Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Na luzie > Na wariackich papierach. Rycie w bani

Pozycja materiału w rankingach:

62929 miejsce

Dział: Na luzie

Ocena: 58pkt

Oceń:

Na wariackich papierach. Rycie w bani


Nie da się ukryć, że nie mając stałego kontaktu z młodzieżą, zafascynowana jestem od czasu do czasu czymś „ekstra” z przekazów pośrednich - a to istnieniem galerianek, a to gołym brzuchem zimą, a to nowym słownictwem.

Ostatnio zafascynowało mnie powiedzenie „rycie w bani”, które może mieć szerokie zastosowanie nie tylko wśród osobników w trakcie rozwoju. Wystarczy się zastanowic przez chwilę i natychmiast docenimy trafność sformułowania, bo przecież nam, osobnikom dojrzałym, najbardziej ryją w bani reklamy leków, rząd - na temat emerytur, a sąsiadowi regularnie ryje w bani wino z działkowych winogron.

Przykłady można mnożyć, ale ostatnim spektakularnym jest hasło głoszone, jak zwykle u progu zimy, przez obrońców zwierząt: "lepiej nago niż w futrze!"

Otóż ja się zasadniczo zgadzam, że nago jest lepiej, ale niekoniecznie na ulicy i niekoniecznie zimą. Mamy więc przykład klasycznego „rycia w bani”. Po pierwsze - zziębnięci obrońcy, przysłaniający wstydliwie to, co powinno być ciepłe, niczym szczególnym wizualnie nie imponują - żadne to Schwarzenegery i oka zawiesić nie ma na czym. Po drugie - nie ma żadnej gwarancji, że NFOZ zapłaci za leczenie umyślnie nabytego pulmonitis w kombinacji z lumbago. Zwiększona ilość pacjentów pod koniec roku to już nadwykonania i jak nam ryją w bani dysponenci forsy z ubezpieczenia - to jest czas, kiedy tej forsy brakuje na wszystko.

Po trzecie - znacznie lepiej demonstrować w przyodziewku okrywajacym przyrodzoną sierść i skórę, a na koszta demonstracji poszukać producenta tkanin wełnopodobnych, z włóknem bambusowym włącznie. Producent ubierze dzielnych obrońców bez krwawych wstępów, obrońcy demonstrować będą w ciepełku i wszyscy na dodatek zarobią. Wystarczy tylko zaryć w bani i oczywistym się staje, że golizna okryta hasłem, w tych warunkach jest ekonomicznie nieopłacalna, a zdrowotnie szkodliwa.

Bez względu na modę i zacięcie gołych obrońców, ja sobie ryć w bani nie pozwolę: ja jestem stara, futro mam stare i będziemy sobie oboje chodzić na zimowe spacery jak zwykle zimą.
Zanim mnie wytępi ekologicznie golec z przemarzniętym… ciałem, przyjdzie wiosna, schowam futro przed zakusami i zdrowo doczekamy kolejnych mrozów.

Zobacz także:

Jadwiga Kowalczyk OFFline profil autora

Autor: Jadwiga Kowalczyk

Napisz do autora

Artykuły (682) Galerie (88) Średnia ocen (4.20)

Miejscowość: w drodze | Kraj: Polska

O mnie: Emerytka. Stosunek do rzeczywistości ironiczno-cyniczno-pobłażliwy. Nie lubi rzepów na psim ogonie, dredów i wszelkich innych koltunów.

Ostatnie artykuły autora:


Komentarze: 25

Sortuj komentarze:

Łukasz Wolski 30.11.2010 13:04

Ocena: Ocena pozytywna 54 Ocena negatywna 54

Nie Grażyno...
Mowa o młodzieżowym powiedzeniu, a nie o bezpośrednim znaczeniu. Tak samo "pojechać po rajtach" i "pojechać w rajtach" będą poprawne i różne od siebie, ale jednak młodzieżowym powiedzeniem jest to pierwsze, a nie drugie. I o to mi chodziło. I autorce też chodziło o młodzieżowe powiedzenie.

Chyba, że w młodzież wrocławska ma całkiem inny slang od innej, w co raczej nie wierzę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Robert Grzeszczyk 28.11.2010 22:06

Ocena: Ocena pozytywna 52 Ocena negatywna 52

Ryją w bani ale lisy strzelają i zakopują, a drzewiej to były szuby i błamy

Komentarz został ukrytyrozwiń

BARBARA Romer Kukulska 28.11.2010 14:11

Ocena: Ocena pozytywna 63 Ocena negatywna 62

a reklamy powinny nazywać "ryjówka bańkówka".

Komentarz został ukrytyrozwiń

BARBARA Romer Kukulska 28.11.2010 14:06

Ocena: Ocena pozytywna 49 Ocena negatywna 66

Ha! no i dotarło do Polski.
jakieś kilka lat temu doznałam szoku i omal nie spowodowałam kraksę samochodową.
przy drodze na wielkim wielgachnym afiszu zobaczyłam dziewczę odziane w futro, ale nagie pod futrem, trzymało w ręce za ogon ociekające krwią, świeże obdarte ze skóry zwierzę, chyba był to lis. Makabra z masakrą łącznie. A dziewcze przecudnej urody, rzecz jasna szczerzyło białe jak śnieg ząbki i piękne ciało, tudzież piękne futro.
Podpis był właśnie taki. lepiej nago niż w futrze. plakat zniknął po kilku tygodniach , gdy już przewaliło się milion turystów z dziećmi. W mojej mieścinie mało kto nosi futra , sportowa turystyczna odzież dominuje, ale w wielkich miastach widać futra. Do Kururtów przyjeżdzają w wielkich szubach do ziemi .... oczywiście rosyjskie milionerki.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jadwiga Kowalczyk 28.11.2010 11:16

Ocena: Ocena pozytywna 56 Ocena negatywna 68

Ewo - w czasach Lady Godivy tylko naturalne futra słuzyły do okrycia :)

@Roman Koźminski - ja Pana "przywołałam do tablicy" w sensie napisania własnego tekstu,do którego odniesiemy sie my - czytelnicy. Tym razem do pańskiego. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewa Łazowska 28.11.2010 10:59

Ocena: Ocena pozytywna 59 Ocena negatywna 63

Grażynko! wołałaś uśmiech na mym obliczu od ucha do ucha. Oczywiście opcja, o której piszesz, jest możliwa, ale wtedy na taką sytuację powiedziałybyśmy - s....e w bani, a nie w banię. Pozdrawiam!

Jadziu! Bieganie na "gółkę" może być i nie tylko z okazji protestów. Pewna arystokratka angielska, co prawda, nie biegała, lecz jechała konno w stroju Ewy i tym sposobem przeszła do historii jako protestantka. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jadwiga Kowalczyk 28.11.2010 06:18

Ocena: Ocena pozytywna 56 Ocena negatywna 50

A co z futrami i bieganiem "na gółkę" w protestach? :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewa Łazowska 27.11.2010 20:34

Ocena: Ocena pozytywna 51 Ocena negatywna 63

No proszę - ile tu mamy specjalistów od językoznawstwa. Miło popatrzeć i posłuchać. (Marto i Grażynko - to nie do Was.)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewa Łazowska 27.11.2010 20:30

Ocena: Ocena pozytywna 48 Ocena negatywna 56

Grażynko: Bania kojarzy mi się z dynią, wiec chyba jednak z warzywem. U nas na zapadłej wsi nie mówi się dynia, ale bania. Myślę sobie też, ze rycie w bani - czyli w rosyjskiej łaźni, jest raczej niemożliwe, a w bani warzywku oczywiście tak :) Pozdrawiam!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marta Jenner 27.11.2010 20:01

Ocena: Ocena pozytywna 42 Ocena negatywna 34

Panie Romanie, ja też nie na temat, a na domiar złego nieproszona: proponuję zająć się czasownikiem "docinać". I nie chodzi mi o panele ani płytki;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.