Pozycja materiału w rankingach:
Historia złodziejstwa pospolitego sięga lat zamierzchłych, ale temat jest aktualny i stykamy się z nim na co dzień, czytając doniesienia o błyskotliwych napadach na furgony z gotówką lub innych spektakularnych wyczynach specjalistów.
Nawiązując jednak do spraw złodziejskich tu i teraz, dziejących się na co dzień, o których kroniki kryminalne nie donoszą, a wykrywalność jest żadna, muszę podzielić się moim ostatnim doświadczeniem w tej sprawie. Nie żebym, broń Boże, coś efektownie ukradła i schowała w dziupli!Zobacz także:
Artykuły
(682)
Galerie
(88)
Średnia ocen
(4.20)
Miejscowość: w drodze | Kraj: Polska
O mnie: Emerytka. Stosunek do rzeczywistości ironiczno-cyniczno-pobłażliwy. Nie lubi rzepów na psim ogonie, dredów i wszelkich innych koltunów.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Ewa Łazowska 02.06.2011 11:28
Czyli, Panie Robercie, można problem ująć tak: - Czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąca. Czyli nie ma odwrotu. Pozdrawiam także.
Robert Ramark 02.06.2011 11:21
Pani Ewo z całym szacunkiem ale jest coś takiego jak sztafeta pokoleń. Jeśąli jest przyzwolenie ze strony PRL-owców to młodzi szaleją. I o to mi chodziło. Jest to oczywiście wycinkowe podejście do tematu ale to potop nie rzeka. Tomy artykułów można by napisać.Pozdrawiam
Ewa Łazowska 01.06.2011 17:29
Panie Robercie, pokolenia aktywne zawodowo za czasów PRL-u przechodzą już w stan spoczynku. Sęk w tym, że rosną młode pokolenia z przedstawicielami lepkich łap i chętki na cudze, więc faktycznie trudno obecny stan rzeczy zwalać tylko na populację żyjącą w PRL-u. Jak Pan zapewne wie - już za panowania carów w Rosji, urzędnicy państwowi byli słabo wynagradzani, ponieważ jaśnie panujący imperatorzy wychodzili z założenia, że... sic!... urzędnicy zarabiają mało, ale zawsze mogą sobie dokraść.
A tak przy okazji i na temat. Znalazłam dziś taki aforyzm autorstwa Jana Zbigniewa Słojewskiego: "Występ jednego polskiego złodzieja w islandzkim supersamie robi więcej szkody niż występ dziesięciu polskich pianistów w islandzkiej filharmonii - pożytku." I co ciekawe - aforyzm ten wcale nie powstał w czasach współczesnych, ale za głębokiej komuny, a jaki aktualny. Pozdrawiam.
ja 01.06.2011 13:50
Jak dobrze mieć chłopca do bicia w postaci byłego peerelu!
Dla głębszej refleksji przypominam wpis pani Ewy Łazowskiej z dnia 29.05.2011 godz. 21:34 "Już Mikołaj z Wilkowiecka (1526-1601) w swojej śpiewogrze pt. "Historia o chwalebnym Zmartwychwstaniu Pańskim" napisał: "Nie będziesz kradł - nie będziesz jadł. Nie będziesz cudzołożył - nie będziesz się mnożył".
Robert Ramark 01.06.2011 13:00
Obawiam się że jest to min. pokłosie PRL-u gdzie na takie złodziejstwo mówiło się''zorganizowałem'' w pracy..itd. Taka ''organizacja'' nie wywoływała powszechnego sprzeciwu. Pamiętam że jak ludzie/nie wszyscy/ szukali albo ich szukała praca to jednym z pierwszych pytań było- Co tu można ukraść. Smutny iważny temat Pani Jadwgo. Oczywiście5*. a łAPKARZE TO BARANY.
Elżbieta Świączkowska 01.06.2011 07:54
Jadziu- myślę,że takim mikro-działaniem jest głośne mówienie NIE!. Zdarzyło mi się kilkakrotnie powiedzieć NIE w momencie opowieści znajomych jak ktoś kupił po "fantastycznej"cenie lekko uszkodzony sprzęt AGD.Prawda jest taka,ze pracownicy czasami sami lekko uszkadzają towar tylko po to,zeby kupić taniej.
Moje głośne NIE i pytanie "czy chciałbyś być takim przedsiębiorcą, który musi robić przeceny?"-spowodowało lekkie zastanowienie i konsternację.
Słuszna uwaga poprzedników- komunizm pozostawił złodziejstwo w polskich genach.
-Romanie Koźmiński- proponuję wejście pod zimny prysznic, może naderwana słuchawka stuknie Pana we właściwe miejsce?
Jeśli w takim artykule doszukuje się Pan krzywdy Pis-u to już chyba źle z Panem?
Jest forum gazety polskiej lub niezależna pl.- może warto tam trochę upuścić wspólnego żalu i strachu?Tam się przestanie Pan bać i poczuje się swojsko.
Jadwiga Kowalczyk 01.06.2011 05:57
elu, Ewo - czerwone łapy to przejaw kretynizmu równie pospolitego, jak perz w ogródku. W tym konkretnym przypadku można już tak sprecyzować miłosników klikania.
Ewa Łazowska 31.05.2011 22:39
@ela - Chyba masz rację. Walenie czerwonymi łapskami po komentarzach w sprawie problemu złodziejstwa może sugerować, że z opiniami dyskutantów nie zgadzają się, no kto? Oczywiście. Mówiąc delikatnie - kleptomani, którzy sięganie po cudzą własność mają we krwi i w mózgu, bo jak wytłumaczyć inaczej tę lawinę czerwonych łapsk?
Stefania Najsarek 31.05.2011 16:21
Złodziejstwo, szkaradna rysa na wizerunku Polaka za granicą.
W kontekście artykułu, zdaje się być uzasadniona, niestety.
Ale nie załamujmy się; wczoraj kupując truskawki zamiast dwuzłotówki
podałam monetę pięciozłotową - sprzedawczyni prawidłowo zareagowała
na moją pomyłkę :-)
ela 31.05.2011 16:20
Ci ,którzy tak ochoczo klikają na kciuki czerwone maja na sumieniu cierpia na kleptomanię ?
Piękno i... dziwaczność w drzewach zaklęte [Galeria]
(odsłon: +224)