Facebook Google+ Twitter

Na wariackich papierach. Świński ryj z jeżem pigmejskim

Od kilkunastu lat obserwuję z rosnącym zdumieniem coraz potężniejszą celebrę świecką, jaka towarzyszy celebrze religijnej – pierwszej komunii.

Ryj, ale nie Palikota / Fot. Jadwiga KowalczykUżywając klasycznego „w moich czasach”, szczytem rozkoszy / Fot. W24 cielesnych po wielogodzinnym poście i omdleniach w dymie świec i kadzideł, była maślana bułka z kruszonką i kubeczek kakao, serwowane na stołach ustawionych pod kościołem.

Nakryte były papierem równie białym, jak sukienki szyte z nowych prześcieradeł, wianuszki z białej koniczyny i pomalowane kredą tenisówki. Rozrastające się z biegiem czasu rodzinne wyżerki przy obficie zastawionych stołach, wzbudzają zarówno nostalgię nad prostotą minionych czasów, jak i zdumienie nie przemijającą zasadą „zastaw się, a postaw się” przy lamentach na totalną nędzę, której jadalne resztki lądują obficie na śmietnikach.

Dla dopełnienia uroczystego dnia dochodzą prezenty dla dziatek, które nie dostają jeszcze mercedesów, tylko z powodu niewymiarowych kończyn, którymi
białe na duszy i ciele dzieciątka do pedałów jeszcze nie sięgają. Nie odróżniam tu płci, bo gdzie jak gdzie, ale za kierownicą samochodów idea równouprawnienia zrealizowana została z naddatkiem i żadne walczące o równość z chłopami baby nie mają powodu do narzekań.

Żeby jednak pełnoprawnego członka katolickiej rodziny obdarować, aby na zawsze zapamiętał, po co z rączkami w małdrzyk męczył się z opłatkiem przyklejonym do podniebienia, pojawiają się ogłoszenia pomysłodawców, prześcigających się w oryginalnych propozycjach.

Dwa przykłady dla zobrazowania „tryndu” (jak się za Gierka mawiało)

- dla myślących ekonomicznie i przyszłościowo - Mennica Wrocławska oferuje złote sztaby oraz monety inwestycyjne, które stanowić mogą wstęp do dorosłego, odpowiedzialnego życia. O lokatach, polisach i akcjach nie warto nawet wspominać. Nie wątpię, że dzieci tak obdarowane będą w przyszłości odpowiedzialne, ale zawsze jest nadzieja, że któreś wyrośnie na zwykłego utracjusza i sztabę złota zamieni na kobiety, wino i śpiew.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (11):

Sortuj komentarze:

Pani Basiu - jak słusznie Pani zauważyła "Pani Jadwiga tej instytucji nie zaszkodzi", bo w szkodę wchodzą urzędnicy Pana Boga sami. Wystarczy im nie przeszkadzać...:):):)

Komentarz został ukrytyrozwiń

E tam. nic nowego. tylko dymensje się zmieniły, gdyż naród "urósł w siłę" ... pieniądza więcej w obiegu i tyle...
a tej instytucji z 2 tysięczną historią nic i nikt nie zaszkodzi, nawet ;))) Pani Jadwiga , jeśli, o ile ta instytucja nie zaszkodzi sobie sama...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Komunia to święto obsypywania prezentami jak na gwiazdkę czy ważny element religijny? Pytam, bo ostatnio wychodzi na to, że głównie to pierwsze.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Robercie - czuje się zaszczycona; skała, opoka... ileż dobrych rzeczy na nich zbudowano!
A co do prezentów: po ślubach (konkordatowych) i komuniach rodziny czynią bilans. Czasem ledwo wyjdą na zero, ale czasem się opłaci.
Lecąc Marksem "nadbudowa przewyższa bazę" :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Robercie, wydaje mi się że nie tu pies jest pogrzebany jeśli idzie o bogacenie się społeczeństwa i dawanie temu wyrazu np. w jakości i wartości prezentów komunijnych. Uroczystości pierwszej komunii świętej mają przecież służyć całkiem innym celom (głównie celom pogłębienia wiary i refleksji duchowej - mówiąc najkrócej), a nie - jak przypuszczam - epatowaniem zamożnością obdarowujących dziecko krewnych i znajomych. A może było by lepiej przeznaczyć te środki na rozwój intelektualny dziecka? Jeż pigmejski w charakterze upominku komunijnego z pewnością dziecku tego rozwoju nie zapewni.
Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Komu to przeszkadza? Że p.Jadwidze z racji jej światopoglądu to rozumiem. Szanowna autorka nie biorąc absolutnie pod uwagę że społeczeństwo się bogaci i ma dużo większy wybór dóbr niż w latach jej młodości a więc ca latach 60-tych, najchętniej by chyba w ogóle skasowała prezenty a szczytem marzeń jak sądzę po lekturze komentarzy i artykułów p.Jadwigi byłoby wyrugowanie Kościoła z przestrzeni publicznej. Pani Jadwigo jest Pani jak skała w swoim antyklerykaliżmie. Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pewnie nie napiszę nic odkrywczego, ale - jak widać - uroczystości pierwszej komunii są tylko pretekstem do "zabłyśnięcia" dorosłych "przy okazji" i zaprezentowania swojej "wyjątkowej" hojności. Wychodzi na to, że Bogu ducha winne dziecko stanowi przy tych komunijnych okazjach nie podmiot, a przedmiot. Ech...
A - ów jeż (niech będzie, że pigmejski) może posłużyć naszym wybrańcom do władzy ustawodawczej w charakterze źgacza w tyłki w przypadkach (coraz liczniejszych) posługiwania się rynsztokowym językiem. Co się zaś tyczy świńskiego ryja - to już jest prawie narodowa potrawa. Oczywiście w zastępstwie kotleta schabowego w panierce.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niefuczący i strofujący swoim niefuczeniem fuczących z mównicy sejmowej jeż pigmejski powinien zostać przez Autorkę okopyłrajtowany...:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Obdarowywanie małolatów "komunistów" wypasionymi prezentami to czysty obłęd. Jeśli chodzi o jeża, to ten fuczący (lub nie) i ten parlamentarny gotowany w potrawce smakują jednakowo. I jednakowo są niezjadliwe.
Świetny, dowcipny i "zjadliwy" felieton...

Komentarz został ukrytyrozwiń

I jak tu strofować i pouczać dziatwę, by używała parlamentarnego języka? By zachowywali się godnie, jak posłowie...?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.