawet prawda, co napisałeś lub napisałaś. Tyle tylko, że tzw. Prawo i Sprawiedliwość = Jarosław Kaczyński, a Jarosław Kaczyński = Prawo i Sprawiedliwość.

Pamiętacie wcześniej urodzeni, wierszyk Majakowskiego o podobnym układzie...?

Komentarz został ukrytyrozwiń
ja
  • ja
  • 10.10.2011 15:31

A ja uważam, że gdyby PiSiaki wcześniej wymienili swego prezesa na nowocześniejszy egzemplarz, to dzisiaj nie byłoby tak wesoło POwcom.
Ale dobrze, że jest jak jest - zaczęte roboty mają szansę zostać ukończone bez nowych twarzy, które znowu najpierw myślałyby o sobie oraz o bliższych i dalszych ciotkach, pociotkach.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.