Facebook Google+ Twitter

Na wariackich papierach. Takie sobie ple-ple

Od czasu do czasu trafiam w necie na coś „ekstra”, po czym trudno mi powstrzymać się od refleksji i kręcenia głową. Na ponuro, na wesoło, z podziwem lub niesmakiem.

Właśnie z lekkim niesmakiem stwierdziłam, iż filmik pana Kuby, którego autor zadaje młodym ludziom pytania z zakresu elementarnej znajomości literatury polskiej, zamieszczony w naszym serwisie nie wzbudził większego zainteresowania ani wśród czytelników, ani komentatorów.

Albo ludziska przywykli, albo nie widzą powodów do załamywania rąk, albo nie potrafią
ryknąć serdecznym śmiechem.

Otóż ja tę filmowaną próbkę poziomu intelektualnego kilku młodych ludzi muszę - no zwyczajnie muszę - skomentować z punktu widzenia osoby dojrzałej, aczkolwiek jeszcze nie spadającej z drzewa. Oznacza to ni mniej, ni więcej, że posłużę się stereotypowym westchnieniem „za moich czasów…”, co oczywiście wiąże się bezpośrednio z czasami komuny, za co z góry przepraszam oraz upraszam alergików, aby przed nasileniem się wysypki antykomunistycznej przygotowali sobie hydrocortison, a przynajmniej wapno.

Otóż za moich czasów, partyjny dyrektor szkoły zdyskwalifikował kolegę maturzystę za trzy błędy ortograficzne (nie dopatrzywszy się rzeczowych), które w nerwach ów kolega wsadził był do pracy maturalnej, na własna zgubę i wieczną rzeczy pamiątkę. Powtórka z rozrywki, czyli drugi rok w klasie oraz ponowne pisanie pracy maturalnej, zaowocowało po kilku latach błyskotliwym ukończeniem studiów i tak zwaną karierą; kolega na wiele lat został rektorem jednej z uczelni pedagogicznych w naszym kraju.

Poziom wiedzy, jaki reprezentują na wspomnianym filmiku przedstawiciele przyszłej inteligencji woła o pomstę do nieba nawet, jeśli dotyczy niewielkiej grupy idiotów przepuszczanych z klasy do klasy w ramach wielokrotnie reformowanego szkolnictwa, a również - w wyniku perfekcyjnej znajomości internetu, obsługi wypasionych komórek oraz absolutnej konieczności imprezowania, które to imprezowanie weszło do kanonu bycia, życia i jest zajęciem pierwszoplanowym.

Mimo wszystko i tak jestem skłonna okazać im niejakie wyrozumienie, bo na tle osobników, jakie można czasem podziwiać w „Rozmowach w toku” jawią się jako intelektualna elita i obiecująca przyszłość narodu. We wspomnianym programie możemy bowiem widzieć od czasu do czasu na przykład niereformowalne kretynki, które z zasady uznają szkołę za rzecz absolutnie zbędną, oraz - całkowita nowość - młodociane bandytki, które leją na serio pięściami, obcasami i kastetem. Kogo? Każdego, kogo nie lubią. A nie lubią zasadniczo innych dziewczyn, które
staja się obiektem agresji z bardzo zasadniczych powodów: albo mają makijaż godzący w poczucie estetyki młodej gniewnej, albo noszą białe kozaczki, albo się gapią na…każdy pretekst dobry do rozładowania adrenaliny i totalnej złości na świat.

Jeśli dodać do tego młode, piękne (!), zadbane dziewczyny (często studentki), które nie wyobrażają sobie dobrej zabawy bez zalania się w trupa lub sportowo uprawiające seks w toaletach z przygodnie spotkanymi mężczyznami, bo właśnie to je kręci najbardziej - z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że za moich czasów tego nie było.

Osobnicy nie zainteresowani wiedzą ogólną szli do szkół zawodowych, pojedyncze egzemplarze dziwek znały swoje miejsce, pijaczki nie pretendowały do establishmentu, a kastetem posługiwali się bandyci rodzaju męskiego.

Upodobaniami odbiegającymi od przeciętnej normy moralnej nikt się radośnie publicznie nie chwalił, a młoda matka, która w dwa tygodnie po porodzie poszłaby w pijackie tango, aby obudzić się w łóżku z nieznanym facetem, byłaby bez wątpienia okazem z najbardziej dennego dna społeczności lokalnej.

Kończąc te dość smętne refleksje, pozwolę sobie zakończyć je słynnym pytaniem: - Szefie, czy widziałeś kiedy taką piękną katastrofę?

I oby nam gorycz porażki wynagrodził taniec niezapomnianego Greka Zorby.


Bo przecież jednak jakoś to wszystko idzie....

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (44):

Sortuj komentarze:

życzliwy
  • życzliwy
  • 13.12.2010 23:07

Jadzi kręgosłup pękł. życzliwie przyjmijmy, że z powodu nie zrealizowanych planów. Pozostał jej ten portal i możliwość znieważania ludzi o odmiennych poglądach. Idź Jadzi do spowiedzi i popraw się. dostrzeż nieszczęścia innych. Nie tylko swoje.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czy kiedyś było lepiej? Na pewno inaczej. Nie warto porównywać przeszłości do dzisiejszego dnia, zwłaszcza czasu swojego dzieciństwa/młodości, bo zawsze mocno zacierają nam się szczegóły i widzimy obraz całkowicie zamazany, idealistyczny.

Ja nigdy nie zapomnę czaru nagrywania i wymieniania się kasetami z muzyką zgraną z radia, podniecającego oczekiwania na premierę nowego singla np. Michaela Jacksona, który można było usłyszeć tylko w radio, konkretnego dnia, o konkretnej porze. Ale to nie znaczy, że teraz, choć czekanie na całe nowe albumy nie wiąże się z żadną specjalną emocją bo są one dostępne w każdej sekundzie w Internecie, jest gorsze. Po prostu inne.

Wiem, że to przykład zupełnie nie przystający ale wiele rzeczy można do tego sprowadzić. Pozdrawiam i głowa do góry, świat się zmienia, nie zatrzymamy go, pozostaje się dostosować na tyle by nie złamać swojego kręgosłupa (moralnego) :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

panie kaczorek, vel cała reszta menażerii, jeszcze pan nie skumał, że każdy pański wpis winduje tę wstrętną Kowalczykową na pierwszą stronę? Z tym IQ chyba rzeczywiście jest coś na rzeczy...

Małgorzato, Jacku - peace :) Mimo wszystko jest nas więcej, od jakiegoś czasu widać to po wynikach wyborów.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 07.12.2010 09:29

Tak...

Zapewne dlatego piszą czwórkami. Niechybnie są zdania, ze IQ pozwala się sumować.

Czterech debilów (to nie obraza, to stosowane określenie osób, które w skali IQ Wechslera osiągają od 50 do 69 punktów) nie da jednak rady zastąpić jednego geniusza...

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Intelekt tych osobników zawiera sie we wzorze IQ=100-99 " :)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Małgosiu, Jacku - ja już na awatara(y) nie zwracam uwagi, ponieważ intelekt tych osobników zawiera sie we wzorze IQ=100-99, a ich myśli tryskają jak źródła geotermalne pewnego "przewodnika duchowego" na którego bełkocie się wzorują. Motyw wiary w inwektywach, stylistyka zdań i ciężar "mysli" nie pozostawiaja złudzń. "Po owocach ich poznacie je..."
Awatary, które się tu produkują można nazwać z czystym sumieniem parodystami, bo jak mówił niezapomniany ks.Tischner
"Chrześcijaństwu w Polsce nie grozi dziś ani laicyzm, ani ateizm (przynajmniej na razie), ale parodia religii."

Komentarz został ukrytyrozwiń
POpowiec
  • POpowiec
  • 07.12.2010 07:27

PISula jest lepszy!

Komentarz został ukrytyrozwiń
Lutman
  • Lutman
  • 07.12.2010 05:41

Pogłębiona twórczość. Nawet POsula tak nie umi.

Komentarz został ukrytyrozwiń
KACZOREK
  • KACZOREK
  • 07.12.2010 01:13

Ikona W24 wisi znowu na pierwszej stronie, tak jak co nie utonie. Ile kosztuje taki abonament?

Komentarz został ukrytyrozwiń
Rybak
  • Rybak
  • 07.12.2010 01:10

Pisula czuje przesyt chamstwa a ja jego kultury osobistej i p...sania trzy po trzy para PO,wespół ze spół z sowietami.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.